Tomaszewski nadal krytykuje ukraińską rewolucję

W najbliższy czwartek odbędzie się akcja protestacyjna pod rosyjską ambasadą. Akcję pt. „Putin, nie wysyłaj broni dla terrorystów” zainicjował szef Ruchu Liberałów Eligijus Masiulis. Lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie nie zamierza przyłączyć się do akcji.

alfa.lt
Tomaszewski nadal krytykuje ukraińską rewolucję

Fot. Irmantas Gelūnas/15min.lt nuotr

„Mój pogląd się nie zmienił. Niestety miałem rację, kiedy komentowałem sytuację na Ukrainie jeszcze na początku marca. Mówiłem, że władzę trzeba wybierać przy urnach wyborczych, a nie na wiecach, gdzie leje się krew i tworzy się wszelkie prowokacje. Do wyborów zostawało mniej niż rok, ale ktoś zorganizował rewolucję. Jestem przeciwnikiem rewolucji, ponieważ rewolucja jest największym złem w naszym świecie. My Litwini i wszyscy inni z tej części Europy ucierpieliśmy od bolszewickiej rewolucji” – wyjaśnił dla portalu alfa.lt Waldemar Tomaszewski.

„Co tu można komentować? Nie będzie mego komentarza w tej sprawie. Niech komentują wszyscy ci, którzy zorganizowali rewolucję, ci, którzy nie chcieli słyszeć takich głosów, jak mój, że rewolucja nie jest potrzebna, że nie trzeba jechać na Majdan i tam krzyczeć, ponieważ nikt nie jest w stanie zatrzymać rewolucji. Kto obecnie odpowie za to, że zginęło pięć tysięcy osób i nie widać końca” – odpowiedział lider AWPL.

Akcja protestacyjna odbędzie się jutro o godz. 12 pod ambasadą FR w Wilnie.

PODCASTY I GALERIE