Wycieczki po Wilnie śladami mamutów

Niewielu wie, że w Wilnie do dzisiaj pozostały ślady epoki lodowcowej - nie tylko kamienie przyniesione przez lodowiec, ale też źródła, warstwy, wąwozy. Można tu zobaczyć kieł mamuta i prehistorycznego mięczaka w bruku. Nowa trasa wycieczkowa "Za mamutem" jest częścią projektu "Zaoczne studia Wilna".

zw.lt
Wycieczki po Wilnie śladami mamutów

Fot. vilnius.lt

Na specjalnej mapce do samodzielnego zwiedzania znalazły się 24 obiekty, gdzie spuścizna lodowcowa w Wilnie jest widoczna dość wyraźnie mimo upływu 2,5 mln lat. Podane są adresy i współrzędne tych miejsc. Autorem wycieczki jest geolog Simon Saarman, którzy przypomina, że przed tysiącami lat topniejący lodowiec od nowa ukształtował pejzaż Wilna.

Trasa została podzielona na trzy tematy – „Zwierzęta prehistoryczne”, „Warstwy lodowcowe” i „Pejzaże lodowcowe”. Każdy z tematów zaskoczy wieloma historycznymi faktami, odkryciami i niezauważonymi wcześniej znakami. Na przykład, w posadzce Kościoła pw. Wszystkich Świętych można zobaczyć mięczaka, który żył około 480 mln lat temu.

Wycieczka odkryje także inne nieznane fakty – np. to, że wcześniej Rzeka Południowowschodnia (Pra-Wilia) płynęła w odwrotnym kierunku niż obecnie – od Morza Bałtyckiego, które było jeszcze skute lodem.

Obecnie mapki wycieczki „Za mamutem” można otrzymać w centrach informacji turystycznej w Wilnie. Od końca maja będą odbywały się zorganizowane wycieczki z przewodnikiem.

PODCASTY I GALERIE