Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Mokrzecka

Zułów bez polskiej flagi: Za nic mają świętości polskie

Decyzją Zarządu Głównego ZPL z Zułowa, które jest miejscem urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego, zniknęły polskie flagi. Wiceprezes Fundacji ,,Pomoc Polakom na Wschodzie” mówi, że cała sytuacja przypomina filmy Barei, z kolei działacz społeczny polskiej mniejszości na Litwie Władysław Wojnicz ma nadzieję, że ZPL odwoła swoją decyzję.

Na łamach periodyku Związku Polaków na Litwie pojawiła się publikacja, w której można przeczytać: „Ostatnio podejmowane czynności szkalowania i izolowania Zarządu Głównego ZPL od podejmowania decyzji i działań, czynią dalsze kontynuowanie prac i realizowanie planów w Zułowie praktycznie niemożliwymi. Nie są realizowane również zaplanowane inicjatywy dla uczczenia 100-lecia odzyskania niepodległości, z którym to miejsce ma szczególną więź. W takiej sytuacji biało-czerwone flagi – symbolizujące jubileuszowy rok – zostały ściągnięte z masztów”.

Dzięciołowski: Rodacy nie pozwolą targować się Zułowem

Oświadczenie wywołało poruszenie po obu stronach polsko-litewskiej granicy. „Jak się o tym dowiedziałem, to początkowo nie wierzyłem własnym oczom i musiałem ze trzy razy to przeczytać, żeby do mnie dotarło, że ktoś może wpaść na tak absurdalny pomysł. Moim zdaniem to jest taka klasyczna krzyżówka zachowań wypełniających definicję homo sovieticus Zinowiewa, czyli człowieka pozbawionego jakichkolwiek zasad i nastawionego na oportunizm” – skomentował sprawę dla zw.lt Rafał Dzięciołowski, wiceprezes Fundacji ,,Pomoc Polakom na Wschodzie”. Dodał, że sytuacja przypomina filmy Stanisława Barei opisujące absurdy życia w PRL.

Dzięciołowski podkreśli, że taka postawa dotyczy nie wszystkich członków ZPL, a tylko obecnych władz naczelnych. „Niestety tak się kończy wieloletni i nieodpowiedzialny flirt z ludźmi o ponurych czerwonych biografiach, którzy ukrywali się pod biało-czerwonym sztandarem. Dzisiaj widzimy, że za nic mają patriotyzm, wartości polskie, świętości polskie, bo Zułów jest świętością. Grają Zułowem, bo Rzeczpospolita nie pozwala im kraść, fałszować faktur, domaga się elementarnych zasad uczciwości? I z tego powodu nie będą nas dopuszczali do miejsca urodzin marszałka w roku 100. rocznicy odzyskania niepodległości? To jest tragiczne podsumowanie tej wielkiej pomyłki, jakim było budowanie mitu niezłomnej polskości i złe jego lokowanie. Na Litwie mieszkają wspaniali Polacy, pełni przywiązania do polskości, znacznie bardziej polscy niż Polacy w Polsce. Wierzę w to głęboko. Ale nie ci, na których Rzeczpospolita stawiała od lat. Nie ci, którzy nadają ton relacjom polsko-litewskim. I nie ci, którzy są największymi beneficjantami pomocy z Polski. Czas wyciągnąć z tego wnioski” – powiedział wiceprezes Fundacji ,,Pomoc Polakom na Wschodzie”, który jest również członkiem Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej.

Ostatnio pojawiły się pogłoski, że ZPL może odsprzedać działkę w Zułowie stronie polskiej. „Jestem przekonany, że członkowie ZPL nie pozwolą na to. Jest potrzebne współdziałanie Rzeczypospolitej, Polaków na Litwie. Zułów powinien być pod ich szczególną ochroną i pieczą. Nie może to odbywać się na takich zasadach, na jakich odbywała się współpraca w kwestii druku i kolportażu „Naszej Gazety”. Ta metoda funkcjonowania jest nie do przyjęcia. Czasy się zmieniły. Rzeczpospolita zaczyna się cenić i wyciągać wnioski w stosunku do naszych rodaków, którzy mają ją za nic i uważają tylko za źródło pieniędzy. Ufam, że to się nie stanie. Ufam, że Polacy na Litwie, uczciwi nasi rodacy, nie pozwolą na to, aby targować się Zułowem. Bądź traktować Zułów jako zakładnika gry z Rzeczpospolitą. Jako element szantażu i nacisku. Moim zdaniem to kompromituje zachowanie prezesa Mackiewicza i kompromituje tych, którzy stoją za nim i dają mu świadectwo moralności” – dodał Dzięciołowski.

Wojnicz: Decyzje podejmowane pod wpływem emocji

Władysław Wojnicz jest przekonany, że w roku odzyskania przez Polskę niepodległości Polacy muszą nie konfliktować, a jednoczyć się. „W moim pojęciu nieporozumienia, które są na dzień dzisiejszy na linii Zarząd Główny ZPL – Fundacja (Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie – przyp.red.) czy innymi instytucjami w Polsce, nie musiałyby się przekładać na wyrażanie naszych uczuć patriotycznych. 100-lecie niepodległości Polski jest bardzo ważnym wydarzeniem, które powinno być ponad konfliktami i nieporozumieniami. To święto powinno nas łączyć” – powiedział Władysław Wojnicz, członek Rady ds. mniejszości narodowych przy rządzie RL oraz członek ZPL.

Wyraził ubolewanie, że pod wpływem emocji są podejmowane tego typu decyzje. „Bardzo bym chciał, żeby działacze z Zarządu Głównego zastanowili się nad tym i zmienili swoje zdanie” – dodał Wojnicz.

Turyści z Polski

Polscy turyści od zawsze chętnie odwiedzają Zułów. W szczególności kombatanci, harcerze i przedstawiciele różnych organizacji patriotycznych. ,,Do Zułowa jadą przede wszystkim ludzie znający historię, bo wiadomo – to jest kolebka, gdzie się urodził marszałek Piłsudski” – powiedziała w rozmowie zw.lt wileńska przewodniczka Anna Sipowicz, która jest zaskoczona decyzją ZG ZPL.

Dwór w Zułowie spłonął w 1874 roku i rodzina Piłsudskich musiała przenieść się do Wilna. W 1934 roku stowarzyszenie weteranów wojny polsko-bolszewickiej odkupiło obszar dworu Zułów od armii i założyło komitet celem odbudowania rezydencji, w której przyszedł na świat Józef Piłsudski. Jednak po zajęciu Wileńszczyzny przez sowietów rezydencja została zniszczona. W 2005 r. działka na której stała rezydencja Piłsudskich została zakupiona przez ZPL.

,,Szkoda, że ZPL nie wykupił oficyny Piłsudskich, która się zachowała. To jedyny autentycznych obiekt, który się zachował z czasów marszałka. Znajduje się obecnie w prywatnych rękach, nie należy do nas, Polaków, podobnie jak cela Konrada w miejscu której znajduje się obecnie hotel” – powiedziała Sipowicz.

W Zułowie znajduje się również dąb, który w 1937 roku zasadził ówczesny prezydent RP Ignacy Mościcki oraz Aleja Pamięci Narodowej, która powstaje w odbudowywanej kompozycji pomnikowej według planu z 1937 roku. Zgodnie z planami ZPL w przyszłości będzie miała około 300 metrów długości. Będą tu rosły dęby upamiętniające wydarzenia z historii narodu polskiego oraz poszczególne osoby. W sumie ma tu stanąć około 100 drzew, a przy każdym – tablica z opisem, w uznaniu jakiej osoby lub wydarzenia je zasadzono.

Mackiewicz milczy

Niestety w trakcie pisania artykułu redakcji zw.lt nie udało się skontaktować z prezesem Michałem Mackiewiczem.

Z publikacji w „Naszej Gazecie” wynika, że ZPL odradza wycieczkom zwiedzania miejsca urodzin marszałka.

„Niestety, Zułów dziś nie jest gotowy na przyjęcie gości, bowiem jego stan nie odpowiada funkcji jaką w założeniu ma spełniać. Poczuwając się do odpowiedzialności za godne reprezentowanie miejsca urodzin Marszałka, uprzejmie prosimy kierowników wycieczek i grup podróżujących śladami Józefa Piłsudskiego w miarę możliwości nieplanowanie wizyt w Zułowie i nieorganizowanie tu uroczystości. O dalszym losie tego terenu jego właściciel – Zarząd Główny Związku Polaków na Litwie – zadecyduje w późniejszym okresie” – napisano w publikacji.

Autorzy tekstu przypominają, że „w ciągu kilkunastu lat Zarząd Główny Związku Polaków na Litwie włożył wiele wysiłku i starań w zabezpieczenie i uporządkowanie miejsca urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego, realizację idei przekształcenia go w miejsce pamięci narodowej”.

W artykule napisano, że w ciągu tych lat udało się usunąć pozostałości ferm kołchozowych, zasadzić krzewy dekoracyjne i drzewa, ustawić kamień pamiątkowy, zasadzić dębową Aleję Pamięci Narodowej. W prace były zaangażowane poszczególne koła ZPL oraz aktywna młodzież.

„Co prawda, uczucie należycie realizowanego celu przyćmiewało to, że, niestety, w ciągu minionych lat podejmowane przez nas kroki i działania nie doczekały się praktycznie należytego wsparcia od urzędów i organizacji, które nawet mają w swych założeniach zadania wspierania i rozwijania takich idei. Wręcz odwrotnie, to stamtąd docierały do nas pomówienia i nieprawdziwe informacje, jakby komuś specjalnie zależało na tym, by zamiary przekształcenia Zułowa w godne miejsce pamięci narodowej nigdy nie zostały zrealizowane” – podkreślają autorzy tekstu.

Napięcie na linii ZPL – władze Polski powstały w wyniku podejrzeń wysuniętych pod adresem prezesa związku Michała Mackiewicza. Otrzymał on wezwanie do prokuratury w Polsce w sprawie podejrzeń o nieprawidłowości w rozdysponowaniu środków przeznaczonych na druk „Naszej Gazety”. Sam Mackiewicz nie odpowiada na wezwania prokuratury, a zarzuty odpiera, utrzymując, że jest ofiarą osobistych porachunków niektórych urzędników państwa polskiego.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!