Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Wilnianka w Gruzji: U nas wszyscy przeżywają wakacje życia

Przed rokiem raczkowali w biznesie turystycznym, dziś mają za sobą organizację wakacji w Gruzji dla ponad 100 kilkuosobowych grup. "Naszych gości łączy jedno - przed wyjazdem wszyscy mówią, że były to wakacje życia" - mówi Joanna Wilbik, wilnianka mieszkająca w Gruzji, gdzie razem z mężem organizuje nietypowe wycieczki po kraju.

Joanna, która poznała swego męża Waleriana podczas studiów w Krakowie, mieszka w gruzińskim mieście Gori już od kilku lat.

„Wszystkie wątpliwości rozwiały się wkrótce po przylocie. Tajemniczy przedtem kraj przywitał mnie serdecznie – poczułam się tak, jakby ktoś cofnął czas w tym miejscu o ponad 20 lat. Sprzedawcy w sklepach liczący na liczydłach, bazary pełne zapomnianych wyrobów, smak tutejszego domowego wina. Po dziś dzień pod wrażeniem jestem prawdziwej życzliwości i serdeczności ludzi w koło, ich prawdziwa miłość do życia nie jest jedynie krążącą legendą – jest faktem!” – wspomina dziewczyna.

Wkrótce po narodzinach syna – dzisiaj Joanna i Walerian są już rodzicami Aleksandra i Alicji – wilnianka postanowiła pomóc innym w odkrywaniu fascynującej Gruzji.

„Jest wiele niesamowitych miejsc do zobaczenia, potraw do rozsmakowania i wina do wypicia – wraz z mężem umieściliśmy swoje ogłoszenia na portalach tematycznych oraz w mediach socjalnych. Tak powstał profil: „Gruzja z nami Wariatami” i odpowiednik w języku angielskim:”Georgia with Crazies”. Na pierwszy odzew nie musieliśmy długo czekać, około trzech tygodni, od tamtego czasu regularnie pomagamy ludziom planować wyjazdy, rezerwować noclegi czy wynajmować samochody, od pewnego czasu organizujemy również wycieczki dla większych grup. Staliśmy się operatorem wyjazdów do Gruzji – najlepsze jest to, że taka działalność przynosi nam więcej satysfakcji niż wszystko inne, co robiliśmy do tej pory” – opowiada Joanna.

Jak mówi, podjęcie się organizowania wakacji dla 20-osobowej grupy osób to wyższa szkoła jazdy. „Dogodzić dwóm osobom to nie sztuka, a 20 nie do końca znajomych ludzi to co innego. Ale i z tym daliśmy sobie radę już wielokrotnie. Każdy gość jest inny i każdego życzenia staramy się spełnić”.

Każdy z turystów ma inne oczekiwania – jedni chcą posmakować kuchni i mają listę dań, które powinny pojawić się na stole, inni jadą, żeby zobaczyć to, czego nigdzie więcej nie zobaczą i później wydają fotoksiążki, ktoś przyjeżdża na rocznicę ślubu i cały pobyt jest jedną wielką imprezą, ktoś chce zorganizować w Gruzji przyjęcie urodzinowe.

„Im bardziej nietypowy gość, tym większe wyzwanie dla nas” – podsumowuje Joanna. „Co prawda nie są to raczej turyści poszukujący luksusów all inclusive. CHociaż tacy też mogą przyjechać do Batumi na wczasy, co chcemy organizować już przyszłym latem. Nasi goście są otwarci na przyrodę i ludzi, chcą poznać tradycje i obyczaje, a nie tylko obrazki, chcą poznać miejscowych i zobaczyć, jak oni żyją”.

Do Gruzji warto wybrać się o każdej porze roku – zapewnia Joanna. Teraz np. „Gruzja z nami wariatami” zaprasza na zabawę sylwestrową. Gruzja zimą to Gudauri i Bakuriani, gdzie można znaleźć wszystkie atrakcje zimowe: narty, skutery śnieżne, sanie, konie, góry i widoki. W przyszłym roku w Swanetii ma być otwarty nowy wyciąg z trasą narciarską na ponad 10 km.

„Staramy się pokazywać to miejsce dokładnie takim jakim jest, ze wszystkimi jego pozytywami, ale i bez podkolorowywania. Podróż z rodowitymi mieszkańcami, biesiady do rana, beztroskie zwiedzanie, miejsca których na próżno szukać w ofertach biur podróży – to właśnie my i nasze spojrzenie na Gruzję. Jak dotąd zdecydowana większość odwiedzających jest zachwycona! Świadczyć o tym może skala „poczty pantoflowej” – przyjeżdżają do nas przyjaciele przyjaciół, ich rodziny i znajomi rodzin. Grono „Wariatów” ciągle się powiększa” – mówi Joanna Wilbik.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!