Wilno przygotowuje się do koszenia łąk

Tradycyjnie podczas święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na Litwie tkane są wieńce, zbierane i konsekrowane są bukiety ziół. Wilnianie jeszcze podczas tego święta będą mogli podziwiać rozkwitanie miejskich łąk, a po uroczystości łąki, które do tej pory pozostały, zostaną wykoszone.

vilnius.lt
Wilno przygotowuje się do koszenia łąk

fot. BNS/ Lukas Balandis

„Wilnianie często mówią o estetyce naturalnych łąk – jedni uważają je za piękne, inni ich nie lubią” – mówi Ramunė Banilienė, kierownik wydziału krajobrazowego Urzędu Miasta Wilna.

Postanowiono jednak przejść na koszenie z ważnych powodów, które dotykają każdego mieszkańca. Więcej zieleni ma na celu zmniejszenie wpływu zmian klimatycznych na miasto – niezwykłe upały, ulewne deszcze. To także sposób na walkę z zanieczyszczeniem powietrza.

Po 15 sierpnia w pierwszej kolejności będą wykaszane łąki położone na terenach publicznych i ronda. Zgodnie z zaleceniami zrównoważonego koszenia, skoszona trawa nie jest zbierana od razu. Pozostaje w tym miejscu na około tydzień, aby zrzuciła nasiona, które w przyszłym roku ponownie wykiełkują na coraz bardziej kolorowych łąkach. Później siano jest grabione i wywożone na kompostownie.

Zdaniem Zigmantasa Gudžinskasa, naukowca z Centrum Badań Przyrody monitorującego łąki, utrzymanie dużej części łąk w Wilnie jest trudne ze względu na występujące na nich rośliny inwazyjne. W całym mieście szczególnie rozpowszechnione są kwiaty przyiotno białe. Występuje też wiele innych roślin inwazyjnych, takich jak bicze kanadyjskie, bicze wielkokwiatowe, barszcz Sosnowskiego, oset pomarszczony, szczawik o gęstych kwiatach, łubin wielkolistny.

Jednym ze sposobów na zatrzymanie rozprzestrzeniania się, który nie szkodzi środowisku i nie stanowi zagrożenia dla ludzi i wszelkiej bioróżnorodności, jest właściwe koszenie łąk. „Dopóki nie zmniejszy się liczebność inwazyjnych gatunków roślin, nie możemy mówić o ochronie całej różnorodności biologicznej w mieście” – powiedział ekspert.

Specjaliści i zarządcy miast apelują do mieszkańców o przyczynienie się do niszczenia roślin inwazyjnych – o ich zbieranie, zapobieganie kwitnieniu i dojrzewaniu nasion. Sugeruje się, aby wyrywać bicze inwazyjne i zanurzać je w wazonach. W żaden sposób nie dotykać barszczu Sosnowskiego, ponieważ jego sok jest mocno trujący i powoduje poparzenia w mocnym stopniu.

PODCASTY I GALERIE