W Wilnie kierowca autobusu zmarł za kierownicą

Dziś rano w Wilnie doszło do kolejnego wypadku z udziałem autobusu, tym razem piętrowego autokaru do przewozów międzymiastowych firmy Toks. Około pięćdziesięcioletni kierowca zmarł za kierownicą, przypuszczalnie na atak serca. Sprawę bada policja.

zw.lt

Z relacji świadków wynika, że kierowca początkowo poczuł się źle, opadł na kierownicę, po czym zmarł. Biegli domniemują, że śmierć nastąpiła wskutek nagłego zatrzymania akcji serca. Niekontrolowany pojazd zamiast skręcić w lewo pojechał prosto i uderzył w drzewo. Pasażerowie autobusu relacji Wilno – Akmenė nie ucierpieli.

Zdarzenie miało miejsce przed godziną 8 nieopodal skrzyżowania ulic Mindaugo i Punsko. O godzinie 9 na miejscu pracowały służby porządkowe. Na ulicach utworzył się korek. Około 10.30 skutki wypadku zostały zlikwidowane.

Okoliczności wypadku bada policja, przyczyny zgonu kierowcy ustalą eksperci.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej