„Wielonarodowość jest wartością samą w sobie”. Spotkanie z Piotrem Wdowiakiem

"Coraz częściej postrzega się dziedzictwo Wielkiego Księstwa Litewskiego jako wspólną wartość" - uważa Piotr Wdowiak, dziennikarz, pisarz, dyplomata, były konsul RP w Wilnie, którego spotkanie autorskie odbyło się w Domu Kultury Polskiej w Wilnie.

Małgorzata Kozicz
„Wielonarodowość jest wartością samą w sobie”. Spotkanie z Piotrem Wdowiakiem

Fot. Joanna Bożerodska

Spotkanie, poprzedzone finisażem wystawy „Czerwonym Tramwajem do Przystanku Niepodległość”, dotyczyło dwóch publikacji Piotra Wdowiaka: „Bezdrożami Litwy i Inflant. 17 spotkań z Wilniukami. Na pograniczach byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego” oraz „Bałtycka Droga i Ukraiński Żywy Łańcuch. Eseje i wywiady na 25 lat Wolności Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy”.

„Jestem Wilniukiem z zasiedzenia. Wydaje mi się, że w ciągu tych 5 lat, które spędziłem na Litwie, byłem najbardziej podróżującym w tamtym czasie dyplomatą polskim. W całym kraju spotykałem się z mieszkańcami różnych narodowości, którzy identyfikowali się z Polską, mimo że stali niejako na dwóch nogach – żydowskiej i polskiej, tatarskiej i polskiej, starowierskiej i polskiej. Uznałem, że po skończeniu służby chciałbym spotkać się jeszcze raz. Tak powstało tych 17 wywiadów z ludźmi, którzy czuli się osieroceni przez Wielkie Księstwo Litewskie” – opowiadał Piotr Wdowiak.

Rozmówcami dyplomaty, dziennikarza byli między innym Polak z Kłajpedy Roger Sergiusz Solański, Stefania Romer, ostatnia przedstawicielka rodu Romerów na Litwie, Adas Jakubauskas, przewodniczący Związku Wspólnot Tatarów Litwy, naukowiec, poeta czy Karaim Michał Zajączkowski.

„Spotkania były dla mnie jedynym impulsem, żeby zatrzymać historię ludzką. To co nas ujmuje w drugim człowieku to jego historia. Często były to rozmowy dla mnie wręcz niewyobrażalne. Niektóre postacie i ich historie są materiałem na film” – uważa autor książki.

„Pochodzę z Łodzi, miasta, które budowały 4 kultury – polska, rosyjska, niemiecka i żydowska – i zawsze wielonarodowość była dla mnie wartością samą w sobie. Uważam, że każdy obywatel powinien się czuć u siebie w kraju jak w domu. Pełnowartościowy, tak samo ważny dla elit politycznych, kulturowych, intelektualnych jak inni współobywatele” – podkreśla Piotr Wdowiak.

Mimo pesymistycznych niekiedy rozmów przytoczonych w książce – jak ta ze Stefanią Romer, która była przekonana, że Polaków na Litwie czeka całkowita asymilacja, zdaniem Piotra Wdowiaka „silna kultura zachowa się i przetrwa sama mimo wszystko. Nie można jej zamknąć ograniczając szkolnictwo czy nie pozwalając zapisać nazwiska w oryginale, choć jest to niezwykle istotne”.

„Znam główny dyskurs o WXL w litewskiej i polskiej historiografii. Jeden i drugi jest nacechowany jakimiś błędami. Wydaje mi się, że spojrzenie na wspólną ojczyznę powoli się zmienia, takie rody jak Butlerów, Jagiełłów, Piłsudskich, są postrzegane jako wspólne. Coraz częściej postrzega się to dziedzictwo jako wspólną wartość a nie dom, w którym gospodarz wymusza na innych warunki funkcjonowania” – zauważa Wdowiak.

Jego zdaniem przyszłość Polski i Litwy to właśnie wspólne patrzenie i zawieranie sojuszów, czy to w Unii Europejskiej i NATO, czy w stosunku do dużych sąsiadów, ale też budowanie znaczenia gospodarczego i wpływów w regionie.

PODCASTY I GALERIE