Wilno i Wileńszczyzna
Kurier Wileński

Wznowiono dyskusje w sprawie budowy metra w Wilnie

Rok temu litewski sejm dał zielone światło dla powstania metra w Wilnie. Nie zmieniło to jednak zdania administracji samorządu wileńskiego, która nadal uważa, że ten nowy środek transportu nie jest racjonalnym pomysłem, podając tramwaj jako alternatywę.

Tymczasem inicjatorzy budowy metra podkreślają, że projekt dla stolicy jest niezbędny – brakuje tylko woli politycznej. O potrzebie budowy, możliwościach i kosztach budowy metra w Wilnie mówiono na wczorajszej konferencji prasowej, w której udział wzięli Rasa Ališauskienė, kierownik spółki badań opinii publicznej Baltijos tyrimai, Juozas Zykus, przewodniczący zarządu Metro sąjūdis oraz prof. Jonas Butkevičius, doktor nauk technicznych.

Z przedstawionych podczas konferencji wyników badań opinii publicznej wynika, że 99 proc. mieszkańców Wilna jako jeden z głównych problemów w stolicy wskazuje zatory drogowe. Natomiast 40 proc. respondentów uważa, że metro przyczyniłoby się do rozwiązania problemu „korków” oraz opowiada się za jego budową.

„Naukowcy z Wileńskiego Uniwersytetu Technicznego im. Giedymina obliczyli, że z powodu problemów związanych z zatorami drogowymi, jedynie Wilno traci rocznie ok. 1,7 mld euro. Uwzględniając to, że budżet stolicy wynosi 679,5 mln euro, nasuwa się wniosek, że „spalamy” na drogach równowartość ponad trzech budżetów miasta. Ile więc jeszcze musimy stracić, żeby władze miasta wreszcie podjęły się odpowiednich rozwiązań komunikacyjnych?” – powiedział Juozas Zykus.

Przewodniczący zarządu Metro sąjūdis podkreślił, że metro sprzyja zmniejszeniu zanieczyszczenia powietrza oraz zwiększeniu mobilności mieszkańców i turystów. Dodał też, że realizacja projektu metra byłaby korzystna w obliczu zbliżającego się kryzysu gospodarczego. Szacuje się, że dzięki budowie mogłoby zostać stworzonych ok. 6 tys. nowych miejsc pracy oraz pojawiłoby się wiele nowych przestrzeni komercyjnych dla drobnego i średniego biznesu. Według Zykusa, budżet państwa wskutek realizacji projektu nie poniósłby strat, ponieważ metro byłoby budowane wyłącznie przez prywatny kapitał. „Pieniądze płynęłyby do budżetu, a nie z niego. Wilno potrzebuje trzech linii metra, których łączna wartość wyniesie ok. 2,5 mld euro. Budowa pierwszej linii Pilaitė-Centrum przyciągnęłaby ok. 451 mln euro prywatnych inwestycji. Dzięki budowie rocznie budżet państwa mógłby zyskać dodatkowo ok. 140 mln euro” – wymieniał Zykus, podkreślając, że cena biletu na metro nie byłaby wygórowana i mogłaby wynieść ok. 1,2 euro.

Warto zaznaczyć, że wcześniej przedstawiciele stołecznego samorządu stwierdzili, że przepływ pasażerów w Wilnie jest niewystarczający, żeby metro się opłaciło. Juozas Zykus wskazał natomiast, że podczas swoich obliczeń samorząd nie uwzględnił faktu, że miasto ciągle się rozszerza oraz że przepływ pasażerów zwiększyłby się dzięki temu, że ponad trzecia część kierowców zamiast samochodów – wybrałaby jazdę metrem. Prof. Jonas Butkevičius dodał, że wielkość miasta nie powinna być przeszkodą w budowie metra. „To, że dla funkcjonowania metra potrzeba co najmniej milion mieszkańców, jest tylko mitem z czasów sowieckich.

W Europie 16 miast zajęło się budową metra, nie mając tego miliona mieszkańców. Natomiast w 10 z tych miast liczba ludności jest podobna albo niższa niż ta, którą mamy w Wilnie! Najmniejsze miasta, które mają metro, to szwajcarska Lozanna oraz francuski Ren, gdzie mieszka odpowiednio 137 tys. i 215 tys. osób” – zaznaczył Butkevičius dodając, że we wdrożeniu nowego środka komunikacji miejskiej przeszkadzają nie finanse, ale brak woli politycznej.

Brygita Łapszewicz

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!