Stowarzyszenie Łagierników Żołnierzy AK na obchodach Operacji Ostra Brama w Wilnie

"Przybyliśmy tutaj, aby oddać hołd i cześć tym wszystkim bohaterom narodowym, którzy stanęli do walki o wolną Polskę i wolne Wilno" - mówił podczas uroczystości na wileńskiej Rossie prezes zarządu Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy AK Artur Kondrat. Grupa weteranów i młodzieży przyjechała do Wilna, aby uczestniczyć w obchodach 72. rocznicy Operacji Ostra Brama.

zw.lt
Stowarzyszenie Łagierników Żołnierzy AK na obchodach Operacji Ostra Brama w Wilnie

Fot. Małgorzata Kozicz

„Tu, na Cmentarzu na Rossie, połączone wokół serca Marszałka Józefa Piłsudskiego, spoczywają snem wiecznym dwa pokolenia – pokolenie tych, którzy Komendantowi Wilno do stóp rzucili w 1919 roku i następne pokolenie, pokolenie walczących o niepodległą Wileńszczyznę, niepodległą Polskę w 1944 roku. Tu, przy tym najdumniejszym sercu te dwa pokolenia Polaków spotkały się. I wspólnym mianownikiem dla tych dwóch pokoleń było najświętsze słowo – niepodległość, umiłowanie wolności” – zwrócił się do zebranych szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Kasprzyk.

„W dziejach narodu polskiego jest coś, co przepięknie zdefiniował związany tak mocno z Wilnem Juliusz Słowacki. To duch, król duch, który przechodzi z pokolenia na pokolenia – ten duch nazywa się niepodległość. Musimy pamiętać, że jesteśmy następnym pokoleniem, w które ten sam duch narodu wchodzi” – podkreślił Kasprzyk.

„Powstanie wileńskie i wyzwolenie miast 72 lata temu pod wodzą Aleksandra Krzyżanowskiego ps. Wilk było przykładem polskiego umiłowania wolności, woli współdziałania w walce z niemieckim okupantem. Zostaliśmy zdradzeni, Sowieci potraktowali naszych bohaterów jak wrogów i przestępców, ale naród pamięta. Zwracamy się do was z czcią i obietnicą przekazywania następnym pokoleniom ideałów, o które się biliście i za które na polu walki i w łagrach ginęli wasi koledzy. (…) Klękamy wspólnie- katolicy i prawosławni, Polacy i Litwini, wierzący i niewierzący, a w jakiejś mierze martwi i żywi, pod łączącym nas cudownym obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej” – napisał w liście skierowanym do uczestników obchodów Kornel Morawiecki, polski polityk, założyciel i prezes Solidarności Walczącej.

„Przybyliśmy tutaj, aby oddać hołd i cześć tym wszystkim bohaterom narodowym, którzy stanęli do walki o wolną Polskę i wolne Wilno. Kiedy przez wiele lat w Wilnie prezes ZPL Michał Mackiewicz organizował uroczystości związane z upamiętnieniem tych czynów zbrojnych, my tam w Polsce skupialiśmy się w dużej mierze na uroczystościach związanych z powstaniem warszawskim. Naszym zadaniem z panem ministrem Kasprzykiem było również to, żeby przekazać młodzieży i wszystkim rodakom tam w Polsce, że tu również na nas czekają Polacy, którzy po drugiej wojnie światowej znaleźli się w obszarze obcego państwa – nie z własnej winy. Utracili swoje prawa, możliwość zajmowania ważnych funkcji w państwie, kształcenia się, zostali odcięci od Kościoła, od polskiej mowy, tradycji, kultury. Do dzisiaj tu mieszkają ich dzieci, wnukowie, a naszym zadaniem tam w Polsce, w stolicy, jest dbanie o wspólne więzi” – powiedział Artur Kondrat, prezes Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy AK.

„Marszałek, którego serce tu spoczywa, mówił, że są czyny ludzkie tak potężne, że śmierć przezwyciężają i żyją między nami. Czyn bohaterów Operacji Ostra Brama jest właśnie takim czynem dla nas, Polaków mieszkających na Ziemi Wileńskiej” – zauważył prezes Związku Polaków na Litwie Michał Mackiewicz.

„Kiedy w roku 1988 zakładaliśmy polską organizację na Litwie, wówczas dopiero odkryliśmy, że ten duch wileński żyje również w Macierzy. Było to dla nas bardzo ważne, że nie jesteśmy osamotnieni, że jest nas dużo, że ci przygnębieni, przez 50 lat żyjący na klęczkach Polacy z Wileńszczyzny są częścią wielkiego narodu polskiego. Przed laty od jednej z dziennikarek z Polski usłyszałem – tutaj, na Wileńszczyźnie, duch polski nie zaginie. Choćbyście chcieli zapomnieć, nie uda się wam to, bo ci wielcy Polacy tutaj zostali, tu są ich groby i pamięć narodu. I tak się właśnie stało” – wspominał Michał Mackiewicz, wymieniając, co w ciągu minionych lat udało się zrobić dla zachowania pamięci historycznej nie tylko na Wileńszczyźnie, lecz także w odległych zakątkach Litwy.

Wieczorem uczestnicy obchodów zgromadzili się w Domu Kultury Polskiej w Wilnie, gdzie Polskie Studio Teatralne zaprezentowało spektakl patriotyczno-muzyczny „Dziś do ciebie przyjść nie mogę”. Brzmiały także piosenki patriotyczne w wykonaniu pieśniarza Wojciecha Bardowskiego. Przedstawiciele wileńskiego Klubu Weteranów Armii Krajowej otrzymali odznaczenia pamiątkowe Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej.

W niedzielę (17 lipca) uczestnicy wileńskich obchodów będą modlili się w Krawczunach, Kalwarii Wileńskiej oraz Kolonii Wileńskiej, a w poniedziałek (18 lipca) złożą hołd Polakom i przedstawicielom innych narodowości pomordowanym w Ponarach.

PODCASTY I GALERIE