Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Knutowicz

Znicz: Gest pamięci czy problem ekologiczny?

Płonące znicze są stałym symbolem Uroczystości Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego. Specjaliści jednak zauważają, że stają się one coraz większym problemem ekologicznym - nie mogą być poddane powtórnej obróbce i najczęściej są wyrzucane do kontenerów do tego nieprzeznaczonych.

Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą na swoim profilu na „Facebooku” wydał oświadczenie, nawołujące do uporządkowania grobów po dniu Wszystkich Świętych. 1 listopada na nekropolii zapłonęło prawie 15 tys. zniczy. „Zużyte znicze często pękają (zwłaszcza zimą) i zostawiają ślady na pomnikach nagrobnych. Ponadto zebranie ogromnej ilości zniczy jest poważnym wezwaniem, a kilka osób nie daje rady z zaistniałym problemem” – czytamy w komunikacie. Osoby chętne do pomocy są proszone o zgłoszenie się do administrator najstarszych wileńskich nekropolii p. Nijolė Minasianienė pod numerem 861525887.

Fot. Roman Niedźwiecki

Darius Jakutonis, koordynator projektów w spółce „Stebulė”, zajmującej się uporządkowaniem wszystkich wileńskich nekropolii, sądzi, że duża liczba zniczy, jakie są wyrzucane po Zaduszkach, jest ogromnym problemem. „Tak naprawdę, dopiero w tym roku poważnie się zainteresowałem, jak te znicze są utylizowane. Współpracujemy z firmami, które tym się zajmują, dlatego udzieliły nam niektórych informacji” – powiedział koordynator w wywiadzie portalowi zw.lt.

Jakutonis wyjaśnia, że wszystkie wyrzucone znicze są wywożone do Kłajpedy, gdzie zostają spalone. Zwraca uwagę również na fakt, że zostaje spalana też świeczka, która jest wkładana do znicza. Obróbka znicza jako produktu zrobionego ze szkła nie jest możliwa, ponieważ w nim pozostaje parafina, która przeszkadza w recyclingu. Popiół, który pozostaje po spaleniu zniczy, jest znowu wywożony i rozsypywany do wcześniej wykopanych jam. Po ulewnych deszczach zamienia się on w materiał przypominający asfalt i jest warstwą szkodliwą.

„W związku z tym pogłębia się i tak ogromny problem ekologiczny. Gdyby tych zniczy było mniej albo były one tworzone z wosku, jak te świeczki, które rozpalali nasi rodzice, mielibyśmy mniej problemów. Woskowe świece po wypaleniu się nie pozostawiają żadnych śladów. Rozumiem jednak, że tradycyjne znicze są wygodą dla mieszkańców – zobaczyli je w sklepie, kupili, zapalili, cieszą się faktem, że znicz płonie nawet przy podmuchach wiatru i się nie zamyślają nad aspektami ekologicznymi” – podsumowuje rozmówca.

Fot. Roman Niedźwiecki

Według przedstawiciela spółki, pracownicy „Stebulė” po upłynięciu tygodnia zbierają znicze wyłącznie z nekropolii o znaczeniu historycznym, czyli cmentarza na Rossie, Bernardyńskiego, Antokolskiego oraz Saulės. Na pozostałych za zbiórkę zniczy są odpowiedzialne osoby zwiedzające nekropolię. „Stebulė” nie odpowiada również za cmentarze zamknięte i opuszczone.

Jak zauważa Jakutonis, pomoc w zbieraniu śmieci z cmentarzy jest bardzo potrzebna. „Szczególnie jesteśmy wdzięczni stołecznym szkołom, które pomagają przed feriami jesiennymi – praktycznie wszystkie placówki biorą udział w sprzątaniu nekropolii. Po świętach tylko kilka szkół przychodzi nam na pomoc. Mamy też garstkę wolontariuszy, np. grupy emerytów, które przychodzą zebrać znicze. Dlatego nigdy nie odmawiamy pomocy i zapraszamy wszystkich chętnych, aby dołączyli do nas” – twierdzi Jakutonis.

Jeżeli chodzi o ilość wywożonych zniczy, koordynator wyjaśnia, że należy je liczyć w kontekście całkowitej ilości wywożonych odpadów. „Ogółem w październiku wywieźliśmy 650 ton śmieci. Do tej kategorii należą znicze, kwiaty i inne tzw. zielone odpady. Innymi miesiącami wywozimy do 200 ton śmieci” – liczy kooordynator. Według rozmówcy, w listopadzie taka ilość już będzie mniejsza. „Największe tłumy na cmentarze przychodzą w październiku. Wszyscy sądzą, że ilość odpadów drastycznie się zwiększa w listopadzie, ale tak nie jest. W grudniu otrzymamy wyniki z listopada. Podejrzewam, że liczba odpadów wtedy będzie wynosiła około 300 ton” – wyjaśnia Jakutonis.

Fot. Roman Niedźwiecki

Judita Nauckuvienė, kierowniczka Wydziału Porządkowania Miasta i Ochrony Środowiska Samorządu m. Wilna, zgadza się z poprzednim rozmówcą i stwierdza, że ilość wywożonych śmeci z cmentarzy drastycznie się zwiększa na końcu października. „Jeżeli w innych miesiącach roku wywozimy odpady z nekropolii tylko kilka razy w tygodniu, to na dany moment wywózka śmieci jest organizowana kilka razy w ciągu dnia” – wyjaśnia Nauckuvienė.

Kierowniczka potwierdza również, że brakuje osób, które się zajmują uporządkowaniem nekropolii o znaczeniu historycznym. „Mogę tylko potwierdzić, że w ten weekend litewscy skauci będą sprzątali cmentarz na Rossie” – dodaje przedstawicielka samorządu.

Według Nauckuvienė, taka ilość śmieci rzeczywiście stanowi coraz większy problem dla władz samorządowych. Jedną z przyczyn jest fakt, że znicze najczęściej są wyrzucane wraz z innymi odpadami zielonymi. Kierowniczka sądzi, że takich zniczy na cmentarzach jest po prostu zbyt wiele. „Ludzie nie zastanawiają się nad tym, dlaczego niosą tyle zniczy – a są to całe pudła. W zupełności wystarczy jednego znicza” – uważa Nauckuvienė.

Według kierowniczki wydziału, najlepszym sposobem na zapobieganie problemu jest edukacja mieszkańców na temat tego problemu i wyjaśnianie, dlaczego taka ilość zniczy jest marnotrawstwem. „W zasadzie, ludzie płacą dwa razy – pierwszego razu za znicz, drugi – za wywózkę tego znicza” – podsumowuje rozmówczyni portalu zw.lt.

Na problem wyrzucania zniczy zwracają uwagę nie tylko specjaliści, ale również zwykli mieszkańcy Wilna. Dyżurna cmentarza w Sałtoniszkach, która wolała pozostać anonimowa, twierdzi, że ludzie odwiedzający groby bliskich nie myślą o tym, co wrzucają do kontenerów na śmieci. W związku z tym w jednym pojemniku często można znaleźć jak spalone znicze, tak i liście czy kwiaty. To stwarza dodatkową pracę dla administracji nekropolii, która musi segregować wyrzucane odpady. Według dyżurnej, najlepszym rozwiązaniem problemu byłaby nowa ustawa, pozwalająca na zapalenie wyłącznie jednego znicza i mandaty za nieposłuszeństwo. „Europa, a segregować nie umieją” – podsumowuje kobieta.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!