Tomaszewski: Nie chcemy oddzielić Wileńszczyzny

Kandydat na prezydenta Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski w trakcie konferencji online portalu 15min.lt porównał sprawę Daszkiewicza do uwięzienia Julii Tymoszenko.

zw.lt
Tomaszewski: Nie chcemy oddzielić Wileńszczyzny

Fot. BFL/Vygintas Skaraitis

„Jestem przeciw, ponieważ to jest bumerang. Od nich ucierpią tylko szeregowi obywatele. Szeregowi obywatele ucierpią od sankcji i poziom życia się obniży. Reprezentuję litewskich Polaków, nie ma pomysłów oddzielenia Wileńszczyzny, nasz wizerunek jest mocno zniekształcony przez media” – podzielił się swymi poglądami W. Tomaszewski.

Lider AWPL skomentował również sytuację na Ukrainie. „Są różne zdania na ten temat i w Polsce, i w Europie. Są zdania, które twierdzą, że obecna władza jest nielegalna. Ja twierdzę bardzo krótko, nie jestem zwolennikiem rewolucji. Z tego powodu bardzo ucierpieliśmy w XX w., poziom życia się obniżył, ginęli ludzie. To już jest przeszłość, ale bolszewicka rewolucja doprowadziła do tego, że cierpieliśmy przez cały wiek. Tak, tam odbędą się wybory, ale obecna władza nie ma mandatu od wyborców. Nie żyjemy w Afryce. W Europie władza powinna być wybierana przy urnach wyborczych” – podkreślił W. Tomaszewski.

Lider AWPL został również zapytany, dlaczego jego partia nie chce, aby dyrektor administracji rejonu solecznickiego Bolesław Daszkiewicz nie płaciłby kary za niewykonanie wyroku sądowego. „Sądzę, że ta sytuacja jest podobna do uwięzienia Julii Tymoszenko na Ukrainie. Świat cywilizowany sprzeciwił się wobec wyroku sądowego. Tabliczki są wywieszone legalnie, po prostu ktoś zdecydował zlikwidować ustawę. Decyzja była polityczna, a nie prawna. A jeśli tak, to obrona też powinna być polityczna, a nie prawna” – wyjaśnił W. Tomaszewski.

PODCASTY I GALERIE