W Wilnie kamera wyłapuje kierowców nie posiadających ubezpieczenia

Jeszcze w niedalekiej przyszłości wszechobecny monitoring brzmiał, jak opowieść science fiction, ale z każdym dniem staje się to rzeczywistością. W Wilnie są kamery, które nie tylko wyłapują kierowców przekraczających dozwoloną prędkość, ale również tych nie posiadających obowiązkowego ubezpieczenia.

Antoni Radczenko
W Wilnie kamera wyłapuje kierowców nie posiadających ubezpieczenia

Fot. FB

„Uwaga kierowcy, pod tym ekranem jest umocowana kamera, która skanuje numery i sprawdza, czy samochód ma przegląd techniczny oraz ubezpieczenie“ – taka informacja pojawiła się w internecie.

Nie jest to jednak primaaprilisowy żart. „Tak, takie urządzenie istnieje. Zajmuje się tym jednak samorząd i ubezpieczyciele“ – wyjaśnił zw.lt Egidijus Tučis z wileńskiej drogówki.

W Litewskim Biurze Ubezpieczycieli Środków Transportu potwierdzono również tą informację. „Jest taka kamera, która sprawdza czy samochód jest ubezpieczony. Na razie mamy tylko jedną, jest to swoisty eksperyment. Bo rząd zamierza realizować bardziej szeroki program, który ma dotyczyć całego kraju. Na razie tylko testujemy“ – powiedział zw.lt Algimantas Križanauskas, dyrektor biura.

A. Križanauskas podkreślił, że na razie ubezpieczyciele są zadowoleni z efektów. „Każdego dnia rejestrujemy co najmniej sto nieubezpieczonych samochodów. Koszt eksploatacji ponosimy w stu procentach“ – poinformował dyrektor. Nie chciał jednak powiedzieć ile kosztuje eksploracja, twierdząc, że jest to „ich sprawa osobista“.

O ile sprawa z ubezpieczeniem jest faktem, to z przeglądem technicznym sprawy stoją inaczej. „Tak, coś takiego jest, ale to bardziej dotyczy ubezpieczycieli. Nam również proponowano, ale to zbyt dużo kosztowało i nie zgodziliśmy się“ – poinformowano zw.lt w Stowarzyszeniu Litewskich Spółek Przeglądu Technicznego „Transeksta“.

Z naszych informacji wynika, że kamera znajduje się na ulicy Savanorių.

PODCASTY I GALERIE