T. Snarski: „Miłosierdzie to Wilno, Solidarność to Gdańsk”

Już dziś rozpoczyna się coroczny festiwal „Wilno w Gdańsku”. Jednym z gości pierwszego dnia będzie siostra Michaela Rak z wileńskiego hospicjum. „Będziemy starali się połączyć Wilno i Gdańsk wokół miłosierdzia i solidarności – to są takie dwie idee, dwie wartości, które są niezwykle silne. Miłosierdzie to Wilno, Solidarność to Gdańsk. Będę rozmawiał z siostrą Michaelą Rak na temat tego, jak te najpiękniejsze wartości można połączyć” – mówi dyrektor artystyczny festiwalu, dr Tomasz Snarski.

Marta Bednarczyk
T. Snarski: „Miłosierdzie to Wilno, Solidarność to Gdańsk”

Fot. Joanna Bożerodska

Tegoroczna odsłona festiwalu „Wilno w Gdańsku” odbędzie się w dniach 4-6 września. W programie znalazły się m.in. Jarmark Wileński, a także liczne spotkania z artystami, rozmowy i debaty.

O więzach łączących oba miasta opowiada dyrektor artystyczny festiwalu, dr Tomasz Snarski: „Warto podkreślić, że Gdańsk i Wilno to miasta partnerskie, ale oprócz tego istnieją niezwykle silne więzy pomiędzy mieszkańcami – przyjaźnie, więzy rodzinne, zainteresowania. «Wilno w Gdańsku» jest obecne w sercach i umysłach Gdańszczan”.

Jarmark Wileński, tradycyjne dni Wilna w Gdańsku i sam festiwal odbywają się już od 17 lat. „W związku z tym osobiście nie wyobrażałem sobie, żeby festiwal się nie odbył” – mówi Snarski. „Przygotowania do festiwalu, tak jak i do każdego innego dużego festiwalu, zaczęły się w zasadzie przy zakończeniu poprzedniej edycji, czyli tak naprawdę w ubiegłym roku zaczęliśmy myśleć o tym, w jaki sposób ugościć «Wilno w Gdańsku» w roku bieżącym” – opowiada organizator.

Mimo to, tegoroczne przygotowania wyglądały inaczej niż zwykle ze względu na ograniczenia, które wprowadzono w wyniku pandemii koronawirusa. „Niestety, gdy przyszła informacja o zagrożeniu epidemicznym, bardzo obawialiśmy się tego, że do wydarzenia nie dojdzie. Do ostatniej chwili też nie było wiadomo, w jaki sposób możliwy będzie przyjazd gości z Wilna – zwłaszcza rzemieślników i kupców na tradycyjny Jarmark Wileński. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby festiwal się odbył” – tłumaczy T. Snarski.

Aby nie rezygnować z corocznego wydarzenia organizatorzy postanowili przenieść część kluczowych wydarzeń do przestrzni wirtualnej. Formuła, którą przyjęto będzie opierała się głównie na transmisjach on-line ze spotkań literackich, dyskusji, debat oraz rozmów z gośćmi z Wilna i Gdańska.

Oprócz spotkań artystycznych w przestrzeni on-line będą także możliwe indywidualne spotkania na Targu Węglowym w centrum Gdańska, gdzie odbędzie się tradycyjny Jarmark Wileński. Oczywiście – z zachowaniem najwyższych zasad bezpieczeństwa. „Mamy tutaj doświadczenie, ponieważ współorganizatorem przedsięwzięcia jest Amber Expo, które organizuje Jarmark Dominikański, więc doświadczenie z tej imprezy jest przeniesione także na nasz Jarmark Wileński” – tłumaczy organizator.

Nie było pewności co do tego, czy nowa formuła festiwalu się sprawdzi. Dyrektor artystyczny imprezy, dr Tomasz Snarski był początkowo sceptyczny: „Na początku myślałem, że formuła on-line jest dużo gorsza dla wydarzeń artystycznych. Ma ona pewne wady, bo nie można poczuć – mówiąc kolokwialnie – atmosfery spotkania wokół książki, dyskusji, tematu”.

Okazuje się jednak, że ma ona także swoje plusy: „Formuła online ma też ogromną zaletę – taką, że Wilno w Gdańsku może obejrzeć Wilniuk z Wilna bezpośrednio, bez konieczności przyjazdu. Każda osoba, która się znajduje w dowolnym miejscu na świecie i ma dostęp do internetu będzie mogła z nami uczestniczyć w festiwalu i dlatego bardzo zapraszam do udziału. Wykorzystajmy te ograniczenia i trudności, z którymi się spotkaliśmy i przekujmy je we wspólny sukces – spotkanie ponad granicami w Wilnie i Gdańsku” – zachęca organizator.

Program festiwalu jest bogaty, a jednym z gości pierwszego dnia będzie siostra Michaela Rak z wileńskiego hospicjum. „Będziemy starali się połączyć Wilno i Gdańsk wokół miłosierdzia i solidarności – to są takie dwie idee, dwie wartości, które są niezwykle silne. Miłosierdzie to Wilno, Solidarność to Gdańsk. Będę rozmawiał z siostrą Michaelą Rak na temat tego, jak te najpiękniejsze wartości można połączyć” – mówi dyrektor artystyczny festiwalu.

Pośród innych gości znajdzie się Romuald Mieczkowski, który będzie promował swoją najnowszą książkę „Były sobie Fabianiszki”. Zaproszenie do udziału przyjęła także Birutė Jonuškaitė, która opowie o wydanej w tym roku w języku polskim książce pt. „Maranta”. Zaprezentują się także młodzi twórcy z Wileńszczyzny.

„Spotkamy się też z Wilniukami, a w zasadzie z Gdańszczanami o wileńskich korzeniach. Dlatego zaprosiłem do rozmów m.in. wicemarszałka senatu Bogdana Borusewicza, którego rodzina pochodzi z Wilna, czy rodziców ś.p. prezydenta Pawła Adamowicza, którzy też opowiedzą o swoich wileńskich korzeniach”– opowiada organizator. „Myślę, że każdy znajdzie podczas festiwalu coś dla siebie. Do tego będą koncerty, prezentacje karylionowe, transmisje z Wilna dzięki uprzejmości władz miasta Wilna, więc po prostu zapraszam!”

Jak opowiada organizator imprezy, „Wilno w Gdańsku” to festiwal o charakterze wielokulturowym, który ma na celu przybliżenie Gdańszczanom historii, kultury i tradycji Wilna oraz otworzenie się mieszkańców miast na siebie nawzajem. „W tym roku postanowiliśmy używać obok nazwy polskiej nazwę litewską Vilnius Gdanske i myślę, że jest to bardzo ważny gest podkreślający przede wszystkim szacunek, otwarcie, rozwój tej imprezy i przedsięwzięcia – wskazujący na wielokulturowe aspekty dziedzictwa naszych miast” – tłumaczy Snarski.

„Wilno i Gdańsk mają bardzo wiele analogii historycznych. Były i są miastami wielokulturowymi i warto, aby wzajemnie uczyć się od siebie oraz na swoje tradycje i kultury otwierać. Zaczynamy od języka i otwieramy się. w tym roku używając nazwy przetłumaczonej na język litewski. Wilno w Gdańsku | Vilnius Gdanske – gorąco zapraszam!” – dodaje organizator.

Szczegółowy program festiwalu znaleźć można na Wilno w Gdańsku 2020 | Vilnius Gdanske 2020.

PODCASTY I GALERIE