Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Żołnierze Wyklęci na Wileńszczyźnie

W antykomunistycznym podziemiu na Wileńszczyźnie walczyło około 200 Żołnierzy Wyklętych – szacuje prof. Jarosław Wołkonowski, badacz polskiego podziemia niepodległościowego.

Wskazuje, że oddzielną kartą zapisała się 5 Wileńska Brygada, która wycofała się z Wileńszczyzny w trakcie operacji Ostra Brama, pokonała kilkaset kilometrów i walczyła na terenie Polski”. Wśród nich był m.in. legendarny „Łupaszka” Zygmunt Szendzielarz, a także sanitariuszka Danuta Siedzikówna „Inka”.

Groby byłych AK-owców, Żołnierzy Wyklętych znajdują często na naszych cmentarzach parafialnych, w lasach, w polach. Szczątki 32 żołnierzy AK, zamordowanych w Wilnie w więzieniu przy ul. Ofiarnej, znajdują się w kolumbarium w Tuskulanach wśród około 700 innych ofiar reżimu sowieckiego.

„Ci akowcy, jak też pozostałe 700 osób, zostali zamordowani w Wilnie w podziemiach budynku KGB przy ulicy Ofiarnej. Ich ciała przewieziono do Tuskulanum, wrzucono do dołów i zakopano” – mówi prof. Jarosław Wołkonowski.

Tuskulanum – dzisiaj zespół pałacowo-parkowy – położony jest w wileńskiej dzielnicy Żyrmunai. Znajduje się tu neoklasycystyczny pałacyk zbudowany w 1825 roku. W 1940 roku Pałacyk Tuskulanum został znacjonalizowany, a z apartamentów pałacyku korzystali oficerowie służb bezpieczeństwa.

W 1994 roku w Tuskulanum rozpoczęto badania archeologiczne. Łącznie w latach 1994-1995 i 2003 r. odkryto tu szczątki 724 osób, z których 66 zidentyfikowano. Ustalono, że są to ofiary mordów popełnionych w wileńskim więzieniu NKGB/MGB w latach 1944-1947 – członkowie litewskiego ruchu oporu, żołnierze AK, osoby kolaborujące z nazistami, dezerterzy Armii Czerwonej.

Zwłoki ekshumowano z masowych grobów i umieszczono w kolumbarium zbudowanym nieopodal pałacyku na stoku sztucznie utworzonego wzgórza. Kolumbarium poświęcono w 2004 roku. Znajduje się tu około 700 bezimiennych skrzynek ze szczątkami posiadającymi jedynie numery.

„Tu, we wspólnym grobie, obok siebie spoczywają ci, którzy nie pasowali do systemu sowieckiego” – mówi Ilona Lewandowska – historyk, dziennikarka dziennika Kuriera Wileńskiego, która pisze rozprawę doktorską na temat Tuskulanum.

Zaznacza, „to miejsce jest bardzo symboliczne”. „Z jednej strony podoba mi się pomysł wyeksponowania tej niesprawiedliwości, która wyraża się w tym zrównaniu zbrodniarza z człowiekiem, który walczył za swoją ojczyznę. Z drugiej strony mam świadomość, że tym ludziom po prostu należy się własny grób z imieniem i nazwiskiem”.

Ilona Lewandowska zapoznała się z teczkami 32 AK-owców zamordowanych w celach śmierci. „To byli bardzo młodzi ludzie – mówi. – W tych teczkach są ich listy do żon, narzeczonych, listy, jakie oni otrzymywali. Wynika z nich, że nie byli świadomi tego, że mogą zginąć”.

Z pomysłem identyfikacji szczątków AK-owców znajdujących się w Tuskulanum przed kilkoma laty wystąpił Jarosław Wołkonowski. Przed kilkoma tygodniami Jarosław Szostko z Klubu Rekonstrukcji Wojennej „Garnizon Nowa Wilejka” i redakcja Kuriera Wileńskiego rozpoczęli poszukiwanie rodzin byłych żołnierzy ruchu podziemia niepodległościowego na Wileńszczyźnie.

Jak poinformowała Lewandowska, „zgłosiło się już dziewięć rodzin”.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!