Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Zuokas i Šimašius liderami w walce o fotel mera Wilna

Z najnowszych badań opinii publicznej, przeprowadzonych przez spółkę Baltijos tyrimai, wynika, że 25 proc. wileńskich wyborców oddałoby swój głos na obecnego mera Wilna Artūrasa Zuokasa, a 21 proc. na byłego ministra sprawiedliwości Remigijusa Šimašiusa. Waldemar Tomaszewski znalazł się na siódmym miejscu.

„Z tych sondaży można wywnioskować tylko jedno – konserwatyści poniosą wielkie fiasko w wyborach. O Tomaszewskim trudno coś powiedzieć, ponieważ aż 21 proc. respondentów nie ma zdania. Nie wiadomo, jaki procent wśród ankietowanych stanowiły mniejszości narodowe oraz ile osób w ogóle pójdzie na wybory. Sondaże bardzo często zaniżają wynik AWPL. Dzieje się tak, ponieważ proporcja przedstawicieli mniejszości narodowych jest mniejsza niż jest w rzeczywistości” – skomentował wynik sondażu politolog Mariusz Antonowicz.

Zuokas: Trzeba żyć miastem

Na trzecim miejscu znalazł się kandydat partii Litewska Lista (Lietuvos sąrašas) Naglis Puteikis, którego popiera 10 proc. mieszkańców Wilna. Kandydat Partii Pracy znalazł się na czwartym miejscu z 9 proc. poparcia. Kandydat konserwatystów Mykolas Majauskas może liczyć na 8 proc. głosów. Lidera AWPL wyprzedził również Petras Gražulis z partii „Porządek i Sprawiedliwości”, którego popiera 5 proc. wilnian. Tomaszewski ma 4 proc. poparcie mieszkańców Wilna, a kandydat socjaldemokratów Gintautas Paluckas – 3 proc.

Artūras Zuokas oraz Remigijus Šimašius są raczej zgodni w tym, że druga tura jest nieunikniona. „Jestem gotowy i konkurować, i współpracować z tym, kogo wybiorą do drugiej tury wileńscy wyborcy. Najważniejsze, aby to była osoba kochająca i znająca Wilno. To musi być osoba z określonym doświadczeniem. Ta osoba powinna wiedzieć, że należy żyć miastem, bo kompetencje mera są bardzo szerokie – od porodówki do cmentarza. Właśnie takie zrozumienie i światopogląd powinien mieć człowiek, który chce nie pracować, a żyć miastem. Miasto jest nieszczęśliwe, jeżeli mer przychodzi tylko do pracy” – wyjaśnił zw.lt mer Wilna.

Šimašius: Chciałbym, żeby nie było drugiej tury

Podobnego zdania jest również drugi faworyt walki o fotel mera. „Mamy różne badania opinii publicznej z których wynika, że z obecnym merem mamy bardzo podobny wynik. Od pozostałych kandydatów mamy spore oderwanie. Oczywiście bardzo bym chciał, żeby nie było drugiej tury. Jednak wszystko wskazuje na to, że druga tura się odbędzie’’– powiedział zw.lt Šimašius.

Kandydat Ruchu Liberałów sądzi, że wynik Tomaszewskiego jest trochę zaniżony i na pewno w pierwszej turze będzie lepszy. Jego zdaniem błąd lidera AWPL polega przede wszystkim na tym, że zbyt mocno akcentuje „sprawy narodowe”, a zbyt mało mówi o rzeczywistych problemach miasta. „Wśród polskich wyborców nadal popularne jest głosowanie według narodowości, część litewskich wyborców też głosuje na Juliusa Pankę, ale jest ich znacznie mniej. Dlatego sądzę, że Tomaszewski, przecenia swój wpływ. Wilnianie przede wszystkim potrzebują rozwiązań dotyczących Wilna, a nie rozwiązania polskich, rosyjskich czy litewskich problemów. Wszyscy mamy podobne problemy, to są miejsca pracy, przedszkola, ceny na ogrzewanie. Mi się wydaje, że o tych problemach Tomaszewski zbyt mało mówi i ludzie to czują” – wyjaśnił swój pogląd Šimašius.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!