W domu najlepiej: Tomasz Bożerocki

„Historyk może być obiektywny, aczkolwiek całkowite odseparowanie się od swoich uczuć jest trudne, może wręcz niemożliwe” – mówi Tomasz Bożerocki, historyk, popularyzator historii, autor nowego programu o tematyce historycznej w Radiu Znad Wilii.

zw.lt

„Dobrym doświadczeniem było dla mnie pisanie rozprawy doktorskiej (na temat pamięci zbiorowej o Armii Krajowej, przyp. red.). Żyłem tematem podziemia, komunikacją pamięci podziemia, to mnie pochłonęło. Ale w pewnym momencie musisz odseparować się od swoich uczuć, żeby spojrzeć trzeźwo. Pomaga w tym baza teoretyczna, baza metodologiczna. Korzystając z niej, całkiem inaczej widziałem pewne procesy, oceniałem je nie przez swój własny pryzmat, jako Tomek, tylko jako naukowiec” – tłumaczy historyk.

Bożerocki jest również członkiem Klubu Rekonstrukcji Historycznej „Garnizon Nowa Wilejka”, uważa jednak, że działalność ta, jako jedna z form popularyzowania historii, nie przeszkadza w zachowaniu obiektywności historyka. „Ktoś mógłby zapytać, dlaczego rekonstrukcja polska? Jest to historia Wileńszczyzny, a Wileńszczyzna jest nieodłączną częścią Litwy. Czy historię Wileńszczyzny zostawimy komu innemu, niech ktoś inny się nią zajmie? Nie zmienimy historii, otrzymaliśmy ją taką, jaką otrzymaliśmy. Dzisiaj sami musimy nauczyć się nią posługiwać i znaleźć najlepsze rozwiązania. Dzisiaj konflikt polsko-litewski nie wywołuje już takich emocji, jak 30 lat temu, kiedy ten temat mógł wywołać burzę. Ludzie całkiem inaczej to postrzegają. Jest to raczej bardzo interesujące dla samych Litwinów – zobaczyć, jak wyglądali ci „okupanci” Wilna, dotknąć tego munduru” – opowiada Tomasz Bożerocki.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej