„Wesoło spędzony czas”. Wileńska przeróbka „My Słowianie”.

Jesteśmy dumni ze swego pochodzenia. W teledysku pokazaliśmy, że bycie Polakiem, mieszkającym na wsi, jest na dzień dzisiejszy żywe i niekoniecznie ma być stereotypowe – mówi Ewelina Tomaszewicz, która wcieliła się w rolę Cleo w wileńskiej wersji teledysku do piosenki ''My Słowianie''.

Ewelina Mokrzecka

Fot. YT

,,Po zaręczynach pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Ukrainie w towarzystwie harcerzy, zaczęliśmy planować swój ślub oraz przyjęcie weselne, na którym chcieliśmy zrealizować swoje fantazje oraz rozweselić przybyłych gości” – w rozmowie z zw.lt tłumaczy Ewelina.

„Pewnego dnia, słuchając Radia ”Znad Wilii” usłyszeliśmy piosenkę Donatana&Cleo „My Słowianie”, która poprawiła nam nastrój na całego i pozostała w pamięci” – mówi dziewczyna, która wcieliła się w rolę pięknej Cleo.

Do realizacji teledysku narzeczeni zaprosili zaprzyjaźnionych operatorów z Zzet Pictures. ,,Prowadząc różne imprezy, spostrzegliśmy, że są oni najbardziej profesjonalni w tej dziedzinie, mają nowy sprzęt i niegasnącą wyobraźnię. Uznaliśmy, że wspólnie uda nam się stworzyć właśnie to, co chcemy” – poinformowała Ewelina.

Tomaszewiczowie oraz Zzet Pictures stanęli na wysokości zadania, tworząc wileńską wersję ”My Słowianie”. ,,Praca odbywała się w przyjaznej i wesołej atmosferze. Nie da się ukryć tego dziwnego uczucia, gdy spogląda na ciebie tyle kamer, a na drugim planie operator komentuje, jak i w którą stronę musisz się patrzeć, aby odcinek filmu się udał. Bycie aktorem jest niełatwą pracą. Najbardziej profesjonalnymi aktorkami były krówki, prosiaczki, kury” – żartuje początkująca aktorka oraz dodaje, że tata w teledysku jest prawdziwy.

,,Fajni aktorzy, wesoło spędzony czas” – w taki sposób swoją współpracę z Eweliną i Markiem wspomina szef Zzet Pictures, Daniel Zmitrowicz.

Na planie teledysku pracowało ogółem 14 osób. Efekt końcowy oraz premiera filmiku odbyła się podczas wesela młodej pary.

,,Jesteśmy dumni ze swego pochodzenia. W teledysku pokazaliśmy, że bycie Polakiem, mieszkającym na wsi, jest na dzień dzisiejszy żywe i niekoniecznie ma być stereotypowe. Owszem, chcieliśmy rozweselić widza i uważamy, że to się udało. Na wsi mieszkają piękne dziewczyny, które kochają inteligentni chłopcy” – tłumaczy Ewelina, która wraz z mężem pochodzi z podwileńskich Kowalczuk.

Na stronie Zzet Pictures teledysk obejrzało i udostępniło kilkaset osób. Od niedawna teledysk można zobaczyć na YouTube. Komentarze są zazwyczaj pozytywne, chociaż nie brakuje krytyki. ,,Krytyka musi być. W teledysku brakuje wielu rzeczy, ale zależało nam na czymś innym. Nie robiliśmy filmiku do telewizji. Robiliśmy to dla siebie i bliskich, którzy z radością oglądali i będą oglądać ten teledysk” – zaznacza Ewelina.

Daniel Zmitrowicz: Polskie wesela są przeciwieństwem litewskich

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej