Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

W PKD o języku polskim w szkołach litewskich: Możliwe, ale na razie niepotrzebne?

Aby pojawiło się zainteresowanie nauczaniem języka polskiego w szkołach litewskich, potrzebna jest także inicjatywa społeczności polskiej - podkreślali uczestnicy dyskusji pod tytułem "Język polski w szkołach litewskich mission possible?" zorganizowanej przez Polski Klub Dyskusyjny.

Rozpoczynając dyskusję moderator, członek Polskiego Klubu Dyskusyjnego Zbigniew Samko powiedział, że sam jest przykładem aktualności tego tematu. Jako Polak jest żonaty z Litwinką. „Naturalne dla mnie było rozmawianie z narzeczoną i późniejszą żoną po litewsku, w taki sam naturalny sposób się ułożyło, że rozmawiamy po litewsku także z naszymi dwoma synami.Chciałbym jednak, aby moje dzieci, chodzące do szkoły litewskiej, mogły się uczyć języka polskiego” – stwierdził Samko.

Wicemer Wilna kurujący kwestie oświaty Vytautas Mitalas przyznał, że pełni swoje obowiązki od miesiąca i jest to dobry czas, aby „naładować” go dobrymi pomysłami.

„Oświata w Wilnie stoi przed wyzwaniem, które należy pokonać – jest ona fragmentaryczna. Tymczasem nasze miasto jest niezwykle barwne, można w nim znaleźć wiele różnych połączeń oświaty z kulturą, oświaty z życiem socjalnym, kiedy zaczniemy uczyć się od siebie wzajemnie – szkoła od szkoły, szkoła od uniwersytetu, i tak dalej. Takim łączem mogłoby być też nauczanie języka polskiego, chociaż styka się ono obecnie z różnymi przeszkodami” – zauważył Mitalas.

Jak dodał, podstawową przeszkodą dla kształtowania świadomego zapotrzebowania jest to, że Litwa ciągle jeszcze poszukuje swojej tożsamości jako państwo. „Odbywa się wiele dyskusji – czy jesteśmy krajem północnym, czy małą Ameryką za Atlantykiem, czy Europą Środkowo-Wschodnią. Od tego zależy także nasza relacja z sąsiadami i stosunek do nich” – powiedział wicemer Wilna.

„Wilno, będąc takim miastem jakim jest, i takim, jakim było, mogłoby wnieść duży wkład własny w treść nauczania – wielonarodowość tego miasta to wyjątkowy i silny przekaz, który należy wykorzystać. Wierzę, że gdyby dyrektor litewskiej szkoły spojrzał na nauczanie polskiego przez pryzmat całej lokalnej wielojęcznej społeczności, w której funkcjonuje jego szkoła, myśląc o tych dzieciach, które grają w piłkę na boisku jego szkoły i rozmawiają w różnych językach, to dostrzegłby potrzebę takich lekcji”.

Jego zdaniem trudno jednak narzucać takie inicjatywy odgórnie – szkoły są skupione na realizacji programów ministerstwa i na obecnym etapie różnych reform trudno byłoby przekonać je do kolejnych eksperymentów – inicjatywa powinna pochodzić od szkoły, natomiast samorząd mógłby pomóc w jej realizacji.

Vytautas Mitalas/Fot. Joanna Bożerodska

Vilija Sipaitė, która w Ministerstwie Oświaty, Nauki i Sportu od niedawna zajmuje się kwestiami szkół mniejszości narodowych, również podkreśliła znaczenie współpracy ze społecznością polską. „Chciałabym waszej pomocy – jak spojrzeć na to zagadnienie waszymi oczami, jak razem rozwiązywać kwestie ważne dla was. To przede wszystkim społeczność zgłasza potrzebę nauki, a my rozwiązujemy tę sprawę instytucjonalnie – zarówno na szczeblu ministerialnym, jak i samorządowym” – wskazała Sipaitė.

Według aktualnych danych, obecnie w szkołach litewskich języka polskiego uczy się zaledwie 29 osób na całej Litwie – najwięcej w Kownie i Wilnie.

„W takiej sytuacji trudno mówić o wszystkich kwestiach dotyczących nauczania języka obcego – przygotowywaniu nauczycieli, metodyce nauczania, sposobach oceny. To bardziej inicjatywa jednego czy kilku rodziców. Gdyby jednak w klasie pojawiło się więcej uczniów zainteresowanych nauką języka polskiego, sytuacja może się zmienić, ponieważ język polski jako obcy ma dokładnie takie same możliwości, jak każdy inny język” – wytłumaczyła urzędniczka.

Sipaitė zapewniła, że ministerstwo szczególnie zachęca szkoły do nauki języków krajów sąsiednich, a na Wileńszczyźnie postrzega naukę języka polskiego przede wszystkim jako ważną dla utrwalenia kontekstu kulturowego. Jej zdaniem nauczanie języka polskiego na Litwie mogłoby przebierać także inne formy – na przykład wymiany kulturowej między szkołami polskimi i litewskimi, która obecnie praktycznie nie istnieje.

Vilija Sipaitė i Irena Masojć/Fot. Joanna Bożerodska

Dr Irena Masojć z Centrum Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Wilnie, że należy rozróżniać kwestie nauczania języka polskiego jako obcego, który wybieraliby Litwini, Rosjanie czy uczniowie innych narodowości, oraz o nauce języka polskiego przez Polaków chodzących do litewskich szkół.

Wykładowczyni zgodziła się, że zapotrzebowanie na naukę języka polskiego jest coraz mniejsze.

„Po pierwsze, język angielski zastępuje wszystkie inne języki i jego znajomość w każdym kolejnym pokoleniu jest coraz lepsza. Poza tym po wstąpieniu do Unii Europejskiej otworzyła się przed nami cała Europa i świat i pojawiło się zainteresowanie językami, które może nie mają zastosowania w codziennym życiu, ale są ciekawe” – mówiła Irena Masojć.

Przypomniała, że według badania przeprowadzonego przed 10 laty w największych miastach Litwy, język polski był pod względem popularności na 5. miejscu – po angielskim, rosyjskim, niemieckim i francuskim. Z kolei w badaniu przeprowadzonym w 2014 roku przez naukowców z Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie spadł na 15 miejsce, pozostając daleko w tyle za językami skandynawskimi.

Fot. Joanna Bożerodska

W 2002 roku został stworzony program nauki języka polskiego dla początkujących, którego autorką jest nauczycielka Grażyna Siwicka. Napisała ona także podręcznik, który nie został wydany, jest jednak dostępny na platformie e-mokykla. W 2016 roku powstał program nauczania języka polskiego i rosyjskiego jako języków do wyboru. Zdaniem dr Ireny Masojć w procesie nauczania na Litwie można także wykorzystywać inne materiały – na przykład przygotowane w Polsce do nauczania dzieci emigrantów.

„Problem może pojawić się na etapie praktycznym – gdyby w szkole w Wilnie znalazło się 10 osób zainteresowanych nauką polskiego, mogą one reprezentować bardzo różny poziom wiedzy – jeden będzie znał podstawy języka, drugi tylko gwarę, trzeci nie będzie znał ani słowa. Taka grupa byłaby dużym wyzwaniem dla nauczyciela” – zauważyła dr Irena Masojć.

Zapraszamy do obejrzenia całości dyskusji:

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!