Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Taktyka AWPL: Zjeść ciastko i mieć ciastko?

Dzisiaj rozpoczyna się jesienna sesja sejmowa, teoretycznie może to być ostatni dzień Jarosława Narkiewicza na stanowisku wiceprzewodniczącego Sejmu.

Po tym, jak AWPL z hukiem opuściła koalicję rządzącą, to de facto straciła wszystkie stanowiska w rządzie. Lider partii Waldemar Tomaszewski dąży natomiast do zachowania stanowiska wiceprzewodniczącego Sejmu. „Zgodnie ze statutem, w Sejmie może być siedmiu wiceprzewodniczących. Jak poinformowała przewodnicząca Sejmu, jedno stanowisko zostanie zlikwidowane, ponieważ trzeba oszczędzać i ja się z tym zgadzam. Najprawdopodobniej zachowamy wiceprzewodniczącego, jako przedstawiciele opozycji. Opozycja powinna mieć dwóch wiceprzewodniczących, a obecnie ma jednego” – powiedział 1 września Tomaszewski.

Na stanowisko wiceprzewodniczącego z ramienia AWPL nie zgadza się lider opozycyjnej partii Ruch Liberałów Eligijus Masiulis. „Jest to prymitywna próba AWPL pozostania na dobrych pozycjach, które ofiarują minimalne przywileje. Życzyłbym im znalezienia pozytywnej równowagi. Nikt z opozycji nie delegował Jarosława Narkiewicza na to stanowisko” – w ubiegłym tygodniu oświadczył Masiulis. Zdaniem liberała to stanowisko ma należeć do jego partii.

Całkiem prawdopodobnie, że tak się stanie. „Można oczekiwać, że wraz z konserwatystami zrobią wszystko, aby AWPL nie była kojarzona z ich opozycyjnością. Słowem, zapowiada się ciekawa jesienna sesja parlamentu” – wyznał w rozmowie zw.lt publicysta Jacek Jan Komar.

Co prawda, AWPL ma pewne szanse na zachowanie fotela wiceprzewodniczącego. „Zjeść ciastko i mieć ciastko – wydaje się, że to najnowsza taktyka AWPL na jesień. Liderzy AWPL zapowiadają, że będą walczyć o utrzymanie fotela wiceprzewodniczącego Sejmu, jako przedstawiciele opozycji, gdyż oficjalnie już nie są w koalicji rządzącej. Ale jednocześnie chcą także utrzymać wiceministrów w rządzie. Z pierwszych reakcji przewodniczącej parlamentu Lorety Graužinienė i kilku ministrów widać, że sami nie są do końca pewni, jak się zachować. W gruncie rzeczy wiceministrowie pracują normalnie, nie wysuwają się przed szereg, więc pozostawienie ich w rządzie może gwarantować lojalność AWPL wobec koalicji. Z drugiej strony wiceprzewodniczący parlamentu od polskiej partii, jako przedstawiciel opozycji może przyczynić się do osłabienia wpływów prawicowej opozycji w parlamencie” – sądzi Komar.

Zdaniem publicysty, jesienna sesja będzie ciekawa nie tylko ze względu na rozgrywki fotelowe. Jesienią ma się odbyć trzecie czytanie nad Ustawą o mniejszościach narodowych w wersji zgłoszonej przez opozycję prawicową. „Paradoksalnie, ale wyjście AWPL z koalicji może pomóc socjaldemokratom zdyscyplinować swoje jastrzębie o poglądach narodowców. Nie będzie już takiej presji, że wszystko dzieje się pod dyktando Polaków. Być może pozwoli to na odrzucenie tej ustawy. Wpływ na losy ustawy może mieć wspólne spotkanie polskich i litewskich parlamentarzystów w ramach wspólnego zespołu parlamentarnego, który odbędzie się jesienią w warszawie. Może litewscy posłowie wrócą z polskiej stolicy bez obaw na powtórzenie historii Krymu na Wileńszczyźnie. To poważny problem, bo mam takie wrażenie, że nawet liberałowie, nie mówiąc już o konserwatystach czy narodowcach, są przekonani, że taki scenariusz szykuje AWPL dla Wileńszczyzny. Oczywiście na zamówienie Kremla” – podkreślił publicysta.

Całkiem możliwe, że posłowie odrzucą nawet ten „opozycyjny” wariant Ustawy o mniejszościach narodowych. „Gorzej będzie, jak wrócą z innym przekonaniem. Z przekonaniem, że Warszawa naciskając na nich w kwestii praw dla mniejszości gra do jednej bramki z Kremlem. Wtedy o jakiejś cywilizowanej wersji Ustawy o mniejszościach narodowych nie ma, co marzyć” – jest przekonany Komar.

„Spotkanie Zgromadzenia Parlamentarnego Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej i Sejmu Republiki Litewskiej, miałoby się odbyć w Warszawie w październiku” – oświadczył wczoraj wiceprzewodniczący Sejmu Gediminas Kirkilas.

Polska strona stawia jednak swoje warunki. Zgromadzenie odbędzie się, ale tylko po konkretnych działaniach na rzecz praw mniejszości narodowych na Litwie. ,,Czekamy na wprowadzenie wielokrotnie zapowiadanych, konkretnych zmian prowadzących do realnej poprawy sytuacji polskiej mniejszości, co otworzy drogę do normalnej współpracy w ramach Zgromadzenia” – skomentował sytuację dla zw.lt poseł na Sejm RP Tadeusz Aziewicz.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!