Wojnicz: Czekam, kiedy premierzy Litwy i Polski razem złożą kwiaty na grobie Piłsudskiego

Przy okazji obchodów rocznicy Bitwy Warszawskiej i Bitwy Nadniemeńskiej, które zorganizował wileński oddział ZPL, zapytaliśmy naszych rozmówców, jakie znaczenie ma dziś przypominanie wydarzeń historycznych. Zdaniem Władysława Wojnicza, przedstawiciela Polaków w Radzie Wspólnot Narodowych, obecny kontekst polityczny również sprzyja "oswajaniu" kontrowersyjnych do tej pory treści historycznych.

zw.lt

Dobre relacje na najwyższym szczeblu państwowym – na poziomie prezydentów, premierów, ministrów, takie jak np. wspólne posiedzenie rządów Polski i Litwy, które odbyło się ostatnio, na pewno tworzą dobrą aurę, żeby zarówno opinia promowana w mediach na temat mniejszości polskiej była bardziej przychylna, ale też zwykłe stosunki międzyludzkie się polepszały. Zadawanie pewnego kierunku i tonu pozwala nam teraz cieszyć się wspólną spuścizną obojga narodów” – podkreśla Wojnicz.”Cieszy fakt, że malutkimi kroczkami zaczynamy akceptować naszych wspólnych wielkich synów Ziemi Wileńskiej. Piłsudski też nie był z kosmosu, był stąd. Mamy powody do domy z tego, że jest synem tego narodu, bo gdyby nie marszałek w 1920 roku, historia tego kraju mogła się potoczyć zupełnie inaczej” – uważa wiceprzewodniczący Rady Wspólnot Narodowych.

Władysław Wojnicz pozytywnie ocenia symboliczne wydarzenie, kiedy w połowie września podczas wizyty premiera Mateusza Morawieckiego na Litwie Wojsko Litewskie pełniło wartę honorową na Rossie. „Oczekuję następnego kroku – kiedy dwaj premierzy razem złożą wieniec przy Mauzoleum Józefa Piłsudskiego”.

Artykuł powstał w ramach projektu „Dialog pomiędzy narodami”, który jest współfinansowany przez Fundusz Wsparcia Prasy, Radia i Telewizji.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej