Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Tomaszewski: Zawsze ktoś zgarniał część głosów mniejszości

"Wygramy w pierwszej turze w rejonach solecznickim oraz wileńskim" - prognozuje przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin Waldemar Tomaszewski. Mimo że dane z poszczególnych dzielnic wskazują spadek poparcia dla AWPL w porównaniu z poprzednimi wyborami samorządowymi, według lidera partii "w porównaniu do wyborów sejmowych sprzed dwóch lat jest nawet pewien wzrost".

Tomaszewski: Zawsze ktoś zgarniał część głosów mniejszości
Fot. BNS/Valdas Kopūstas

„Wybory samorządowe były przed czterema laty, więc wiele się zmienia” – stwierdził Tomaszewski w rozmowie z zw.lt.

Pytany, czy główny konkurent Marii Rekść w walce o stanowisko mera rejonu wileńskiego, kandydat socjaldemokratów Robert Duchniewicz jest przez AWPL-ZChR postrzegany jako zagrożenie dla utrzymania swoich wyników, Waldemar Tomaszewski powiedział: „Nie mówimy o oponentach, niech to robią inni. Koncentrujemy się na tym, co udało się zrobić, co się nie udało, co jeszcze trzeba zrobić i patrzymy tylko pozytywnie na kampanię i na pracę w kadencji. To, że osiągamy 52 proc. poparcia w rejonie, gdzie Polacy stanowią 52 proc. mieszkańców, mówi samo za siebie”.

Na pytanie, czy obecność Polaków na innych listach wpłynie na rozdrobnienie wyniku AWPL-ZChR, Tomaszewski powiedział z kolei, że partia nie postrzega tych wyborów w kategoriach narodowościowych.

„Łączymy wszystkich ludzi dobrej woli, na naszej liście są ludzie siedmiu narodowości, jest sporo Litwinów, i ewidentnie coraz więcej Litwinów na nas głosuje. Czy Polacy głosują „na swoich?”. Jak to określić, skoro w rejonie wileńskim z pięciu kandydatów jest trzech Polaków. W praktyce widzimy, że zdobywamy największe zaufanie wyborców” – zauważył Tomaszewski.

Zapytany, jak ocenia spadek procentowy w niektórych dzielnicach Wilna na rzecz Partii Pracy, Tomaszewski skomentował, że „zawsze tak było, że ktoś zgarniał głosy mniejszości narodowych”.

„Kiedyś socjaldemokraci zgarniali, teraz też próbowali, ale z tego, co widzimy, obecnie balansują na granicy progu wyborczego. Nie pretendujemy na wszystkie głosy, tym bardziej że w Partii Pracy na listach uczestniczył cały Związek Rosjan – Siergiej Dmitrijew, Larisa Dmitrijewa. Na pewno duża część głosów mniejszości narodowych została przez nich zgarnięta, aczkolwiek sądząc po tych wyborach, wygrywamy z Partią Pracy”.

Waldemar Tomaszewski nie chciał jeszcze prognozować wyniku wyborów w Wilnie, stwierdził jednak, że partia może liczyć na co najmniej 7 mandatów w radzie miasta. Obecnie AWPL jest drugą pod względem wielkości frakcją i posiada 10 mandatów.