W domu najlepiej: Iwona Vinckevičienė

„Mogę powiedzieć kobietom, że okres urlopu macierzyńskiego to szansa na drugi wdech i wzięcie z tego życia wszystkiego, o czym marzysz. To jest też moja historia - po ciąży chciałam dla siebie odkryć jakieś hobby i przerodziło się to w pracę, w której chciałabym zostać już zawsze” – mówi Iwona Vinckevičienė, cukiernik, która produkuje własnej roboty torty, macaronsy i inne słodkości pod marką „Šokoladinis paršelis” („Czekoladowy prosiaczek”).

zw.lt

„Nad smakiem pracuję bardzo długo i staram się, żeby nie było to po prostu ciasto z kremem, tylko tort, który zachwyci i swoim wyglądem, i smakiem” – podkreśla młoda przedsiębiorczyni, która obecnie łączy pasję kulinarną z wychowaniem dwójki dzieci. Jednocześnie stale się dokształca i planuje w najbliższym czasie rozszerzać swój biznes.

„Wiadomo, że są połączenia smakowe, które do siebie pasują – na przykład ser pleśniowy i gruszka. Ale odzwierciedlić to w słodkich wyrobach – to już pewne wyzwanie. Tu potrzebna jest przede wszystkim kreatywność” – mówi cukiernik. W jej ofercie można na przykład znaleźć macaronsy z nadzieniem z buraczka. Jak przyznaje, klienci nie zawsze są otwarci na tego typu zestawienia, ale „zawsze trzeba mieć w zapasie kilka sztuk, żeby dać spróbować, człowiek mógł poczuć, co to jest i stwierdzić – ale to jest dobre!”.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej