Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Wyprawki dla pierwszaków na Litwie: Najważniejsze jest przekazanie polskości przyszłym pokoleniom

„W imieniu Polski chciałbym wam podziękować serdecznie za to, że możemy rozpocząć nowy rok szkolny w polskiej szkole” - powiedział  sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP Jan Dziedziczak, podczas uroczystości wręczania wyprawek dla pierwszaków z polskich szkół na Litwie ufundowanych przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie" ze środków Senatu RP, które odbyło się w sobotę (2 września) w Domu Kultury Polskiej.

„Dziękuję wam za to, że wysyłacie polskie dzieci do polskich szkół. To jest bardzo ważne. W XXI w. to jest przejaw patriotyzmu, kiedyś patriotyzmem była walka o Polskę (…) – dzisiaj najważniejsze jest, aby przekazać polskość kolejnym pokoleniom. Zwłaszcza, tutaj, na Wileńszczyźnie. W miejscu, gdzie polskość jest tak głęboko zakorzeniona” – oświadczył Dziedziczak.

„Polska o was pamięta i zawsze będzie was w tym wspierać. Akcja „Wyprawki dla polskich szkół” jest jedną z wielu tego typu przykładów. Nasz rząd, rząd premier Beaty Szydło, przywiązuje do wsparcia Polaków na Wschodzie, na Litwie szczególną wagę. Zawsze rozmawiając z naszym partnerem litewskim na pierwszym miejscu stawiamy sprawę edukacji polskiej i na pewno tego nie zmienimy. To jest klucz do relacji polsko-litewskich” – podkreślił sekretarz stanu MSZ RP.

Polacy jak kwiaty

W tym roku do szkół trafiło 1018 wyprawek. „Nas, Polaków na Litwie, cieszy, że rozpoczynając rok szkolny nie patrząc na emigrację i niż demograficzny, liczba uczniów klas polskich się nie zmniejszyła. Do pierwszych klas przybyło ponad 1000 dzieci, a więc sytuacja się stabilizuje. Rok rozpoczynamy optymistycznie, ponieważ 36 szkół średnich uzyskało miano gimnazjum, a 37 stoi na kolejce. Mamy pewne fundamenty dalszego rozwoju, dalszego wychowania” – przywitał zebranych prezes Macierzy Szkolnej Józef Kwiatkowski, który dodał, że tego nie można byłoby dokonać bez pomocy z Polski.

Na uroczystość przybyła liczna delegacja z RP oraz przedstawiciele polskiego korpusu dyplomatycznego na Litwie. „Na Litwę przyjechałam dopiero miesiąc temu. Jest to moje pierwsze spotkanie z Państwem. Chciałabym życzyć wszystkiego najlepszego, przede wszystkim dzieciom, które rozpoczynają naukę i działaczom oświatowym, sukcesów w pracy. Z pewnością będziemy z Państwem jeszcze wiele się spotykać. Cieszę się, że Państwa widzę i życzę wielu sukcesów” – przywitała dzieci, rodziców oraz nauczycieli ambasador RP Urszula Doroszewska, której przedstawiciele Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” jako „pierwszakowi” również wręczyli plecak.

Senator Janina Sagatowska podziękowała Macierzy Szkolnej i jej prezesowi „za matczyną opiekę nad tym, co najważniejsze, nad kształtowaniem od małego postaw rodaków na Litwie”. „Zawsze mówię, że Polacy powinni jak kwiaty kwitnąć tam, gdzie ich postawiono. Chcę podziękować, że Polacy na Litwie właśnie tak robią. Są takimi kwiatami, które świadczą o narodzie polskim poprzez swoją pracę, naukę, postawę wobec różnych wyzwań. Jesteśmy dumni z tego, że reprezentujecie tak godnie naród polski” – podkreśliła senator.

„Prawda jest taka, że gdy patrzymy na maluchy rozpoczynające rok szkolny, kiedy obserwujemy ich występy bez względu na to czy to są dzieci w polskich szkołach w Warszawie, Kielacach, czy to są uczniowie polskich szkół na Litwie, na Białorusi i Ukrainie – to jeden jest wspólny mianownik, są mądre, piękne, kochane i wspaniałe. Stanowią dumę nas wszystkich”- dodał poseł Andrzej Kryj.

Dawidowicz: Wszystkie sprawy musimy rozwiązywać tutaj sami

Przed uroczystością wręczenia wyprawek dla polskich pierwszaków odbyło się spotkanie zamknięte polskiej delegacji z dyrektorami polskich szkół w Wilnie, m.in. z przedstawicielami Gimnazjum im. Adama Mickiewicza, Szkoły Podstawowej im. Szymona Konarskiego i Gimnazjum im. Joachima Lelewela.

„Omówiliśmy ogólne sprawy szkolnictwa polskiego na Litwie i te, które dotyczyły szkół, o których głośniej się mówi. To znaczy chodzi o szkoły Konarskiego, Lelewela i Mickiewicza. Cieszę się z tego powodu, że w ogóle takie spotkanie się odbyło, bo wszystkie sprawy musimy rozwiązywać tutaj sami, w swoim gronie, ale cieszy fakt, że Polska i najwyższe władze również wspierają nas w tym i na różny sposób nam pomagają. To spotkanie napawa pewnym optymizmem też dlatego, że deklaracja o dalszej pomocy na różnych szczeblach będzie również w przyszłości” – powiedział po spotkaniu zw.lt Czesław Dawidowicz, dyrektor Gimnazjum im. Adama Mickiewicza.

Ze spotkania był zadowolony również Jan Dziedziczak. „Opinia osób, które na pierwszej linii dbają o polską edukację na Wileńszczyźnie, są bardzo ważne. Jeszcze raz podkreślę, że przygotowując się do rozmowy bilateralnej z moim odpowiednikiem w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Litwy chciałem zaznaczyć, że szkolnictwo polskie jest tym tematem z którego polska nie zrezygnuje” – podkreślił w rozmowie z dziennikarzami polski wiceminister.

Bon pierwszaka i bon maturzysty

Podobnie, jak w roku poprzednim, pierwszacy otrzymają również wsparcie finansowe z Polski. „Stypendium w ramach bonu pierwszaka ma zagwarantowane każde dziecko idące do polskiej szkoły do klasy pierwszej. To są łącznie 1063 stypendia, które mamy przygotowane dla każdego dziecka, jest to równowartość 440 złotych, czyli ok. 100 euro licząc per capita. Poza tym jest plecak z wyprawką i materiały edukacyjne z IPN. Tak wygląda bon pierwszaka w tym roku” – wyjaśnił zw.lt prezes Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” Mikołaj Falkowski.

W planach Fundacji jest również bon dla maturzystów. „Na bon maturzysty w zeszłym roku w listopadzie złożyliśmy wniosek do Senatu o dofinansowanie maturzystów, którzy zdawali maturę w tym roku. W decyzjach marcowych, które Senat ogłosił, nie przyznano środków Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” na bon maturzysty. Próbowaliśmy na wiosnę uzyskać te pieniądze z rezerwy budżetowej w MSZ. Tam również okazało się, że w I półroczu środków nie było, więc złożyliśmy o odwołanie z wnioskiem o użycie rezerwy Kancelarii Senatu, żeby zrealizować bon maturzysty na jesień tego roku i w tej chwili na to oczekujemy” – dodał Falkowski.

Pomysł wsparcia maturzystów wspiera również Dziedziczak. „Pracujemy nad tym, mamy nadzieję, że uda się to opracować już w tym roku, dlatego, że nasi rodacy wkraczający już w wiek dojrzały też powinni mieć wsparcie. Jest to wielka, jakościowa różnica rządu Beaty Szydło, że my postanowiliśmy wspierać naszych rodaków na Wschodzie w sposób konkretny. Nie tylko słowami, ale również czynami” – podkreślił wiceminister RP.

Falkowski: Presja kultury rosyjskiej jest widoczna

Mikołaj Falkowski w rozmowie z zw.lt powiedział, że polskie szkolnictwo na Litwie przede wszystkim powinno być na wysokim poziomie. Jego zdaniem, jest ważna nie tylko sama polskość placówki, ale m.in. w jakim modelu szkoły funkcjonują, jak są zarządzane, jaką wizję ma kierownictwo szkoły oraz uczniowie.

„Jeżeli polska szkoła będzie silna, skuteczna i atrakcyjna, to nie wykluczam, że do niej będą mogli chodzić dzieci z rodzin rosyjskich lub litewskich z Wileńszczyzny. O ile będą miały zagwarantowany dobry poziom nauczania. I wówczas nie będziemy powracali do tematu, że jest niż demograficzny i na tym cierpią nadmiernie polskie szkoły, bo brakuje dzieci do otwierania pierwszych klas. Wszędzie, gdzie jest to możliwe, podkreślamy, że atrakcyjność polskiej szkoły jest wieloaspektowa” – zaznaczył Falkowski.

Mówiąc o jakości polskiego szkolnictwa na Litwie, prezes Fundacji podkreślił, że warto zapoznać się z funkcjonowaniem polskich szkół w innych krajach, takich jak Łotwa czy Czechy. „Na Łotwie to sprawdza się ze względu na to, że jest niezwykle prężne kierownictwo szkół. Te szkoły są zarządzane niemal w modelu menadżerskim, dobrze współpracują z samorządami i funkcjonują w otoczeniu szkół łotewsko – i rosyjskojęzycznych. Tam jest być może inny sposób myślenia o roli polskiej szkole i o tym, że tą szkołę trzeba dostosowywać do rzeczywistości bieżącej” – zaznaczył Falkowski, który dużą nadzieję pokłada na warsztaty dla nauczycieli i inicjatywy oddolne litewskich Polaków, jak na przykład środowisko Forum Przedsiębiorców Polskich na Litwie „Korona”.

Zatrważający jest również wpływ języka i kultury rosyjskiej na litewskich Polaków. „Niewątpliwie ta presja kultury rosyjskiej i języka rosyjskiego, jako języka podstawowej komunikacji na korytarzu szkolnym czy nawet na zajęciach lekcyjnych, czy w rozmowie pomiędzy nauczycielami jest widoczna i musimy zrobić wszystko, żeby postawić na język polski, jako główny język komunikacji Polaków na Wileńszczyźnie” – podkreślił Falkowski.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!