„Staram się zostawić dzieciom swobodę twórczą”. Letnia Szkoła Artystyczna w Solecznikach

Wyspa zabawek, raj, wieża Babel, ogrody Semiramidy, zejścia do środka ziemi, miejsce, które się nazywa szambala, kosmogonia, elfy, druidy, krasnale – to wszystko można zobaczyć na otwartym wczoraj wernisażu w solecznickim Centrum Kultury. Autorem wszystkich dzieł są dzieci, które od 21 lipca pracowały przy Letniej Szkole Artystycznej.

Małgorzata Aleksandrowicz
„Staram się zostawić dzieciom swobodę twórczą”. Letnia Szkoła Artystyczna w Solecznikach

„Pracujemy generalnie gwaszem, ale też kolorowymi papierami. Mieszamy techniki. Najważniejsze jest to, że dzieci muszą same się zastanowić jak skomponować pracę. Ja trochę mówię o kompozycji, ale same muszą się zastanowić jak to zrobić. Niewiele ingeruję, staram się zostawić dzieciom i młodzieży swobodę twórczą” – wyjaśniła zw.lt malarka z Gdańska, Anna Szpadzińska-Koss.

W ramach organizowanej po raz 11. Letniej Szkoły Artystycznej, którą tradycyjnie poprowadziła Szpadzińska-Koss, pracowały cztery grupy: dwie w Solecznikach oraz po jednej w Kamionce i w Janczunach. Ogółem, jak liczą organizatorzy, od 21 lipca przez szkołę przewinęło się ponad 120 osób, w przedziale wiekowym od 6 lat, którym towarzyszyć muszą rodzice, do 17-latków, zwanych przez malarkę elitą.

Każda z miejscowości, w których odbywały się zajęcia Letniej Szkoły Artystycznej organizuje własną wystawę. Wszystkie prace zostaną zachowane. Część z nich wykorzystana będzie na aukcjach charytatywnych. Być może z części powstaną też kartki, które będą sprzedawane w ramach akcji charytatywnych.

„Nie jestem w stanie policzyć ile jest prac. Codziennie była wykonywana jedna praca, więc można sobie policzyć, jeśli jednego dnia pracowało około 70 dzieci” – śmieje się prowadząca zajęcia i dodaje, że „żeby zaaranżować tą wystawę musiała się trochę nagłówkować” – podkreśliła malarka.

Letnia Szkoła Artystyczna do Solecznik i miejscowego Centrum Kultury wróci z pewnością za rok. Organizatorzy są dumni, że szkoła odkrywa talenty – dwie osoby, które niegdyś uczestniczyły w zajęciach, swoją przyszłość związały właśnie ze sztuką. Obie pochodziły z Ejszyszek – jedna z nich właśnie doktoryzuje się z architektury, a druga – kończy studia malarskie.

PODCASTY I GALERIE