Ziarno Wiary: Trzeba, abyśmy byli ludźmi zmartwychwstania

Dzisiejsza Ewangelia to wielkie bogactwo treści. Ona ukazuje nam to pierwsze wrażenie ludzi, którzy dowiedzieli się o zmartwychwstaniu, ale jeszcze ciągle nie są pewni, co się stało, jak się to stało. Są zdziwieni, zatrwożeni, radośni, ale też trochę niepewni. Myślę, że ta dzisiejsza Ewangelia przypomina drogę wiary każdego z nas.

ks. Wojciech Górlicki
Ziarno Wiary: Trzeba, abyśmy byli ludźmi zmartwychwstania

Fot. zw.lt

Maria Magdalena, która zobaczyła kamień odsunięty od grobu, właściwie nie uwierzyła w tym momencie w zmartwychwstanie, powiedziała: ,,zabrano Pana z grobu i nie wiemy gdzie Go położono”. Z drugiej strony ona jest pierwszym świadkiem pustego grobu. To ona, nie apostołowie, jest tą, która mówi ,,grób Pana jest pusty”.

Do grobu przychodzą apostołowie, umiłowany uczeń Jan i ten, który przez Jezusa został szczególnie wybrany na głowę Kościoła – Piotr. Zresztą widzimy w zachowaniu Jana szacunek względem Piotra. Jan przybiegł pierwszy, ale nie wszedł, zaczekał na Piotra. Dopiero Piotr wszedł do grobu. Zobaczył to, co powiedziała Maria Magdalena – ,,grób jest pusty”, ale uczniowie zinterpretowali ten fakt już zupełnie inaczej.

Ewangelista Jan, ten, który przybył pierwszy do grobu napisał: ,, ujrzał i uwierzył”, dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych. Możemy zapytać, jak to uwierzył, przecież był świadkiem, że Chrystus zmartwychwstał, otóż – nie. On zobaczył pusty grób. Nie widzał samego momentu zmartwychwstania i jeszcze nie spotkał się ze zmartwychwstałym Jezusem. Uwierzył, gdy zobaczył pusty grób. To świadectwo pustego grobu było dla niego wystarczające,aby przypomnieć sobie, to co Chrystus mówił, że „trzeciego dnia zmartwychwstanę”.
I to wystarczyło, aby uwierzył.

Oczywiście, ta wiara uczniów później przechodzła różne próby. Ta wiara uczniów póżniej dojrzewała, miał chwile wahań. Uczniowie byli w strachu zgromadzeni w Wieczerniku. Ci, którzy szli do Emaus właściwie trochę zwątpili. Niektórzy wrócili do swojego dawnego zajęcia, także Piotr – do łowienia ryb. Uczniowienie wiedzieli, jak się zachować, co będzie dalej. Byli trochę zdezorientowani, ale w ich sercach napewno zaczynało się coś dziać. Ta wiara dojrzewała.

To tak jak z naszą wiarą. Jesteśmy ludźmi wiary, ale czasami stawiamy pytania, mamy wątpliwości, chcielibyśmy dotknąć, tak jak święty Tomasz w Wieczerniku. O czym będziemy czytać za tydzień w Ewangelii. Chcielibyśmy takich namacalnych domodów, ale wtedy już nie byłoby wiary, wtedy byłaby poprostu wiedza. Tam, gdzie jest wiedza – nie ma już miejsca na wiarę.

Jan, Piotr, Maria Magdalena ujrzeli pusty grób i uwierzyli. To jest droga naszej wiary, bo my nie dotknęliśmy Chrystusa poza Eucharystią, ale w Eucharystię też musimy wierzyć. Nie dotknęliśmy Jezusa w taki sposób jak Tomasz, jak apostołowie, jak zgromadzeni w Wieczerniku. Nam się nie objawił po zmartwychwstaniu w sposób fizyczny. Wierzymy, bo do tej wiary doprowadzili nas nasi rodzice, póżniej być może także kapłani, siostry zakonne , katecheci, nasi chrzestni, nasi dziadkowie, babcie. Oni nam po raz pierwszy pokazali ten pusty grób. Oni nam opowiedzieli o zmartwychwstaniu Jezusa.

Ta prawda o Zmartwychwstaniu zmienia życie uczniów. Oni przestają być w pewnym momencie zalęknionymi, oni przestają być takimi, którzy jeszcze w Prawdzie chodzą, nauczają, ale jeszcze bez takiej pewności. Gdy przychodzi ta wiara w prawdę o Zmartwychwstaniu, oni stają się pełnymi entuzjazmu, odważnymi głosicielami prawdy o zmartwychwstaniu. Głosić prawdę o zmartwychwstaniu, to znaczy z odwagą przyznawać się do tego, że Jezus jest Panem mojego życia. Przyznawać się do tego wszędzie, gdzie Bóg nas stawia. Przyznawać się w pracy, w szkole, na studiach. Być świadkiem tego.

Zwróćmy uwagę, że dzisiaj ludzie potrafią opowiadać o różnych wydarzeniach ze swojego życia, czasami niezbyt chlubnych, czasami i takich, których powinni się wstydzić. A my chrześcijanie, nie zawsze mamy odwagę opowiedzeć o naszej wierze. Nie zawsze mamy odwagę dać świadectwo, że widziałem ten pusty grób, wierzę w zmartwychwstanie Jezusa. Dmnie jest to wystarczający dowód zmartwychwstania Jezusa. Chcę być takim, jak on mnie uczy. Nie zgadzam się na zło, nie zgadzam się na grzech, nie zgadzam się na nieuczciwość, bo Chrystus zmartwychwstał i On powołuje mnie do życia wiecznego.

Trzeba, abyśmy byli ludźmi zmartwychwstania. Trzeba, abyśmy tę prawdę o zmartwychwstaniu przekazywali innym. Maria Magdalena od razu podzieliła tym, co zobaczyła z apostołami. Później apostołowie głoszą tę prawdę innym. Na tym ma polegać nasza wiara w zmartwychwstanie, mamy dać świadectwo, że Chrystus zmartwychwstał. Najpierw wobec naszych najbliżsyzch mamy dawać świadectwo poprzez miłość, szacunek, dobro, uczciwość, ale także później wobec innych ludzi.

Pierwsza gmina chrześcijańska charakteryzowała się czymś bardzo ważnym inni zachwyceni mówili ,,patrzcie,jak oni się miłują, jakie wśród nich jest zrozumienie,jak oni pięknie potrafią jeden drugiego szanować, traktować”. To było zachwycające w pierwszych gminach chrześcijańskich.

Dbajmy o to,abyśmy tak właśnie żyli. Byśmy tak świadczyli, że Chrystus Zmartwychwstał. Takiego pięknego zmartwychwstania w życiu, w sercu każdego z nas życzę.

PODCASTY I GALERIE