Zamrożenie kont białoruskiego sanatorium w Druskiennikach

Obywatele Litwy pracujący w sanatorium ,,Belorus" otrzymają pomoc za pośrednictwem służby zatrudnienia, obiecuje minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis. Mer Druskienik, Ričardas Malinauskas, nazywa zamrożenie kont sanatoryjnych z powodu sankcji nałożonych przez Unię Europejską - czynem absurdalnym.

vz.lt
Zamrożenie kont białoruskiego sanatorium w Druskiennikach

Fot. baltija.eu

Gabrielius Landsbergis twierdzi, że władze państwowe rozważają, jak bezpośrednio pomóc pracownikom sanatorium ,,Belorus” które zostało dotknięte sankcjami Unii Europejskiej. Według niego, ludzie będą mogli uzyskać pomoc za pośrednictwem służby zatrudnienia.

Zauważa również, że część dochodów otrzymywanych przez pracowników tego sanatorium pochodzi od Litwy.

,,Czy sanatorium wogóle istniałoby bez wsparcia rządu litewskiego. Istnieje wiele pytań dotyczących tego, co poprzedni rząd zrobił, aby wesprzeć takie obiekty w trakcie protestów. Być może istnieją sposoby, aby pomóc tym ludziom, nie przekazując tych pieniędzy do sanatorium, które należy do administracji Łukaszenki, ale pomagając im poprzez struktury w naszym państwie” – mówi Landsbergis.

Malinauskas: to jest absurd

Zdaniem mera Druskienik Malinauska, taka decyzja może dotknąć setki Litwinów pracujących w sanatorium, którzy nie otrzymali jeszcze pomocy z rządu centralnego.

,,To absurd, szkoda, że zwykli ludzie cierpią z powodu jakiejś międzynarodowej polityki. Sanatorium nie tylko, że nie może kontynuować działalność, nie może wypłacić ludziom wynagrodzenia, nie może płacić za ciepło, wodę i inne rzeczy. Co ma zrobić sanatorium? (…) Ludzie tu odpoczywają, a 90% wszystkich uczestników zajęć stanowiły dzieci. Podjęcie takich działań jest czymś niezgodnym ze zdrowym rozsądkiem” – powiedział we wtorek Malinauskas podczas rozmowy z BNS.

,,Swedbank” zamroził konta sanatoryjne z powodu sankcji UE wobec Centralnego Zarządu Gospodarczego znajdującego się w administracji prezydenta Białorusi. Sanatorium działa jako podmiot publiczny, a zarząd gospodarstwa jest udziałowcem sanatorium.

Ilja Epifanov, dyrektor sanatorium „Belorus”, mówi, że zwrócił się do władz litewskich, z prośbą umożliwienia pracownikom wypłaty wynagrodzenia, ponieważ w tej chwili nie jest w stanie tego zrobić ze względu na zamrożone konta.

Epifanow poinformował, że instytucja ta nie otrzymuje wsparcia ze strony Białorusi.

PODCASTY I GALERIE