Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

„Z dumą patrzymy w przeszłość, z nadzieją budujemy przyszłość”. Święto Niepodległości na Rossie

"Wśród mogił mieszkańców tej ziemi, w miejscu, gdzie na wieki spoczęło serce wielkiego wileńskiego patrioty i pierwszego naczelnika państwa polskiego, Marszałka Józefa Piłsudskiego, co roku zadajemy sobie pytanie, czy dobrze korzystamy z ich dziedzictwa?" - mówił ambasador RP na Litwie Jarosław Czubiński podczas obchodów Święta Niepodległości Polski na wileńskiej Rossie. W uroczystościach wzięli udział politycy, działacze społeczni, harcerze, uczniowie szkół. Na czas dotarli też uczestnicy XX Sztafety Niepodległości.

Na grobie, przy którym wartę honorową pełnili polscy kombatanci i harcerze, kwiaty złożyli przedstawiciele polskiej placówki dyplomatycznej, polskich organizacji społecznych i samorządowych, placówek oświatowo-kulturalnych, a także uczniowie polskich szkół, polscy turyści.

Na Rossę przybyli między innymi przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, europoseł Waldemar Tomaszewski, wiceprzewodniczący Sejmu Litwy Jarosław Narkiewicz, posłowie na sejm z ramienia AWPL, merowie rejonów wileńskiego i solecznickiego.

Co roku zadajemy sobie pytanie, czy dobrze korzystamy z ich dziedzictwa?

„Spotkaliśmy się dziś w południe w radosnym dniu narodowego Święta Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej w miejscu wyjątkowym i szczególnie ku temu właściwym, przy mauzoleum Matki i Serca Syna na Rossie. Od lat tradycją jest, że w dniu 11 listopada w Wilnie, ciesząc się z danej nam przez pokolenia naszych przodków wolności oddajemy hołd tym, którzy niegdyś niepodległość Polsce wywalczyli. Wśród mogił mieszkańców tej ziemi, w miejscu, gdzie na wieki spoczęło serce wielkiego wileńskiego patrioty i pierwszego Naczelnika państwa polskiego, Marszałka Józefa Piłsudskiego, co roku zadajemy sobie pytanie, czy dobrze korzystamy z ich dziedzictwa? Drodzy państwo, dobrze wypełniamy zobowiązania wobec wielkich przodków i jesteśmy z tego dumni” – podkreślił w swoim przemówieniu ambasador Jarosław Czubiński.

„Dzisiaj wolna Polska jest państwem silnym, stabilnym i demokratycznym. Jesteśmy wiarygodnym członkiem międzynarodowej zbiorowości, z którym liczą się inni i wysłuchują naszych opinii. Potrafimy przy tym prowadzić dialog i wsłuchujemy się też w opinie innych. Pomagamy tym, którzy takiej pomocy potrzebują. Już piąty raz samoloty z biało-czerwoną szachownicą na skrzydłach ochraniały niebo nad Wilnem, Rygą i Tallinem. Szanujemy prawa i wolności obywatelskie. Dbamy o własnych obywateli, rodaków i mniejszości narodowe żyjące w Polsce. Pielęgnujemy oraz rozwijamy polskie tradycje, wartości i kulturę, ale dajemy również innym żyć w duchu własnych wartości. Wspiera to nasze pragnienie tworzenia Polski nowoczesnej, innowacyjnej, dynamicznej, radosnej i szczęśliwej – ojczyzny wszystkich Polaków i dobrego, przyjaznego miejsca zamieszkania dla przedstawicieli innych narodów” – mówił ambasador.

 Pamiętamy o Polakach na Wileńszczyźnie. Pomagamy wam tam, gdzie taka pomoc jest oczekiwana i możliwa

„Pamiętamy też o polskich domach, w których prawie 20 milionów naszych rodaków na co dzień zamieszkuje poza granicami Rzeczypospolitej. Jesteśmy z nimi, gdy ich prawa w krajach zamieszkania nie są respektowane. Pamiętamy o Polakach na Wileńszczyźnie. Pomagamy wam tam, gdzie taka pomoc jest oczekiwana i możliwa. Cieszymy się z waszych sukcesów i wspieramy w chwilach zwątpienia, bowiem przecież tak powinno być w naszej wielkiej polskiej rodzinie” – zaznaczył J. Czubiński.

„W tym tak uroczystym, ale jednak bardzo radosnym dniu my, Polacy, z dumą patrzymy w przeszłość, ale jednocześnie z nadzieją i zaangażowaniem budujemy przyszłość – naszą własną, naszej wspólnoty, naszych krajów. Niech radość będzie dominująca. Niech złe sprawy i uczynki nie przyćmiewają jej w przyszłości, a przyjazne współistnienie i zrozumienie niech stanie się fundamentem dla prawdziwej zgody” – zakończył ambasador, składając zebranym życzenia z okazji Święta Niepodległości.

Tuż przed rozpoczęciem uroczystości na Rossę dotarli uczestnicy XX Sztafety Niepodległości, którzy wystartowali w sobotę z Warszawy. Dzisiejszy – ostatni etap biegu rozpoczął się o 5.30 w Zułowie. Na mecie, przy grobie Matki i Serca Marszałka, około 200 uczestników sztafety rozwinęło 123-metrową biało-czerwoną flagę. Liczba metrów symbolizuje lata Polski pod zaborami.

„Codziennie przebiegaliśmy 170 km. Dziś od Zułowa na Rossę przebiegliśmy 67 kilometrów. Ogółem w sztafecie uczestniczyło około 200 osób. Byli to harcerze w Wileńskiego Hufca Maryi, harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie, harcerze z Głowna – Hufiec Kornela Makuszyńskiego, uczestnicy Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego i inne liczne środowiska” – wymieniała w rozmowie z zw.lt komendantka 20. Sztafety Niepodległości, harcmistrzyni Julia Bartoszewicz.

Każde dziecko, każdy uczestnik po prostu sam chciał przebiec jak najwięcej kilometrów

„Myślałam, że wcześniej i częściej będziemy musieli podnosić motywację uczestników. Tymczasem każde dziecko, każdy uczestnik po prostu sam chciał przebiec jak najwięcej kilometrów. Bieg codziennie trwał około 14 godzin. Przybiegaliśmy nieraz późno w nocy, wstawaliśmy bardzo wcześnie. Ale każdy, kto brał udział, wiedział, że to się robi dla ojczyzny, dla swojej historii, dla uczczenia pamięci tych poległych za ojczyznę” – powiedziała Julia Bartoszewicz.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!