Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Tomaszewski o 9 maja: Zwyciężył nie Stalin, a naród

"Ja mam swój pogląd, znam dobrze historię, nie tylko z książek. Rozmawiało się z naszymi dziadkami, rodzinami, i wiemy, jak to było. Dzisiaj to jest wykorzystywane, aby ludzi dzielić. Ja ludzi łączę, a nie dzielę" - powiedział w rozmowie z zw.lt Waldemar Tomaszewski, przewodniczący AWPL-ZChR i kandydat w wyborach prezydenckich oraz do Parlamentu Europejskiego. Polityk wziął udział w obchodach Dnia Zwycięstwa, zorganizowanych przez rosyjską społeczność Wilna na Cmentarzu Antokolskim.

Co roku w obchodach biorą udział rodziny weteranów II wojny światowej, uczniowie rosyjskich szkół, rodziny z dziećmi. Tradycyjnie obecni są także przedstawiciele Ambasady Rosji. Przed apelem odbywa się przemarsz tak zwanego „Nieśmiertelnego pułku” (ros. Бессмертный полк) – pochód ludzi z portretami bliskich poległych podczas wojny. Jak zapowiadali przed wydarzeniem jego organizatorzy, jest to przedsięwzięcie niekomercyjne, apolityczne i niepaństwowe, mające na celu upamiętnienie żołnierzy, którzy wyzwolili Litwę od wojsk hitlerowskich.

„Myślę, że jak dla większości ludzi dobrej woli, obchody rocznicy zwycięstwa są bardzo ważne. Oczywiście jest określony podział na 8 i 9 maja. Tak się stało, że akt kapitulacji został podpisany bodajże o godz. 23.11, czyli w Europie Środkowej i Zachodniej było jeszcze 8 maja, a w Europie Wschodniej 9 maja. Przez to jest podział i świętuje się dwa razy. Nie ma nic w tym złego” – powiedziałzw.lt Waldemar Tomaszewski. Europosłowi podczas obchodów towarzyszyła radna miasta Wilna z ramienia AWPL-ZChR Edyta Szyszko oraz Rafael Muksinow.

Prezes AWPL-ZchR poinformował, że wczoraj (8 maja) złożył wieńce w Ponarach oraz w Krawczunach, gdzie w 1944 r. AK stoczyła walkę z Niemcami. „Ich pamięć czciliśmy, czcimy i musimy czcić, bo to było wielkie zwycięstwo na hitlerowskimi Niemcami. Nad ideologią faszystowską. Kto chociaż trochę czytał książkę „Mein kampf” , dobrze rozumie, jak ważne było to zwycięstwo”.

Fot. Joanna Bożerodska

Zapytany, czy zbrodni stalinowskich nie da się porównać do hitlerowskich, polityk odparł, że 9 maja nic nie ma wspólnego ze Stalinem i stalinizmem. „To nie Stalin zwyciężył, a naród. Stalin okupował Rosję w swoim czasie. Ludzie nie chcieli nowego systemu, ile osób zginęło w wojnie domowej. Patrioci rosyjscy przegrali tę wojnę domową” – dodał Tomaszewski.

Zdaniem polityka obchody Dnia Zwycięstwa z każdym rokiem się zmieniają. „Zobaczcie, jaką przechodzi ewolucję. Dzisiaj przed złożeniem wieńców odbyło się nabożeństwo. Tego wcześniej nie było. To jest bardzo ważne. Nawet taki prymitywny spór o wstążeczkę św. Jerzego… Ktoś nam podrzuca takie prymitywne spory. Pomarańczowi, zieloni, czarni. Jakby ludzie mogli odróżnić tylko dwa kolory – czarny i biały. To jest prymitywizm, ale jest podrzucany dla społeczności. Podobno Czukcza zna 50 odcieni koloru białego”.

W 2014 roku podczas obchodów na Cmentarzu Antokolskim Tomaszewski przypiął sobie wstążeczkę Św. Jerzego obok znaczka z flagą polską, co wywołało wiele krytyki w Polsce i na Litwie. Od tamtej pory polityk bierze udział w obchodach, ale nie przypina wstążki. „Ja nie będę grał w prymitywny spór. Nie o to chodzi. To właśnie Stalin i bolszewicy tę wstążeczkę zabronili. Ona była prześladowana, jako symbol świętego, do 1943 roku. Tylko pod groźbą przegranej wojny została przywrócona do łask. Takie prymitywne pokazywanie sprawy trochę jakby podważa ludzką inteligencję. Ale jest jak jest. Część dziennikarzy nie wnika w te sprawy i dlatego tak prymitywnie to pokazuje” – skwitował Tomaszewski.

Fot. Joanna Bożerodska


Na komentarz, że zakończenie wojny dla Litwy było początkiem okupacji, przewodniczący AWPL powiedział: „Mówiąc filozoficznie, zakończenie dowolnej sytuacji jest początkiem czegoś nowego”.

Tomaszewski częściowo zgadza się, że żołnierze sowieccy, którzy zajęli Berlin w 1945 r. w roku 1939 okupowali Polskę. „Częściowo tak, ale wydał im rozkaz ten, który zabronił wstążkę św. Jerzego. Natomiast dzisiaj musimy łączyć ludzi i ich rozumieć. Zobaczmy przykład mojej rodziny. Mój stryjek Adam, rocznik 1922, był w Armii Krajowej i wyzwalał Wilno, później odmówił przysięgi dla Berlinga. Chociaż dużo Polaków w Armii Berlinga walczyło, jak mój drugi wujek, który zdobył Berlin. To są bardzo różne historie”.

Tomaszewski przypomniał, że po 13 lipca 1944 r. w Wilnie były wspólne patrole akowców i żołnierzy sowieckich. „Była euforia, bo ludzie są łączą, a dzielą ludzi właśnie tacy tani politykierzy, jacy są u nas. Wejdźmy w ich skórę, nie ma odcieni tylko czarnego i białego. Ci AK-owcy, jak mój stryjek, nie wiedzieli, że tamtym czasie już byliśmy zdradzeni w Teheranie przez naszych sojuszników.Właśnie dzisiaj tutaj widzę największy problem. I dzisiaj ktoś znowu chce tę konfrontację prowadzić. A po co ona jest potrzebna? Czy nie mamy zagrożeń w dzisiejszym świecie? Rosja jest chrześcijańskim krajem, leżącym w naszym kręgu cywilizacyjnym i trzeba szukać kontaktów z sąsiadami. Tak samo jak z Białorusią. Tylko głupi człowiek szuka przyjaciół daleko, a wrogów obok (…). Ja mam swój pogląd, znam historię nie tylko z książek, rozmawiało się z naszymi dziadkami, rodzinami, i wiemy, jak to było. Dzisiaj to jest wykorzystywane, aby ludzi dzielić. Ja ludzi łączę, a nie dzielę. Landsbergis w swoim czasie podzielił wszystkich ludzi i my z tego podziału przez 30 lat nie możemy wyjść. Przecież rodzina Landsbergisa spotykała Hitlera chlebem i solą. Najbliższa rodzina była w prohitlerowskim rządzie, a teraz on jest przyjmowany na salonach. To jest jakieś poplątanie z pomieszaniem. Teraz tutaj my oddajemy hołd zwykłym żołnierzom, którzy zginęli mając 18 lat, którzy nie mieli nic wspólnego z polityką, a może nawet ucierpieli od bolszewików – czy nie możemy uczcić tych, którzy przynieśli nam wolność?” – pytał retorycznie Tomaszewski.

Oficjalne obchody zakończenia II wojny światowej w Wilnie odbyły się w środę. Przedstawiciele placówek dyplomatycznych, w tym Ambasady RP w Wilnie, a także między innymi Wojska Litewskiego, składali wczoraj wieńce przy Memoriale w Ponarach. Waldemar Tomaszewski złożył hołd w Ponarach po zakończeniu głównych uroczystości.

9 maja na Litwie obchodzony jest Dzień Europy. Podczas gdy na Cmentarzu Antokolskim trwały obchody Dnia Zwycięstwa, w Sejmie Litwy odbyło się uroczyste posiedzenie z udziałem marszałka Senatu RP Marka Kuchcińskiego oraz wicemarszałka Senatu RP Bogdana Borusewicza.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!