Wilno i Wileńszczyzna
PAP

W UE wzrasta zachorowalność na raka, ale spada umieralność

W Unii Europejskiej wzrasta zachorowalność na raka, ale spada umieralność chorych – poinformował prof. Rolf A. Stahel ze szpitala uniwersyteckiego w Zurychu podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ESMO), który odbywa się w Madrycie.

W UE wzrasta zachorowalność na raka, ale spada umieralność
Fot. BFL/Tomas Urbelionis

Prof. Rolf Stahel, który jest prezesem ESMO, powiedział, że głównym powodem większej zachorowalności na raka jest wydłużanie się przeciętnej długości życia oraz starzenie się Europejczyków. Aż 65 proc. nowotworów wykrywanych jest u osób po 65. roku życia. W 2012 r. w Europie wykryto je u prawie 1,6 mln ludzi w tym wieku i 1 mln ludzi młodszych, przed 65. rokiem życia.

Z przedstawionych na kongresie danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że populacja osób wieku w emerytalnym nadal będzie się zwiększać. W 2020 roku o 16 proc. ma być większa liczba Europejczyków po 65. roku życia w porównaniu do 2010 r., w tym samym okresie o 22 proc. więcej będzie również osiemdziesięciolatków.

Jednocześnie stale przybywa liczba co roku wykrywanych chorób nowotworowych. Prognozuje się, że w 2020 r. nowotwory będą wykryte u ponad 1,8 mln mieszkańców Unii Europejskiej po 65. roku życia (o ponad 200 tys. więcej niż w 2012 r.) oraz u ponad 1,1 mln osób, które nie ukończyły jeszcze 65 lat (o ponad 100 tys. więcej niż w 2012 r.).

W sumie w 2012 r. choroba nowotworowa zostanie wykryta u ponad 2,9 mln Europejczyków (w UE), a w 2025 r. – u ponad 3,1 mln. W całej Europie (wraz z Rosją, Ukrainą innymi krajami spoza Unii) w 2012 r. wykryto ponad 3,4 mln nowotworów.

Dr Evandro de Azambuja z Instytutu Jules Bordet w Brukseli podkreśla, że dobra wiadomość jest taka, że mimo większej zachorowalności chorych na raka coraz częściej udaje się wyleczyć albo przynajmniej wydłużyć im życie. Skuteczność leczenia dość znacznie jednak różni się w poszczególnych krajach UE, zależy nawet od miejsca zamieszkania w poszczególnych państwach Unii.

W nowotworach u mężczyzn najlepsze efekty terapii uzyskuje się w Islandii, a przypadku kobiet – we Francji i Finlandii. W całej Unii w zależności od kraju tzw. pięcioletnie przeżycia w uzyskuje się średnio u 21-47 proc. mężczyzn i 38-59 proc. kobiet.

Skuteczność leczenia zależy również od rodzaju wykrytego nowotworu. Najlepsze efekty uzyskuje się w przypadku raka piersi, prostaty, jąder, tarczycy, czerniaka oraz ziarnicy. Pięcioletnie przeżycia uzyskuje się u ponad 80 proc. chorych z tymi nowotworami. W raku pęcherza, nerek oraz szyjki macicy wyleczalność sięga 60-80 proc. Nieco mniejsza jest w przypadku raka jelita grubego, krtani, chłoniaków oraz szpiczaka (wynosi od 40 do 60 proc.)

Najtrudniej leczy się nowotwory jajnika, żołądka oraz mózgu. Jedynie 20-40 proc. chorych z tymi schorzeniami może liczyć na pięcioletnie przeżycia. Dramatyczna wręcz jest sytuacja chorych z takimi nowotworami, jak rak płuca, wątroby oraz przełyku, w przypadku których wyleczalność nie przekracza 15 proc. Jeszcze trudniejszy do leczenia jest rak trzustki. Zaledwie u 5 proc. pacjentów z tym nowotworem uzyskuje się pięcioletnie przeżycia.

Znaczny wzrost zachorowań na nowotwory prognozuje również w Polsce, ponieważ jesteśmy w Europie jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw. Przewiduje je się, że w 2030 r. po 60. roku życia będzie w naszym kraju 27 proc. mężczyzn i 33 proc. kobiet.

Według dr Joanny Didkowskiej z zakładu epidemiologii nowotworów Centrum Onkologii w Warszawie, w 2025 r. choroby nowotworowe zostaną wykryte u 92 tys. Polaków oraz 84 tys. Polek. Najbardziej będzie wrastać zachorowalność na raka jelita grubego, raka prostaty u mężczyzn oraz raka piersi u kobiet.