Święto 13 Pułku Ułanów Wileńskich:W bezpośredni sposób odwołują się do przeszłości

Z okazji pułkowego Święta 13 Pułku Ułanów Wileńskich ks. Wojciech Górlicki odprawił uroczystą mszę świętą w Kaplicy Najświętszej Marii Panny w Wace Trockiej, przy której spoczywa porucznik pułku Jan Tyszkiewicz. Obchody zorganizował Wileński Klub Rekonstrukcji Historycznej Garnizon Nowa Wilejka.

zw.lt

„Dzisiejsze wydarzenie nawiązuje do ubiegłego roku. W ubiegłym roku zapaliliśmy znicze na Antokolu i kościele św. Jakuba i Filipa, bo tam również spoczywa wachmistrz 13. pułku i była po prostu taka ulewa, że nie zdążyliśmy przyjechać tutaj (Waka Trocka – przyp.red.)” – powiedział Waldemar Szełkowski, prezes Wileńskiego Klubu Rekonstrukcji Historycznej Garnizon Nowa Wilejka.

Z Waki do Wilejki

W następnym roku ułani planują przenieść obchody do Nowej Wilejki, aby msza została odprawiona w miejscowym kościele. „W kościele, który był budowany za pieniądze żołnierzy garnizonu. Chcemy każdego roku robić coś nowego” – wytłumaczył Szełkowski.

Szef klubu poinformował, że jeszcze w tym roku być może zostanie zamieszczona tablica pamiątkowa kościele pw. Matki Bożej Królowej Pokoju w Nowej Wilejce. „To jednak zależy od wyższej władzy duchownej, a ostatnio słyszałem, że nie jest przychylna do zamieszczania tablic na kościołach” – dodał Szełkowski.

Znicze na cmentarzach

Wcześniej o godz. 13 członkowie klubu wraz z harcerzami zapalili znicze na grobach ułanów na cmentarzach: Wojskowym Antokolskim, Nowej Rossie, Garnizonowym w Nowej Wilejce, parafialnym w Niemenczynie.

„Godzina 13 została wybrana nie przypadkowo, ponieważ reprezentujemy 13 pułk ułanów. To miał być taki symboliczny znak” – wyjaśnił Tomasz Bożerodski, członek klubu.

Ambasador na Antokolu

Na cmentarzu antokolskim była również obecna ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska.

„Teraz świat żyje obrazami, żyje wyobraźnią. Naprawdę ten piękny, wileński cmentarz i wspaniała praca rekonstruktorów, to wszystko w szczególny sposób przemawia do wyobraźni. Dlatego warto pielęgnować tego typu sposoby pielęgnowania historii, pamięci. To jest lepsze niż długie przemówienia. To jest po prostu obraz tego, że jesteśmy związani z ludźmi, którzy odeszli, że na ich grobach modlimy się i zapalamy znicze. Panowie, którzy kontynuują tą tradycję, tworzą grupy rekonstrukcyjne, w taki bezpośredni sposób do tej przeszłości się odwołują. Bardzo mi się to podoba, jako ambasadorowi, jako przedstawicielowi władz polskich” – oświadczyła Doroszewska.

Doroszewska w rozmowie z dziennikarzami podkreśliła, że na Litwie jest mnóstwo miejsc pamięci narodowej i bardzo się cieszy, że o te miejsca dba ludność miejscowa. „To wtedy ma sens, kiedy to jest robione z miejscową ludnością, że pamięć ta trwa” – dodała dyplomata.

Historia pułku

Początki 13-go Pułku Ułanów Wileńskich sięgają historii Samoobrony Wileńskiej utworzonej w październiku 1918 r. w celu obrony Wilna przed bolszewikami. W grudniu 1918 r. wszystkie oddziały konne „Samoobrony Krajowej Litwy i Białorusi” połączyły się w majątku Pośpieszka w pobliżu Wilna i kilka dni później przyjęły nazwę 1. Pułku Ułanów Wileńskich. Wilna zbyt długo nie udało się wówczas utrzymać, ale kawaleria i część piechoty Samoobrony nie poddały się bolszewikom, ani też nie złożyli broni Niemcom – z walką kilkuset żołnierzy przedarło się przez bolszewickie i niemieckie kordony staczając szereg zwycięskich potyczek, zdobywając wojenny sprzęt i powiększając swój oddział o nowych ochotników. Po zdobyciu Brześcia nastąpiło połączenie z Wojskiem Polskim.

Następnie kawalerzyści walczyli jako Dywizjon Jazdy Wileńskiej, aż w czerwcu 1919 r. nadano pułkowi porządkowy numer 13. Pułk walnie przyczynił się do oczyszczenia kresów z wojsk bolszewickich i osiągnął linię rzeki Berezyny.
Od początku pułk się składał w zasadzie z mieszkańców Wileńszczyzny, stąd przydomek „Wileński”, chociaż przy nadaniu numeracji pułkowej 13. zostało to pominięte, jednakże i nadal nieoficjalnie było używane.
W przemówieniu w Głebokiem do oficerów pułku Naczelnik Państwa i Naczelny Wódz Marszałek Józef Piłsudski powiedział: „… aczkolwiek nazwy „wileński” nie zatwierdziłem, to jednak z góry ją aprobuję …”. To było wystarczającą podstawą do używania nazwy, co w marcu 1930 r. ostatecznie zatwierdził Minister Spraw Woskowych.

Dużym sprawdzianem dla żołnierzy okazała się ofensywa Rosji Sowieckiej w 1920 r. Kiedy Wojska Polskie ustępowały przed korpusem kawalerii Gaja – 13 pułk cofał się w straży tylnej powstrzymując nacierającego wroga. Stoczono szereg potyczek oraz 25 lipca krwawą bitwę pod Janowem koło Sokółki, gdzie pułk poniósł duże straty. Datę tej bitwy przyjęto jako dzień Święta Pułkowego.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej