Tunel podziemny w Landwarowie. Operacja techniczna bez precedensu 

20-30 min. - tyle codziennie spędza niemal każdy mieszkaniec Landwarowa na przejeździe kolejowym, jadąc do pracy czy odwożąc dzieci do przedszkola. Gdybyśmy policzyli, ile to zajmuje w ciągu 20 lat, wymiar czasu jest imponujący - pół roku stania w korku i czekanie aż przejedzie pociąg. To się zmieni już w przyszłym roku, kiedy zrekonstruowany zostanie przejazd kolejowy, a pod torami powstanie tunel dla samochodów. 

zw.lt
Tunel podziemny w Landwarowie. Operacja techniczna bez precedensu 

Fot. Roman Niedźwiecki

Budową tunelu podziemnego dla samochodów, która będzie przebiegała bez zakłócania ruchu pociągów, zajmie się spółka Tilsta. Dyrektor Remigijus Lipkevičius nie ukrywa, że jest to projekt unikalny na skalę państw bałtyckich. Tylko Estonia prowadzi podobne prace.

Dzisiaj została wkopana symboliczna kapsuła głosząca o oficjalnym rozpoczęciu prac. Zgromadzeni na uroczystości mieszkańcy Landwarowa nie kryli radości, że po 20 latach sygnalizowania problemu, wreszcie coś się zmieni. Dosłownie dwie dekady zajęło opracowywanie projektów, wnoszenie poprawek, odraczanie budowy. Jednak determinacja obecnego ministra komunikacji Jarosława Narkiewicza pomogła pokonać wszelkie przeszkody. 

Fot. Roman Niedźwiecki

Minister Jarosław Narkiewicz zaznaczył dzisiaj, że jest to jeden z najbardziej niebezpiecznych przejazdów kolejowych na Litwie. Codziennie, przepuszczając pociągi, stoją tu w korkach karetki pogotowia, straż pożarna, podczas gdy każda sekunda się liczy, bo chodzi o ludzkie życie. 

Natężenie ruchu pociągów jest tak duże, że nieraz przejazd jest zamknięty 11 godzin na dobę. Codziennie przejeżdża tu średnio 120 pociągów. Projekt jest współfinansowany z funduszy unijnych. Jego wartość opiewa na ponad 20 mln euro. Zakończenie budowy planowane jest za rok. 

PODCASTY I GALERIE