Zmarł Wacław Pacyno

W wieku 87 lat zmarł wieloletni prezes Klubu Weteranów Armii Krajowej Wacław Pacyno - żołnierz AK, uczestnik Operacji „Ostra Brama” oraz więzień sowieckich obozów.

zw.lt
Zmarł Wacław Pacyno

Fot. Archiwum

Wacław Pacyno urodził się na terenie dzisiejszej Białorusi. W czasie II wojny światowej należał do AK, pracował w wywiadzie. „Przeważnie wywiad, gdzie stacjonują niemieckie wojska. Byliśmy za Lidą, tam był taki przystanek Kurhan, tam był nasz punkt obserwacyjny. Moim zadaniem było dowiedzieć się, gdzie są karabiny maszynowe, gdzie jest jakieś uzbrojenie niemieckie. To robiłem i składałem meldunki oficerom. Mi to się udawało” – tak po latach wspominał o swojej służbie w konspiracji.

W czasie Operacji „Ostra Brama” jego oddział nie dotarł do Wilna. Po tym, jak sowieci podstępnie częściowo rozbroili AK, część osób z jego oddziału wyruszyło do Polski. Wacław Pacyno został jednak w domu. W 1951 r. został aresztowany i skazany na 10 lat.

W 1955 r. wyszedł na wolność.

Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości pełnił funkcję prezesa Klubu Weteranów Armii Krajowej. To właśnie on jest jednym z inicjatorów pojednania z żołnierzami Vietinė Rinktinė gen. Povilasa Plechavičiusa. Co prawda później nie był do końca przekonany, co do tego pojednania.

„Nie wiem, czy podpisanie tego porozumienia ze strony Litwinów było uczciwe. Podpisać umowę podpisali, a później jakoś zanikli. Musiało być jakoś bardziej po koleżeńsku. Pojednanie to była wielka sprawa, przecież podpisano w Pałacu Prezydenckim, w obecności prezydenta i dygnitarzy. Później była wspólna wycieczka pod Grunwald. Ze strony „plechavičiusów” był taki Pavlavičius, powiedział: „Napiszemy książkę i zaprosimy Pana na prezentację”. Odpowiedziałem: „Jeśli nie napiszecie jakichś brudów to przyjadę”. Po jakimś czasie została napisana ta książka i oni znaleźli takiego pana Landsbergisa i dali w niej jego wypowiedź. On powiedział, że jakoby w jednym z wileńskich kościołów znaleziono protokoły AK. I jakoby wśród nich znaleziono taki rozkaz, że AK ma zająć te wszystkie tereny, całą Litwę, ma wywieźć wszystkich Litwinów i przywieźć tu Polaków. To nie prawda. Takiego rozkazu nie było” – wspominał po latach weteran.

PODCASTY I GALERIE