Wernisaż wystawy Połońskich: Jest to zabawa z widzem

„Ta wystawa wyróżnia się tym, że oglądamy obrazy malarza, obchodzącego 70. jubileusz, przez pryzmat spojrzenia i warsztatu jego syna. Jest to hołd i wyraz szacunku złożony ojcu” - powiedziała podczas wernisażu wystawy prac Czesława i Bartosza Połońskich „Wkrocz do obrazu Czesława Połońskiego" kuratorka wystawy Nijolė Nevčesauskienė, który odbył się wczoraj w wileńskiej galerii Pamėnkalnio.

Dorota Skoczyk
Wernisaż wystawy Połońskich: Jest to zabawa z widzem

Fot. Dorota Skoczyk

Jak podkreślił sam Czesław Połoński, na tej swoistej ,,wystawie w wystawie”, zostały zaprezentowane obrazy olejne, akwarele, rysunki oraz specjalnie stworzoną na tę okazję instalację wideo Bartosza. Dzięki instalacji goście wystawy mieli możliwość interaktywnego dialogu z obojga twórcami.

„Czesław Połoński w tym roku obchodzi jubileusz 70-lecia. Jak najbardziej warto więc przyjrzeć się dorobkowi tego artysty i w pewnym sensie go podsumować” – powiedziała wcześniej w rozmowie z Radiem „Znad Wilii” Kotryna Džilavjan, dyrektor galerii Pamėnkalnio.

Podczas wernisażu dyrektorka dodała, że przygotowanie wspólnej wystawy przez ojca i syna dodaje całości emocjonalnego kolorytu. Natomiast kuratorka wystawy Nijolė Nevčesauskienė szczególną uwagę zwróciła na fakt, że motywem wystawy jest spotkanie dwu pokoleń, co w pewnym sensie staje się już tradycją.

„Często młodzi artyści nie poświęcają wystarczająco uwagi starszemu pokoleniu. Ta wystawa wyróżnia się tym, że oglądamy obrazy malarza, obchodzącego 70. jubileusz przez pryzmat spojrzenia jego syna. Jest to hołd i wyraz szacunku, złożony ojcu. Z drugiej strony, dzięki wideoinstalacji twórczość profesjonalnego malarza nabiera elementów zabawy, lekkości oraz stwarza szereg nowych możliwości – edukacyjnych, interaktywnych” – podkreśliła Nevčesauskienė. Kuratorka dodała, że wybór obrazów Czesława Połońskiego na tę wystawę był dosyć nietypowy, ponieważ malarz z zasady woli łagodną i regularną kolorystykę, natomiast w wyborze obrazów na tę wystawę pomagał mu syn Bartosz, który preferował jaskrawszą i bardziej wyraźną kolorystykę.

Gratulacje oraz słowa podziękowania padły również z ust sygnatariusza Aktu Niepodległości Litwy Czesława Okińczyca, który przypomniał zebranym, że Czesław Połoński pomimo dorobku malarskiego włożył dużo pracy w restaurację „wielu zabytkowych budynków Wilna”.

Po części oficjalnej zw.lt udało się przeprowadzić krótką rozmowę z Bartoszem Połońskim.

Czy była to pierwsza Pana wystawa wspólnie z ojcem?

Nie, to była druga wystawa.

Kuratorka wystawy wspomniała o dialogu z widzem oraz o dialogu międzypokoleniowym, jak Pan to widzi?

W pewnym sensie nie ma mnie w tej wystawie, a moja rola polega na tym, że łączę widzów z obrazami ojca. Co prawda jest jeden mój „obraz”, kiedy pojawia się przestrzeń programistyczna, czyli kody, litery i numery. Jest to moja rzeczywistość, bo zajmuję się też programowaniem. Kiedy na ekranie pojawia się ten obraz, widzowie mogą wejść również w niego, przez co mogą wejść bezpośrednio w moją pracę.

Stojąc przed ekranem multimedialnym widz w pewnym momencie zaczyna widzieć siebie albo innych widzów, poruszających się po przestrzeni obrazów Pana ojca. Jak został uzyskany taki efekt?

Jest to zasada lustrzanego odbicia – widz może wejść do określonej części albo przestrzeni obrazu. Są też zamontowane specjalne sensory, które przenoszą ruch widza w obraz. Jest to pewnego rodzaju zabawa z widzem.

Czy to znaczy że sztuka jest zabawą? Czy jest jeszcze jakieś przesłanie?

Sztuka jest grą, zabawą. Nie ma jakiegoś głębszego przesłania, ważna jest ta interakcja i zabawa widza z np. z namalowanym obrazem. Dla mnie ważne jest też, żeby sztuka była dostępna, żeby istniała w rzeczywistym kontekście.

Skąd Pan czerpie inspirację?

Twórczość to dla mnie praca. W mojej twórczości jest tak, że twórczość jest rozwiązywaniem problemu. Jest problem, zagadnienie, a wtedy zaczyna się twórczość. Czasem po prostu sam sobie wymyślam problem i wtedy zaczyna się twórczość, czyli praca.

Jaka forma sztuki jest Panu najbliższa?

Jest to sztuka multimedialna, również pisanie. Dziesięć lat temu zacząłem pisać książkę o realiach litewskich, o wileńskich „podrostkach”, publikowałem niektóre części w internecie. Teraz nie piszę, ale być może po dziesięciu latach do tego wrócę, może coś wydam.

Ekspozycję w galerii Pamėnkalnio można będzie oglądać przez dwa tygodnie. Wstęp wolny.

Czesław Połoński – jest członkiem Litewskiego Związku Artystów oraz Związku Artystów-Restauratorów, a także klubu akwarelistów „Plekšne“. Aktywnie uczestniczy w wystawach i plenerach na Litwie oraz za granicą. Zdaniem krytyków, w malarstwie Połoński jest reprezentantem dynamicznego, realistycznego kierunku.

Bartosz Połoński – jest artystą znanym w środowisku międzynarodowym. Na Wileńskiej Akademii Sztuki studiował sztuki audiowizualne, stworzył liczne wideoinstalacje posługując się najnowszymi technologiami, tworzył wideoprojekcje w przestrzeni publicznej. Odbywał staże w Austrii oraz w Polsce, obecnie wykłada kompozycję obrazu na Wileńskim Kolegium Technologii i Designu oraz pracuje w dziedzinie multimediów.

PODCASTY I GALERIE