Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Wojnicz: Nieobecność przy podejmowaniu decyzji może sprawić, że będą to decyzje dla nas niekorzystne

"Ciągle próbujemy się bronić, ratować, nas ktoś ratuje, a tak naprawdę może zacznijmy od innej strony. Padła propozycja, aby więcej uwagi poświęcić promocji mniejszości narodowych, mówić więcej, żeby tak zwana większość nie żyła stereotypami końca XIX-początku XX, tylko myślała w kategoriach dnia dzisiejszego" - o niedawnym spotkaniu przedstawicieli polskiej społeczności z prezydentem Gitanasem Nausėdą mówi Władysław Wojnicz, wiceprzewodniczący Rady Wspólnot Narodowych, który był gościem programu "Dzień na dwa głosy" w Radiu Znad Wilii.

„Mieliśmy okazję usłyszeć po raz kolejny deklarację Pana Prezydenta w sprawie mniejszości narodowych – podobnie, jak w swojej mowie inauguracyjnej, zapewniał, że wszystkich obywateli traktuje w tych samych standardach. Nie jesteśmy jakoś negatywnie postrzegani, a wszystkie społeczności mieszkające na Litwie są jej bogactwem, z punktu widzenia doświadczeń, kultury, wszystkich rzeczy, które wnoszą w rozwój naszego państwa” – relacjonował Wojnicz.

„Padło pytanie, co nas boli – boli nas egzamin z języka litewskiego. Tę kwestię różne środowiska różnie interpretują – ktoś chce zmienić metody nauczania, ktoś akcentuje kwestie punktacji, ale problem jest i wymaga rozwiązania” – dodał działacz społeczny.

Jak poinformował, kolejnym istotnym tematem spotkania była Ustawa o mniejszościach narodowych – obecnie pięć projektów nowej redakcji ustawy, której poprzednia wersja wygasła w 2010 roku, „leży w szufladkach Sejmu Republiki Litewskiej”. „W moim odczuciu po prostu brak woli politycznej, aby tę sprawę zakończyć. To politycy powinni wziąć się do pracy i zrobić to, po co zostali wybrani do Sejmu – uważa Władysław Wojnicz.

Podczas spotkania podkreślono także, że warto poświęcać uwagę kształtowaniu pozytywnego wizerunku Polaków na Litwie. „Jakie są osiągnięcia mniejszości narodowych, jaki jest nasz status tutaj, czy jesteśmy obywatelami tego państwa, czy jesteśmy wobec niego lojalni – czyli rzeczy, które nam wydają się oczywiste, ale niekoniecznie takie są dla Litwinów”.

Spotkanie z prezydentem Wojnicz określa jako kurtuazyjne. „Istotne jest to, że mieliśmy okazję zapoznać się z ekipą prezydenta. Dla mnie w takich tematach ważne są układy osobiste – jak się z człowiekiem zna, można dyskutować, rozmawiać, a ekipa wyraziła taką chęć. Żywię nadzieję, że przerodzi się to w pewną tradycję, mimo że nie padły jakieś konkretne deklaracje. Obecna ekipa na czele z panem prezydentem jest stanowczo bardziej przyjazna, bardziej otwarta, bardziej ludzka, niż ekipa prezydent Grybauskaitė” – podsumował wiceprzewodniczący Rady Wspólnot Narodowych.

Rozpoczynając nową kadencję w Radzie Wspólnot Narodowych przy Departamencie Mniejszości Narodowych Wojnicz mówi, że jest to „praca trudna do zważenia i zmierzenia, ale dość istotna”.

„Jesteśmy czasami głosem doradczym, czasami, jak jest jakiś problem, takim dzwoneczkiem alarmującym. Naszą funkcją jest informowanie kierownictwa departamentu, szukanie dróg do rządu, do posłów, z informacjami o tym, że coś dzieje się nie do końca dobrze albo coś warto zmienić. Czasami nieobecność przy podejmowaniu tej czy innej decyzji może sprawić, że ta decyzja będzie dla nas niekorzystna, nie z tego powodu, że ktoś chce nam zrobić na złość, tylko dlatego, że inni akcentują swoje problemy, ale nie tematy aktualne dla mniejszości polskiej” – zauważa Wojnicz.

Zapytany o kontrowersyjny punkt regulaminu działalności Rady – zanim zacznie pełnić swoje obowiązki, członek rady podpisuje zobowiązanie, w którym deklaruje, że „będzie dążył do harmonijnej współpracy mniejszości narodowych, kierował się interesem publicznym, uczciwie pełnił funkcje członka Rady, kierował się zasadami bezstronności, współpracy, lojalności wobec celów strategicznych Departamentu i Rządu”, Władysław Wojnicz odpowiedział:

„Nie miałem jeszcze przyjemności na żywo zobaczyć tego dokumentu, wywołuje on we mnie emocje raczej dwuznaczne. W moim odczuciu osoby, które decydują się na tego typu służbę, zakładają, że będą się udzielać, będą lolajne w stosunku do swoich idei, będą starały się działać na rzecz społeczeństwa. Dokument jakości nie poprawi, a nawiązuje do dość odległych czasów. Nawet zakładając, że cele strategiczne Departamentu i Rządu są przychylne mniejszościom narodowym, wolę nie podpisywać dokumentu, który zobowiązuje mnie do pozostawania w jakichś ramach”.

„Czasem nasza pozycja jako przedstawicieli mniejszości polskiej może się rozejść z punktem widzenia Departamentu – jak to mamy wtedy traktować? Czy jesteśmy nielojalni, czy mamy własne zdanie, czy nasze zdanie jest dobre tylko wtedy, kiedy łączy się z wizją Departamentu? Bardzo cenię dyrektor Vidę Montvydaitė, kóra doskonale zarządza Departamentem, jest osobą posiadającą wizję i potrafiącą realizować pewne strategie. Mimo wszystko wolałbym posługiwać się takim narzędziem jak wolna wola” – stwierdził Wojnicz.


Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!