Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

W Wilnie rozpoczęły się obchody Dnia Ponarskiego

We wtorek w Wilnie rozpoczęły się uroczystości ponarskie. "Zawsze jest to szczególny moment, kiedy wracamy do Wilna i cieszymy się, że udaje się zaangażować coraz więcej młodzieży" - mówi Maria Wieloch, prezes Stowarzyszenia "Rodzina Ponarska".

Rano odbyło się złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą prof. Kazimierza Pelczara przy ulicy Połockiej i na symbolicznym grobie Henryka Pilścia, harcerza i żołnierza AK na cmentarzu Bernardyńskim. O godz. 11 w Ostrej Bramie została odprawiona Msza św., po południu zaś uczestnicy obchodów udadzą się do Zułowa. Tam w Alei Pamięcii nastąpi złożenie kwiatów i zapalenie zniczy pod Stelą i Dębem Ponarskim oraz tablicą pamiątkową marszałka Józefa Piłsudskiego w 150. rocznicę urodzin.

Podobnie jak w latach poprzednich, delegacja z Polski liczy około 30 osób.

„Dawniej w stowarzyszeniu Rodzina Ponarska byli członkowie rodzin ofiar, niestety tych jest coraz to mniej. Dobrze, że poza braćmi, siostrami, dziećmi, są już wśród nas wnukowie, prawnukowie ofiar. Staramy się wciągać nowych ludzi, nawet takich, którzy do tej pory nie mieli nic wspólnego z Ponarami, ale których zainteresowała historia i którzy czują potrzebę przekazywania wiedzy o zbrodni ponarskiej” – podkreśla Maria Wieloch.

Jak dodaje, o to właśnie chodziło założycielce stowarzyszenia Helenie Pasierbskiej.

„Z jej rodziny nikt nie zginął na Ponarach, ale pani Helena kilka miesięcy siedziała w wiezieniu na Łukiszkach z tymi, co ginęli na Ponarach. Powiedziała sobie, że jeżeli wyjdzie z więzienia, to życie poświęci odkryciu, pokazaniu prawdy o tej zbrodni. To zadanie w stu procentach wykonała, niestety odeszła, mimo że miała jeszcze bogate plany” – opowiada prezes Maria Wieloch.

Jej zdaniem obecnie sytuacja się polepsza – informacja o zbrodni ponarskiej pojawia się w podręcznikach, wzrasta świadomość historyczna tej tragedii.

„Ten rok jest dla nas rokiem szczególnym, ponieważ jest to 75. rocznica zamordowania dużej (do 100 osób) grupy młodzieży gimnazjalnej, licealnej czy tuż po maturze, która była rozstrzelana w maju. Ta młodzież ginęła żegnając się, modląc, z okrzykiem „Niech żyje wolna Polska!”. Razem z nimi ginął ksiądz Romuald Świrkowski, który rękoma związanymi drutem kolczastym tę młodzież błogosławił” – mówi nie kryjąc wzruszenia Maria Wieloch.

Podczas pobytu w Wilnie Rodzina Ponarska odwiedzi wszystkie miejsca związane ze zbrodnią katyńską. 20 września, w Dniu Konferencji Ponarskiej, zostaną złożone kwiaty pod Tablicą Ponarską w Domu Kultury Polskiej. W czwartek Rodzina Ponarska odwiedzi Ejszyszki i Soleczniki, w piątek złoży kwiaty przy bramie więzienia na Łukiszkach Główne obchody odbędą się 23 września w kwaterze polskiej na Ponarach.

Jak mówi Maria Wieloch, Polacy w upamiętnieniu tego święta pragną solidaryzować się z Żydami, którzy również byli masowo mordowani na Ponarach. Dlatego w programie wizyty przewidziano odwiedziny w Centrum Tolerancji i inne spotkania ze społecznością żydowską.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!