Władze rejonów wileńskiego i trockiego niezadowolone z redystrybucji środków na drogi

Po tym, jak rząd zmienił w środę sumę budżetu na drogi o znaczeniu lokalnym w rejonach wileńskim i trockim, znosząc priorytet dla niektórych samorządów, władze obu rejonów nie są zadowolone z takiej decyzji.

BNS
Władze rejonów wileńskiego i trockiego niezadowolone z redystrybucji środków na drogi

Fot. Roman Niedźwiecki

Mer rejonu wileńskiego Maria Rekść twierdzi, że walczy o ponowne rozpatrzenie tej decyzji.

„Przygotowujemy oddzielne pismo – wyślemy je do rządu, prezydenta i Sejmu, przygotowujemy komunikat prasowy, aby ludzie wiedzieli, że jesteśmy naprawdę pokrzywdzeni. Nie zgadzamy się i naprawdę będziemy walczyć” – powiedziała Rekść.

Mer argumentowała, że ​​decyzja rządu została podjęta jednostronnie bez dyskusji z samorządem. Według niej, rejon wileński straci w tym roku około 577 tys. euro.

Mer rejonu trockiego, Edita Rudelienė, oświadczyła również, że nie było rozmów z samorządem, dlatego straci on 200 tys. euro.

„Gdybyśmy otrzymali status miasta uzdrowiskowego, czy zostalibyśmy w dokumentach wykluczeni z Wileńszczyzny? Potrzeby w zakresie budowy dróg i zagospodarowania chodników, a także zagospodarowania terenu są zawsze większe niż pozwalają na to możliwości finansowe, czyli 200 tys. euro to duża kwota dla nas, jako tak małego samorządu”- skomentowała Rudelienė.

„Szkoda o tym dowiedzieć się z prasy. Nie było o tym dyskusji” – dodała.

Mer liczy na to, że Ministerstwo Komunikacji weźmie pod uwagę, że Troki znajdują się w pobliżu Wilna, mieszka tam dużo osób, przyjeżdża wiele turystów, dlatego potrzebna jest odpowiednia infrastruktura.

Ministerstwo ogłosiło, że środki z Programu Utrzymania i Rozwoju Dróg zostaną w tym roku rozdysponowane „bardziej sprawiedliwie” – na podobnych warunkach i proporcjach jak w innych samorządach. Zostało to zatwierdzone przez rząd w środę.

PODCASTY I GALERIE