Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Vanagas: Próbuję rozmawiać po polsku, a Sebastian po litewsku

"Nie chciałbym prognozować, jakie miejsce zajmiemy, ponieważ to będzie bardzo ciężka trasa" – powiedział Benediktas Vanagas, podczas dzisiejszego śniadania z dziennikarzami.

W trakcie spotkania drużyna Benediktasa Vanagasa zaprezentowała sprzęt oraz nowy wóz serwisowy, który udaje się dzisiaj do Le Havre, skąd zostanie przetransportowany do Ameryki Południowej.

Litewski rajdowiec podkreślił jednak w rozmowie z dziennikarzami, że najważniejsi są przede wszystkim ludzie.

„Mamy już za sobą trzy Rajdy Dakaru. To były naprawdę wymagające dla nas próby. Początkowo bardziej zwracaliśmy uwagę na samochody, ale teraz postanowiliśmy zainwestować również w ludzi. Zrozumieliśmy, że bez ludzi, bez personelu technicznego, nie osiągniemy dobrych wyników” – wyjaśnił sportowiec.

Dobry wynik

Litewski rajdowiec nie chciał powiedzieć, na które liczy miejsce.

„Przed naszym pierwszym Dakarem, bardzo entuzjastycznie opowiadałem o naszym potencjale. Wówczas powiedziałem, że musimy być wśród pierwszych 25 kierowców, a zajęliśmy, jeśli dobrze pamiętam, 65 miejsce. Dlatego dzisiaj nie chciałbym nic prognozować, ponieważ to będzie bardzo ciężka trasa. Sądzę, że jeśli nie popełnimy błędów kardynalnych — drobne błędy popełnia każda drużyna — to uzyskamy dobry wynik” – powiedział wymijająco sportowiec.

Sebastian jest absolutnym mistrzem

Od kilku tygodni pilotem Vanagasa jest Sebastian Rozwadowski. Litewski rajdowiec nie kryje zadowolenia z tej współpracy.

„Z Sebastianem znamy się chyba już od czterech lat. Współpracę rozpoczęliśmy w 2012 roku. W ubiegłym roku Sebastian został rajdowym mistrzem Polski. Sądzę, że jest właśnie tą osobą, która nas wesprze na Dakarze. Jest bardzo dobrym specjalistą, być może w trochę innej dziedzinie motosportu, jednak moim zdaniem, ma pewne cechy, które dają nadzieję, że będzie bardzo dobrym pilotem na Dakarze” – podkreślił Vanagas.

Jego zdaniem ważny jest również czynnik finansowy, ponieważ najlepsi piloci pobierają wynagrodzenia w wysokości 50-100 tys. euro. „Nie mamy takich zasobów finansowych, dlatego musimy znaleźć takich ludzi, jak Sebastian” – wyjaśnił sportowiec, dodając, że mniejsze wynagrodzenie wcale nie oznacza mniejszego profesjonalizmu.

Z polskim pilotem Vanagas rozmawia po angielsku. „Żartując, to mogę powiedzieć, że próbuje rozmawiać po polsku, a on próbuje mówić po litewsku. Jednak w naszej ekipie podstawowym językiem jest angielski” – powiedział Vangas.

Pogoń – symbol prawdziwego Litwina

Polsko-litewski duet od pewnego czasu na Litwie jest prezentowany jako dobry przykład współpracy pomiędzy dwoma krajami. Zdaniem rajdowca, również w Polsce zostali bardzo pozytywne przyjęci.

„W Polsce naszą ekipę przyjęto bardzo ciepło. Przed miesiącem mieliśmy prezentację w ambasadzie Litwy w Warszawie, na którą przyszli przedstawiciele świata biznesu, polityki oraz mediów. Przyszli również sportowcy, tacy jak ubiegłoroczny zwycięzca Rajdu Dakar Rafał Sonik oraz legenda polskiego sportu Adam Małysz. Z Polakami mamy bardzo dobre i ciepłe relacje, a polskie media pozytywnie oceniają naszą drużynę” – powiedział w rozmowie z zw.lt Vanagas.

Podczas rajdu nad litewską ekipą będzie powiewać flaga z Pogonią.

„Pogoń jest dla mnie symbolem, jaki ma być prawdziwy Litwin. Przede wszystkim ma być osobowością i zawodowcem. Sądzę, że każdy Litwin, kiedy zacznie utożsamiać się z tym symbolem, będzie po prostu lepszy. Natomaist, kiedy cała Litwa będzie utożsamiała się z Pogonią, to sądzę, że sytuacja zmieni się kardynalnie i to w dobrą stronę” – wyjaśnił Vanagas.

Rajd Dakar w 2016 roku rozpocznie się 3 stycznia. Impreza niemal w całości odbędzie się w Argentynie, z wypadem do boliwijskiego Uyuni (6-8 stycznia). Zgodnie z wcześniejszymi planami impreza zakończy się 16 stycznia w Rosario.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!