Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Tamašunienė: Komisja Etyki nie otrzymała żadnych pism w sprawie Mackiewicza

Na razie Sejmowa Komisja Etyki nie otrzymała żadnych pism w sprawie wypowiedzi posła Michała Mackiewicza względem Ambasador RP Urszuli Doroszewskiej – poinformowała przewodnicząca komisji Rita Tamašunienė.

W ostatnim wywiadzie dla telewizji TV 3 przewodniczący Sejmu Viktoras Pranckietis oświadczył, że wypowiedzi posła Mackiewicza są nieetyczne. Dodał, że powinna się tym zająć Sejmowa Komisja Etyki.

,,Na razie Sejmowa Komisja Etyki nie otrzymała żadnych pism w sprawie wypowiedzi posła Michała Mackiewicza” – w rozmowie z zw.lt powiedziała przewodnicząca komisji Rita Tamašunienė. Poproszona o komentarz w sprawie powiedziała, że przed czasem nie może się wypowiadać, gdyż byłoby to nie obiektywne względem prac i ocen komisji.

Z kolei Pranckietis poinformował, że w przypadku braku jakichkolwiek działań po otrzymaniu pisma z litewskiej prokuratury sam wystąpi w tej sprawie. Zaznaczył, że na razie strona litewska nie otrzymała oficjalnej informacji o postępowaniu przygotowawczym względem Mackiewicza.

W przeddzień zjazdu ZPL, Mackiewicz został wezwany do ambasador RP Urszuli Doroszewskiej. Po kilkuminutowej rozmowie oświadczył, że ambasador zasygnalizowała, aby nie kandydował na następną kadencję. W późniejszych rozmowach z polskimi dziennikarzami nazwał Doroszewską arogancką urzędniczką, a jej działania porównał do komunistycznych władz.
W TV3 prezes ZPL tłumaczył, że rozmowa miała inny wydźwięk. ,,To nie była rozmowa posła z ambasadorem obcego kraju, a rozmowa litewskiego Polaka z Polakiem z Warszawy” – bronił się Mackiewicz.

O fałszywych fakturach w ZPL w polskim środowisku na Litwie mówi się od dawna. W związku z międzynarodowym charakterem sprawy prokuratura nie udziela mediom informacji. Jednak o wadze zarzutów świadczą działania polskich władz. W ubiegły piątek (25 maja), w przeddzień zjazdu ZPL, Mackiewicz został wezwany do ambasador RP Urszuli Doroszewskiej. Po pięciominutowej rozmowie oświadczył, że ambasador zasygnalizowała, aby nie kandydował na następną kadencję.

Sobotni zjazd (26 maja) Związku Polaków na Litwie został całkowicie zignorowany przez władze RP. Nie było przedstawicieli Sejmu, Senatu, rządu czy ośrodka prezydenckiego. Nie było też listów gratulacyjnych od władz RP, chociaż okazjonalne pisma od prezydenta, czy premiera są odczytywane podczas imprez niższej rangi, np. święto plonów.

Polska placówka dyplomatyczna sprawy na razie nie komentuje.

O problemach w rozliczeniach polskich organizacji na Litwie po raz pierwszy pod koniec kwietnia br. na Forum Polonijnym w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu wspomniał publicznie marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

„Bardzo duże pieniądze do was idą. Tylko chciałbym powiedzieć patrząc państwu prosto w oczy: my dajemy duże pieniądze. Będziemy dawali większe i będziemy dokładnie sprawdzać, jak te pieniądze są wydawane. Jeśli są nieprawidłowości, to w te miejsca tych pieniędzy będzie szło mniej. Będziemy kontrolować, bo nie możemy doprowadzać do tego, żeby ktoś nas w Polsce oszukiwał. Mówię prosto państwu w twarz. I że nas ktoś będzie oszukiwał zagranicą, na to sobie państwo polskie pozwolić nie może. Jeżeli gdziekolwiek pojawiają się nieprawidłowości, to musimy je, po pierwsze, bardzo dokładnie wyjaśnić, a po drugie musimy wyciągać wnioski. I w państwa sprawie również zostały wyciągnięte konsekwencje, ponieważ pewne nieprawidłowości tam się pojawiły” – powiedział wówczas marszałek.

Ze sprawozdania finansowego ZPL wynika, że w 2016 roku Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie przeznaczyła największej polskiej organizacji na Litwie 130 tys. 555 euro. W 2015 roku – ponad 89 tys. euro. Na rachunek organizacji w 2016 wpłynęło ogółem 224 tys. 104 euro, w 2015 – 187 tys. 900 euro. Prawie wszystkie środki, z wyłączeniem składek członkowskich i drobnych darowizn, pochodzą z Polski.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!