Tomaszewski: Sądzę, że zbierzemy więcej głosów niż poprzednio

W niedzielę na Litwie rozpoczęły się wybory sejmowe. Lokale wyborcze, które otwarto o godz. 7 będą działały do godz. 20. W wyborach biorą udział również politycy.

BNS
Tomaszewski: Sądzę, że zbierzemy więcej głosów niż poprzednio

Fot. Joanna Bożerodska

Waldemar Tomaszewski podkreślił, że AWPL-ZChR jest wspierana nie tylko przez mniejszości narodowe, ale również przez Litwinów. „Sądzę, że zbierzemy więcej głosów niż w wyborach poprzednich” – podkreślił Tomaszewski, który głosował w tym roku w Zujunach.

Polityk dodał, że na razie jest zbyt wcześnie, by mówić o koalicji. Należy zaczekać na wyniki. Tomaszewski sceptycznie odniósł się jedynie do współpracy z konserwatystami.

„Nie trudno odgadnąć na kogo głosowałem” – powiedział w lokalu wyborczym premier Algirdas Butkevičius. Szef rządu podkreślił, że „nie czuje się zmęczony” i jest gotów jeszcze raz stanąć na czele rządu. Butkevičius ma nadzieję, że socjaldemokratom uda się zdobyć w przyszłym sejmie 34-40 mandatów.

Przewodniczący konserwatystów Gabrielius Landsbergis pod oddaniu głosu oświadczył, że jego partia nigdy nie będzie współpracowała z ugrupowaniami kupującymi głosy w trakcie wyborów. „Mam zasadę, by nie mówić „nie”, ale ci, którzy kupują głosy, ci którzy są nieuczciwi, są nie do przyjęcia” – powiedział dziennikarzom lider konserwatystów. Polityk zaapelował do wyborców, aby aktywnie uczestniczyli w wyborach.

Po południu swój głos oddał również były prezydent RL Valdas Adamkus, który w rozmowie z dziennikarzami przyznał, iż obecna koalicja rządząca go zawiodła. ,,Głosowałem za tych kandydatów, którzy – mam nadzieję – powrócą zaufanie i szacunek do Sejmu. Tym samym nowy Sejm musiałby przyjąć takie przepisy, które wypłynęłyby na rozwój gospodarczy Litwy, a także na dobrobyt mieszkańców” – zaznaczył były prezydent.

Paksas: Najbardziej niedemokratyczne wybory

„Moim zdaniem te wybory wejdą do historii, jako najbardziej niedemokratyczne” – powiedział dziennikarzom Rolandas Paksas.

Zdaniem byłego prezydenta Dalia Grybauskaitė popierała konkretne siły polityczne, a organy praworządności wywierały presję na polityków.

W sobotę do Głównej Komisji Wyborczej trafiła informacja, że w okręgu malacko-szyrwnickim mer rejonu szyrwinckiego Živilė Pinskuvienė (Partia Pracy), będąc obserwatorem zakłócała wyborcom wypełnianie obowiązku obywatelskiego. Zenonas Vaigauskas poinformował, że skargi wpłynęły od przedstawicieli różnych partii.

Pinskuvienė odrzuca wszelkie zarzuty.

W wyborach do sejmu startuje około 1400 kandydatów, którzy tworzą 14 ugrupowań politycznych – 12 partii i dwie koalicje. Aby trafić do parlamentu, partia musi przekroczyć 5-procentowy próg wyborczy, koalicja – 7-procentowy.

Prawo głosu ma na Litwie około 2,5 mln obywateli. W wyborach przedterminowych wzięło udział 87 tys. osób.

PODCASTY I GALERIE