W Wilnie nie będzie otwartego więzienia

Przy ulicy Rasų w Wilnie nie powstanie tak zwany "dom w połowie drogi", realizujący ideę "otwartego więzienia", w którym mieszkaliby więźniowie przed zakończeniem odbywania kary. Taką decyzję podjął minister sprawiedliwości Juozas Bernatonis po spotkaniu ze wspólnotą lokalną.

BNS
W Wilnie nie będzie otwartego więzienia

Fot. BFL/Vygintas Skaraitis

„Ignorowanie opinii mieszkańców i interesu publicznego jest całkowicie nie do przyjęcia. Zawsze opowiadam się za decyzje przejrzyste i zrozumiałe dla społeczeństwa, dlatego po ocenie argumentów mieszkańców i przedstawionych faktów zdecydowałem, że „Dom w połowie drogi” nie może zostać założony przy ulicy Rasų powiedział Bernatonis.

Mieszkańcy, którzy wzięli udział w spotkaniu zaznaczyli, że „Dom w połowie drogi” miał powstać tuż przy domach mieszkalnych, gdzie żyją rodziny z małymi dziećmi.

Ministerstwo zwróciło uwagę, że Administracja Samorządu Miasta Wilna nie uwzględniła opinii ludzi w sprawie „Domu w połowie drogi” i nie została przeprowadzona analiza oddziaływania na środowisko.

Według Juozasa Bernatonisa Litwa nie rezygnuje z idei zakładania „Domów w połowie drogi”, w przyszłości jednak samorządy, chcące założyć takie domy, będa zobowiązane do wykonania prac przygotowawczych – poinformowania społeczeństwa o projekcie i jego znaczeniu, otrzymania zgody sąsiadów itd.

Na Litwie w latach 2015/2016 mają powstać trzy „Domy w połowie drogi” przeznaczone dla skazanych, których termin pozbawienia wolności dobiega końca. Według ministerstwa w takich domach mieszkaliby więźniowie, którzy uświadomili sobie szkodę popełnionego przestępstwa, nie stanowią zagrożenia dla społeczeństwa, są gotowi do pracy, nauki i powrotu do pełnowartościowego życia.

W każdym domu miałoby mieszkać 20 skazanych oraz pracować 4 pracowników socjalnych, a także 4 strażników.

PODCASTY I GALERIE