Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Uroczystości ponarskie: Nie rozrywać stare rany, ale dać świadectwo prawdzie

W Wilnie odbyły się dzisiaj główne uroczystości ponarskie, podczas których upamiętniono zamordowanych w tym miejscu Polaków. W tym roku mija 75. lat od zakończenia zbrodni. 25 lat obchodzi Stowarzyszenie "Rodzina Ponarska", które zabiega o nagłośnienie i upamiętnienie tej tragedii.

„To już przez ćwierć wieku upowszechniamy i utrwalamy pamięć o Polakach, którzy za walkę o wolność Ojczyzny ponieśli męczeńską śmierć w Ponarach. Przez te lata dążyliśmy do ujawnienia prawdy o ludobójstwie w Ponarach, do ustalenia wszystkich nazwisk i imion. Dbaliśmy o pamięć poprzez fundowanie tablic i pomników” – mówiła podczas uroczystości prezes Rodziny Ponarskiej Maria Wieloch.

Jak przypomniała, założycielką stowarzyszenia była ś.p. Helena Pasierbska, dla której życie było misją pamięci o Polakach zamordowanych w Ponarach, lub jeszcze w więzieniu przed planowaną tutaj wywózką. Była również autorką książek dokumentujących zbrodnie zarówno w Ponarach, jak i w innych miejscach na Wileńszczyźnie.

„W ciągu 25 lat ustawiono w Polsce 29 tablic i 6 pomników ponarskich. To dzięki nim Polacy dowiadywali się o strasznej, prawie nieznanej zbrodni na Polakach w czasie II wojny światowej. Na Litwie są już cztery miejsca upamiętnień – najnowsze to Krzyż Ponarski, który wczoraj został uroczyście odsłonięty i poświęcony na Górze Krzyży” – poinformowała Wieloch.

Dodała, że w ciągu 25 lat odbyło się wiele konferencji, spotkań. Jak stwierdziła, z roku na rok rośnie zainteresowanie społeczeństwa i mediów działalnością Stowarzyszenia „Rodzina Ponarska”. „Marzy nam się profesjonalna wystawa, która mogłaby krążyć po Polsce i za granicą” – powiedziała Maria Wieloch.

Maria Wieloch/Fot. Joanna Bożerodska

Prezes Rodziny Ponarskiej zaznaczyła, że podczas kilkudniowych obchodów w Wilnie członkowie Rodziny Ponarskiej składają wieniec pod pomnikiem żydowskim 23 września, w Dniu Pamięci Ofiar Ludobójstwa Żydów na Litwie.

„Tego dnia Litwini, jak i Żydzi, przyjeżdżający tutaj z całego świata, uświadamiają sobie, widząc nas z opaskami i identyfikatorami, że w Ponarach ginęli nie tylko Żydzi. Nasze kontakty z Państwowym Muzeum Żydowskim im. Gaona, które jest gospodarzem zespołu memorialnego w Ponarach, układają się od początku poprawnie. Mamy nadzieję, że po włączeniu do podstawy programowej historii Polski w klasach licealnych informacji o zbrodni ponarskiej, obok informacji o zbrodni katyńskiej i wołyńskiej, oddziały Instytutu Pamięci Narodowej postarają się o włączenie tego tematu do zajęć prowadzonych dla młodzieży szkolnej, i w każdej szkole będą egzemplarze literatury na ten temat. Chcemy, by tak było także w szkołach polskich na Wileńszczyźnie” – mówiła Maria Wieloch.

Podkreśliła, że wiedza o ofiarach zbrodni jest nadal szczątkowa – obecnie Rodzina Ponarska posiada udokumentowane informacje dotyczące 450 zamordowanych osób. Zdaniem członków organizacji potrzebne jest powołanie międzynarodowego zespołu badawczego ekspertów.

Wieloch zwróciła również uwagę, że brakuje odpowiedniego upamiętnienia Polaków w dzisiejszym Muzeum Okupacji i Walk o Wolność w Wilnie, przemianowanym z Muzeum Ludobójstwa.

„Nie byłoby naszych uroczystości, gdyby nie Polacy na Litwie, ich pomoc, zaangażowanie i zainteresowanie polską historią. Obchodzimy uroczystości ponarskie nie po to, by rozrywać stare rany lub szukać zemsty, ale rokrocznie przyjeżdżamy, aby dać świadectwie prawdzie o pomordowanych w Ponarach naszych przodkach, Polakach, tu, na tej ziemi, która kiedyś była polska” – zakończyła Maria Wieloch.

Fot. Joanna Bożerodska

W obchodach wzięła udział także ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska.

„Nasza obecność tutaj to świadectwo tego, że pamiętamy o pochowanych tutaj, świadectwo tego, że Rzeczypospolita Polska pamięta o swoich synach i córkach, którzy tu zostali niewinnie zamordowani. Rzeczpospolita pamięta o Polakach, pamięta także o swoich obywatelach pochodzenia żydowskiego, którzy również spoczywają tutaj, na Ponarach. Przedwczoraj razem z Rodziną Ponarską uczestniczyliśmy w Marszu Żywych. Rzeczpospolita nie mogła obronić tych ludzi, którzy tu spoczywają, ponieważ sama padła ofiarą porozumienia hitlerowskich Niemiec i stalinowskiej Rosji przeciwko naszemu krajowi. Nie było kraju, nie było władzy, nie było urzędu, który mógłby ich obronić. Niech spoczywają w pokoju” – powiedziała Urszula Doroszewska.

Urszula Doroszewska/Fot. Joanna Bożerodska

„Są takie miejsca, w których mimo uływu lat nikt z nas nie usłyszy śpiewu ptaków. Ptaki nie śpiewają w Auschwitz, ptaki nie śpiewają w lesie katyńskim i ptaki nie śpiewają w Ponarach. Tu wydarzyło się coś niewyobrażalnego. Tu w sposób tak okrutny mordowano obywateli II Rzeczpospolitej w imię najgorszej cechy, jaką może człowiek mieć w sobie – w imię nienawiści” – mówił szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Kasprzyk.

„Przed kilkoma dniami obchodziliśmy 80 rocznicę wybuchu II wojny światowej, wojny, za której wybuch odpowiedzialne są dwa państwa: narodowosocjalistyczna niemiecka III Rzesza i Związek Sowiecki. Oba ta państwa uważały, że są narody lepsze i gorsze i że trzeba bezwzględnie mordować tych, którzy w ocenie Niemców i sowietów są gorsi, że dla nich nie ma miejsca na ziemi. W myśl tak pojętej ideologii, w myśl tak wypaczonych poglądów dokonało się również ludobójstwo w tym miejscu, w tym wileńskim Katyniu – w Ponarach” – podkreślił historyk.

Jan Józef Kasprzyk/Fot. Joanna Bożerodska

„To jest miejsce, które świadczy o tym, do czego zdolny jest człowiek, jeżeli odrzuci kodeks wartości, który przez wieki kształtował i budował naszą cywilizację. (…) Jesteśmy tutaj, bo pamiętamy, bo pamięć jest fundamentem budowania zarówno dobrych relacji wewnętrznych i międzynarodowych. Pamięć – jak mówił Ojciec Święty Jan Paweł II – jest nieodzowna, aby kształtować tożsamość narodu. (…) Bez pamięci o Ponarach nie można kształtować tożsamości narodu i państwa polskiego” – rozważał Jan Kasprzyk.

Po uroczystościach w Ponarach, w Domu Kultury Polskiej w Wilnie odbyła się Konferencja Ponarska. Biorą w niej udział między innymi historycy Państwowego Muzeum Żydowskiego imienia Gaona w Wilnie oraz litewski eurodeputowany Emanuelis Zingeris. W Domu Polskim zostały złożone kwiaty pod Tablicą Ponarską.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!