Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Knutowicz

Wystawa „Radziwiłłowie. Historia i dziedzictwo książąt”: Tutaj serce bije szybciej

W Pałacu Władców w Wilnie została otwarta wystawa "Radziwiłłowie. Historia i dziedzictwo książąt". Jest to największa w historii muzealnej ekspozycja, poświęcona życiu i działalności tego rodu.

Założyciel Fundacji Trzy Trąby, jeden z organizatorów wystawy i potomek rodu Radziwiłłów Maciej Radziwiłł podkreślił, że wystawa nie jest wyłącznie opowieścią o wielkiej historii kraju. Każdy zabytek pokazuje historię przedmiotów, które się układają w wielką układankę dziejową. Niektóre przedmioty zachowały się w rodzinie przez kilkaset lat, mimo tragicznych losów kraju i rodziny Radziwiłłów.

Według potomka rodu, Radziwiłłowie i Wilno – to jedność, ponieważ w tym mieście kiedyś się znajdowało 9 pałaców, należących do tego rodu. Przez 400 lat Radziwiłłowie sprawowali najważniejsze stanowiska w kraju – byli kanclerzami, hetmanami, wojewodami, kasztelanami.

„Przez te kilka stuleci życie mojej rodziny koncentrowało się tutaj. Jest to przede wszystkim ogromna część historii Litwy i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nie byłoby Wielkiego Księstwa Litewskiego bez Radziwiłłów, jak nie byłoby Radziwiłłów bez Wielkiego księstwa Litewskiego” – podkreślił pomysłodawca wystawy.

Zapytany o cenę ekspozycji, odpowiedział, że wartość przedmiotów w tym wypadku nie jest czymś takim, że można wyznaczyć cenę i każdy zapłaci tyle samo.

„Tutaj się znajduje około stu rzeczy z moich kolekcji i kilka przedmiotów, które są własnością mojej najbliższej rodziny. Najcenniejsze dla mnie są te przedmioty, które się znajdują w rodzinie od kilkuset lat. Mimo burzliwej historii Litwy i Polski, udało się kilka takich przedmiotów zachować przez kilka stuleci. Są one dla mnie cenniejsze, niż te, które, być może, reprezentują większą wartość z punktu widzenia historii sztuki” – wyjaśnia potomek Radziwiłłów. Wśród tych przedmiotów wymienia m.in. obraz Matki Boskiej, który został znaleziony podczas wielkiej bitwy pod Wiedniem w 1683 r. i przez kilkaset lat wisiał w zamku w Nieświeżu. Do takich relikwii rodzinnych należy też buława Radziwiłłowska z XVII w., która, według wszelkiego prawdopodobieństwa, była własnością Janusza Radziwiłła, Hetmana Wielkiego Litewskiego. „Wreszcie chorągiew Radziwiłłowska z XVIII w., która do dzisiaj jest bardzo ważna w naszej rodzinie, bo kiedy ktoś umiera, trumnę się przykrywa właśnie tą chorągwią od wielu wielu pokoleń” – dodaje Radziwiłł.

Zwiedzić wystawę przyjedzie około 20 przedstawicieli rodziny Radziwiłłów. „Jesteśmy jedną rodziną i zawsze nią byliśmy. Nasz ród w XVII w., mimo różnic religijnych, zawsze trzymał się razem, mimo, że mamy kilka linii rodowodowych. Jesteśmy tak blisko, że nawet moja żona pochodzi z innej linii Radziwiłłów. Nasz najbliższy przodek urodził się w XVII w. W tej chwili żyje około 30 mężczyzn-Radziwiłłów. Jest to dużo i mało. Ze względu na moje małżeństwo, wszyscy są bliskimi krewnymi albo mojej żony, albo moi” – podkreśla organizator wystawy.

Według niego, było dla niego rzeczą bardzo ważną, aby wystawa się odbyła właśnie w Wilnie. „Były różne wystawy o Radziwiłłach, ale tak wielkiej nie było. To jest stolica Litwy i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Tutaj serce bije szybciej” – wyznaje.

Fot. Roman Niedźwiecki

Dyrektor Muzeum Narodowego – Pałacu Wielkich Książąt Litewskich, autor koncepcji wystawy i planu ekspozycji, dr Vydas Dolinskas twierdzi, że idea ekspozycji zrodziła się już od bardzo dawna. „Wszystkie rodowody są godne uwagi i badań, a szczególnie Radziwiłłowie. Już od czasów budowy Pałacu Władców było jasne, że sporo miejsca poświęcimy Radziwiłłom, dlatego nawiązaliśmy współpracę m.in. z zamkiem na Wawelu” – podkreślił Dolinskas. Według niego, muzeum musiało wiele pracować nad organizacją wystawy. W końcu, znalazły się w niej eksponaty, których ludzie nie widzieli przez około 400 lat.

Fot. Roman Niedźwiecki/ Vydas Dolinskas

Profesor habil. Dr Przemysław Mrozowski, pracownik Zamku Królewskiego w Warszawie, podkreśla wielkie znaczenie wystawy nie tylko dla miasta, ale również dla całej Europy. „Są tu doświadczenia konkretnych ludzi i przemiotów. Historia każdej rodziny – to historia całego kraju. Nie ma lepszego sposobu na pokazanie historii rodziny, niż poprzez wystawienie posiadanych przez nią przedmiotów” – twierdzi.

Fot. Roman Niedźwiecki/ Przemysław Mrozowski

Według organizatorów, wystawa jest prawdziwym wyzwaniem, szczególnie dla Pałacu Władców. Dyrekcja Pałacu wyjaśnia, że w ciągu dekady wystawy o takim charakterze jeszcze nie było i takiego skomplikowanego projektu w najbliższej przyszłości na pewno nie będzie. O tym świadczy fakt, że polskie muzea nie odważyły się na organizację takiej wystawy. „Bardzo trudno jest zebrać wszystkie eksponaty, bo są porozrzucane po całym świecie. Dyskusje nad koncepcją były bardzo burzliwe, lecz udało się nam dotrzeć do kompromisu i pokazać Radziwiłłów w sposób właściwy. Pozostawiamy też pole do wyobraźni. Radziwiłłowie są właśnie Wielkim Księstwem Litewskim. Dlatego prezentujemy wielkość tego rodu, jak również działalność państwową, wojskową i polityczną. Wydzielamy tzw. „złote pokolenie” i jego wkład w rozwój katolicyzmu i działalność mecenacką” – dodaje Dolinskas.

Jedną z kolekcji pożyczyła Biblioteka Wróblewskich. Dr Sigitas Narbutas, dyrektor Biblioteki Wróblewskich-Litewskiej Akademii Nauk podkreślił, że jest ona jedną z najbogatszych pod względem zbiorów dziedzictwa Wielkiego Księstwa Litewskiego. „Chronimy więcej, niż 1200 podpisów działaczy Wielkiego Księstwa Litewskiego. Radziwiłłowie są znani nie tylko ze zwycięstw, ale również z działań politycznych czy artystycznych. Zatem nie dziwi nas wybór naszych zbiorów do przeglądania” – wyjaśnia Narbutas. Biblioteka pożyczyła 30 dokumentów, w tym 19 rękopisów. 1510 – to rok wydania najstarszego dokumentu, a 1875 – najnowszego.

Daina Urbanavičienė, przewodnicząca Litewskiej Rady Kultury, twierdzi, że w wypadku organizowania takich wystaw nie można mówić o komercji, co nie zmienia faktu, że organizowanie takich wystaw jest bardzo ważne. Przypomniała, że 10 lat temu został otwarty Pałac Władców. 5 września 2009 roku był dla Litwy szczególny, ponieważ dokonano pochówku szczątków Radziwiłłów w Dubinkach. „To symboliczne, że otwieramy taką wystawę. Dla mnie, jako osoby, która studiowała historię na Uniwersytecie Wileńskim, dzieje Radziwiłłów są ważną częścią historii Litwy. Weźmy pod uwagę, że dokonań rodu jest tak wiele, że nie możemy o nich nie wspominać analizując historię Litwy” – powiedziała przewodnicząca. Według niej, ważne jest odnotowanie faktu wypowiadania się rodu Radziwiłłów za suwerennością Litwy. „Znajomość naszych korzeni jest niezbędna, aby ludzie pojmowali dzieje swojego państwa. To pozwala zrozumieć istotę naszej kultury. Wystawa jest inwestycją w nas, czyli obywateli Litwy. Ta wystawa pozwoli nam wrócić do czasów Wielkiego Księstwa Litewskiego i być dumnym z naszej historii” – podsumowała Urbanavičienė.

Fot. Roman Niedźwiecki/ Daina Urbanavičienė

Część swoich zbiorów do wystawy przekazał zakon Franciszkanów z Krakowa, dyrekcja muzeum-zamku na Wawelu. Jeden wielki eksponat wręczył zakon Paulinów z Częstochowy.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!