Skvernelis w Solecznikach: Powinniście czuć się współgospodarzami tego kraju

"Nie może być podziału – tu jest rejon solecznicki, a tam Litwa, albo odwrotnie. I to właśnie wy musicie sprawić, by tych podziałów nie było" - mówił premier Saulius Skvernelis podczas spotkania z młodzieżą polskiego Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach. Podczas wizyty w rejonie solecznickim szef rządu odwiedził także Szkołę Podstawową w Małych Solecznikach i litewskie Gimnazjum Tysiąclecia, spotkał się z przedstawicielami lokalnego biznesu i administracją rejonu.

Dorota Skoczyk
Skvernelis w Solecznikach: Powinniście czuć się współgospodarzami tego kraju

Fot. Dorota Skoczyk

„Może to standardowe i banalne słowa, ale młodzież rzeczywiście jest naszą przyszłością. Od tego, jacy wyjdziecie z tego gimnazjum, będzie zależała przyszłość Litwy i nas wszystkich. Ważne, aby szkoła była podstawowym źrodłem kultury, żeby szkolne mury opuszczali uczniowie dobrze wykształceni, którzy po ukończeniu 12 klas nie musieliby myśleć, gdzie mają uczyć się dalej – w Szkocji, Wielkiej Brytanii czy Polsce, bo tam jest „poważniejszy” uniwersytet, którego dyplom zagwarantuje konkurencyjność na rynku pracy. Musimy sprawić, aby tak było na Litwie i musimy to zrobić razem. Najgorsze, że nie mamy czasu – trzeba było to robić wczoraj. Dlatego wasze dzisiejsze nastawienie, wasza gotowość jest naszą przyszłością” – zwracał się do młodzieży gimnazjalnej Skvernelis.

Jak dodał, priorytetem rządu jest, aby nauczyciele czuli się bezpieczni i pewni w kwestiach socjalnych, a w szkołach nie było przemocy psychologicznej. „Atmosfera w szkole programuje nasze zachowanie w przyszłości – na uniwersytecie, w społeczeństwie” – powiedział premier.

Skvernelis podkreślił, że niedopuszczalne są podziały na „Wileńszczyznę i resztę Litwy”.

„Nie może być podziału – tu jest rejon solecznicki, a tam Litwa, albo odwrotnie. I to właśnie wy musicie sprawić, by tych podziałów nie było. Starszemu pokoleniu może to przyjść z trudem, dlatego musimy patrzeć w przyszłość. Ważne, żeby wszyscy czuli się obywatelami, gospodarzami Litwy. Powinniśmy po prostu usiąść i rozwiązać istniejące problemy” – mówił premier, wspominając między innymi kwestie reorganizacji szkół i egzaminów maturalnych.

Podczas spotkań ze społecznościami polskich szkół rozmawiano o sprawach oświatowych – między innymi najnowszej propozycji dotyczącej ograniczenia kadencji dyrektorów szkół. Uczniowie Gimnazjum im. J. Śniadeckiego pytali premiera o realizację zobowiązań władz, poziom uczelni wyższych na Litwie, emigrację, prognozy dla kraju na najbliższe lata. Po spotkaniach w szkołach premier miał rozmawiać o perspektywach gospodarczych regionu z przedstawicielami lokalnych władz i przedsiębiorców.

Pytany przez dziennikarzy o powstanie Funduszu Wileńszczyzny, premier skomentował: „W rządzie rozwiązujemy problemy horyzontalnie – nie jest to zadaniem jednego ministerstwa czy jednej instytucji. Możemy mieć osobne zadania dla tego regonu, ale nie tworzyć nowej struktury. Jak to nazwiemy – fundusz, program, prace – to już inna kwestia, ale na problem należy patrzeć całościowo”.

Premier zapowiada pomoc ekonomiczną dla rejonu solecznickiego. Przygotowaniem planu inwestycyjnego mają się zająć specjaliści, czyli agencja specjalizująca się w przyciąganiu inwestycji zagranicznych na Litwę „Investuok Lietuvoje”. Podczas dzisiejszej wizyty Sauliusa Skvernelisa w Solecznikach, mer Zdzisław Palewicz przedstawił sytuację ekonomiczną rejonu solecznickiego. Po spotkaniu szef rządu zapowiedział szukanie rozwiązań.

Skvernelis przypomniał też, że już wcześniej zgłaszano też pomysł utworzenia w tym regionie wolnej strefy ekonomicznej, co dodatkowo zwiększyłoby atrakcyjność inwestycyjną regionu. Obecnie w rejonie solecznickim bezrobocie wynosi ponad 10 proc, tym czasem w całym kraju poziom bezrobocia wynosi 8,5 proc.

Odnosząc się do rozmów o transmitowaniu programów telewizji polskiej na Wileńszczyźnie, Skvernelis zaznaczył, że warto realizować takie retransmisje na terenie całego kraju.

„Politycy litewscy często mówią podczas wyborów – nie kandydujemy tutaj, ten region jest stracony, tu nie wygramy. To też pokazuje nasz pogląd. Kiedy on się zmieni, zmieni się i pogląd ludzi. Jeżeli nie zajmujemy tutaj sfery informacyjnej, robi to kto inny. Jeżeli tutaj mieszkańcy nie oglądają litewskich czy polskich telewizji, a rosyjskie, to kształtuje pewne opinie, bo media mają duży wpływ. Potrzebne jest kształcenie postaw obywatelskich, wymiana dobrych praktyk, dostępność litewskiej i polskiej telewizji. Polska jest naszym partnerem strategicznym, sami w swoim czasie, za żelazną kurtyną, otrzymywaliśmy wiele informacji za pośrednictwem polskiego radia i telewizji. Będziemy szukali możliwości finansowania retransmisji polskiej telewizji, gdyby była możliwość transmitować te programy w telewizji naziemnej, nie musielibyśmy ograniczać się tylko do Wileńszczyzny” – stwierdził Skvernelis.

PODCASTY I GALERIE