Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Mokrzecka

Wileńscy emigranci: Dobre mieszkanie, dobra praca, dobra szkoła

Doświadczenie na emigracji jest bezcenne – twierdzą wilnianie, którzy wyjechali za granicę za przysłowiowym chlebem.

Co roku z Litwy emigruje kilkadziesiąt tysięcy osób. W 2015 r. z kraju wyjechało 46,5 tys., co jest o jedną czwartą więcej niż w roku 2014. Na Litwę imigrowało 23,6 tys. osób, 80 proc. z nich to Litwini, którzy wrócili z emigracji – podał ostatnio Departament Statystyki. Zapytaliśmy 30-latków dlaczego dzisiaj wyjeżdżają oraz dlaczego jednak wracają.

Zastrzyk gotówki

,,Wyjechałem, bo straciłem pracę. Musiałem jakoś przetrwać swój kryzys finansowy” – mówi wilnianin Konstanty Gryniewicz, który do Anglii wyjechał w ubiegłym roku oraz wrócił, bo na Litwie została jego rodzina. ,,Znalezienie pracy w Wielkiej Brytanii nie jest trudne. Można nawet nie znać angielskiego. Co ważne, przy minimalnym wynagrodzeniu można sobie pozwolić na absolutnie wszystko – dobre wakacje w 5-gwiazdkowym hotelu, nowy samochód, dobre ubrania, chodzenie do pubów i klubów. Jeżeli się dobrze zna angielski, to można mieć wymarzoną pracę i zarabiać tyle, ile ci się nie śniło mieszkając na Litwie” – tłumaczy Konstanty oraz dodaje, że w Anglii pracownik na najniższym szczeblu jest przez pracodawcę szanowany.

Kolejny nasz rozmówca, Karol Sosnowski z Wilna, wyemigrował z Litwy do Norwegii w 2014 roku i po roku wrócił. Również były to względy finansowe. ,,Potrzebowałem zastrzyku gotówki. Na Litwie musiałbym pracować przez pięć lat, żeby zaoszczędzić tyle, ile mi się udało w ciągu roku i trzech miesięcy” – tłumaczy.

Zacząć wszystko od nowa

Nie zawsze powodem wyjazdu są finanse. ,,Na Litwie nie było źle, miałam dobrą pracę, ale wyszłam za mąż za Białorusina i powstało pytanie: gdzie będziemy mieszkać? Nie chciałam przenosić się do Mińska. Próbowaliśmy ułożyć sobie życie na Litwie, mąż uczęszczał nawet na kursy języka litewskiego, chciał rozwijać tutaj swój biznes. Jednak pewnego dnia przyszło mi do głowy, a dlaczego nie moglibyśmy wyjechać do Londynu i zacząć wszystko od nowa? Kiedyś już tam byłam, mieszkałam, poza tym oboje znaliśmy język” – tłumaczy Magda Lapkouska z Wilna, która do Londynu wyjechała w ubiegłym roku.

Rozmówcy powrót do kraju wiążą z rodziną, która została na Litwie. ,,Wróciłem, bo w Wilnie mam żonę i córkę. Poza tym nie był to wyjazd długoterminowy” – dzieli się Konstanty, który chciałby wrócić do Wielkiej Brytanii, ale nie na stałe. Karol podobnie, wrócił ze względu na żonę. ,,Ze względów finansowych chciałbym pomieszkać tam jeszcze pięć lat, ale na pewno nie na stałe. Na Litwie jednak jest mój dom, rodzina. Czy jeszcze wyjadę? Nigdy nie mówię nigdy, życie pokaże. Wciąż otrzymuję z Norwegii propozycje pracy” – informuje Karol, który na co dzień jest kucharzem.

,,Bardzo tęsknie do rodziny, chociaż jest porozrzucana po całym świecie. Brakuje mi bardzo moich koleżanek, tych przyjaźni, które trwały 15-20 lat. Londyn ze swoim tempem jest trudnym miastem, zawsze jest ten pośpiech, brakuje mi spontanicznych chwil. Podróż z jednego końca miasta do drugiego trwa czasem 2-3 godziny. Zawsze trzeba wszystko zaplanować, co z drugiej strony jest fajne” – mówi Magdalena, która na razie nie zamierza wrócić.

Bezcenne doświadczenie życiowe

Chociaż początki były trudne, wilnianka się nie skarży. ,,Po roku mogę powiedzieć, że odwaliliśmy kawał dobrej roboty. Wynajmujemy mieszkanie w dobrej dzielnicy, córka chodzi do dobrej szkoły, zna język. Mamy dobre prace, mówiąc dobre, mówię o pracach biurowych. Jest do czego dążyć. Mamy pewne cele, wymagania względem siebie” – tłumaczy Magdalena.

Konstanty i Magdalena są zgodni, że taki wyjazd jest świetnym życiowym doświadczeniem. ,,W ciągu tego roku zdobyłam tyle doświadczenia życiowego, jak nigdy dotąd” – mówi dziewczyna.

Kto najczęściej wyjeżdża? Wilnianin tłumaczy, że zazwyczaj emigrują studenci, którzy mają problem ze znalezieniem pracy oraz ci z ciut wyższym niż minimalne miesięczne wynagrodzeniem. ,,Kiedy po powrocie poszedłem, żeby zarejestrować swój powrót, urzędnik powiedział mi, że codziennie przychodzi 5-10 osób oraz deklaruje swój wyjazd do Wielkiej Brytanii. Są też tacy, co dziś wracają, załatwiają swoje sprawy i już jutro przychodzą, żeby zadeklarować wyjazd” – mówi Konstanty.

Na Litwie na początku bieżącego roku swoje miejsce zamieszkania deklarowało 2,89 mln mieszkańców, co jest o 32,7 tys. mniej niż w roku ubiegłym. Można zatem uznać, że średnio przez 255 dni w roku z Litwy odlatuje jeden 180 miejscowy samolot pasażerski – Ryanair lub Wizzair.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!