Seminarium o niedyskryminacji: Człowiek uciskany jest zły i nieufny

Zasadę niedyskryminacji w kontekście równych możliwości rozumieją eksperci, po części urzędnicy i w ogóle jej nie pojmują politycy – zw.lt powiedziała dr Elżbieta Kuzborska w Instytucie Języka Litewskiego, gdzie odbyło się wczoraj (20 maja) zorganizowane przez Ministerstwo Kultury i instytut seminarium na temat zagadnienia niedyskryminacji ze względu na narodowość, rasę i język.

Ewelina Mokrzecka
Seminarium o niedyskryminacji: Człowiek uciskany jest zły i nieufny

Seminarium to było częścią realizowanego przez Ministerstwo Opieki Społecznej i Pracy międzyinstytucjonalnego planu działań dotyczącego promowania niedyskryminacji, który zakłada stopniowe zmniejszenie w społeczeństwie wszelkich objawów tego negatywnego zjawiska.

Dyskryminacja Litwinów na Wileńszczyźnie?

„Człowiek uciskany jest zły i nieufny, z takim człowiekiem nigdy nie osiągniemy wspólnego celu” – oświadczyła w słowie wstępnym wiceminister kultury Patricija Poderytė, która zaznaczyła, że o niedyskryminacji powinniśmy mówić już w przedszkolu, w szkole, w rodzinach. Zastępca dyrektora instytutu prof. Grasila Blažienė podkreśliła znaczenie wrażliwości społecznej na wszelkie oznaki dyskryminacji.

Dr hab. Kazimieras Garšva w swym wystąpieniu poruszył swoje „ulubione tematy”. Z jednej strony odniósł się do zagadnienia pisowni polskich nazwisk, które to, w jego przekonaniu, powinny być pisane w języku litewskim. Z drugiej strony mówił o dyskryminacji Litwinów na Wileńszczyźnie.

Potencjał Wielkiego Księstwa Litewskiego

Interesujące wystąpienie na temat zadań państwa w procesie zwiększania świadomości w kwestii zjawiska dyskryminacji w społeczeństwie przedstawił doc. dr. Grigorijus Potašenko. ,,Państwo powinno budować większe poczucie bezpieczeństwa i ufności, gdyż dyskryminacja jest formą konfliktu i czynem moralnym, który deprecjonuje człowieka. Musimy dziś pamiętać i wykorzystywać potencjał wielokulturowego i wielonarodowego Wielkiego Księstwa Litewskiego” – zaznaczył Potašenko.

Naukowiec odwołał się do Konstytucji 3 Maja 1791 r., która przybliżyła nasze społeczeństwo do zasady równości wszystkich obywateli, jak również zaapelował do polityków o większą wrażliwość moralną na kwestie ochrony mniejszości w państwie.

„Włączać” mniejszości do życia publicznego

Z kolei o potrzebie znalezienia równowagi pomiędzy promowaniem i rozwijaniem języka państwowego a ochroną języków mniejszości mówiła dr Elżbieta Kuzborska. W jej przekonaniu państwo powinno wykazać postawę „włączającą” mniejszości do życia publicznego państwa, m.in. poprzez zezwolenie na używanie języków mniejszości w głównych praktycznych sferach aktywności państwowej – w kontaktach mieszkańców z władzą samorządową, w sferze ochrony zdrowia i opieki społecznej, w procesie wyborczym i in.

Na podstawie analizy międzynarodowych aktów prawa i orzecznictwa międzynarodowych trybunałów Kuzborska stwierdziła, iż zasada niedyskryminacji ze względu na język jest jednym ze standardów międzynarodowej ochrony praw człowieka. Tam, gdzie jest to uzasadnione względami praktycznymi, racjonalne i usprawiedliwione, państwo powinno mówić do swoich obywateli w języku dla nich zrozumiałym.

Wspólna pamięć historyczna

Profesor Alvydas Nikžentaitis podkreślił w swoim przemówieniu, iż językowi litewskiemu czasami nadawane jest zbyt duże znaczenie. Dla narodu we współczesnym tego słowa znaczeniu, czasami o wiele ważniejsza od języka, jest wspólna pamięć historyczna („to, że kiedyś wspólnie daliśmy komuś w kość”) oraz szeroko rozumiana wspólna tradycja kulturowa. Słowa profesora wywołały niezadowolenie wśród kilku gości o radykalno-narodowych poglądach.

Dyskryminacja formalna i rzeczywista

Po zakończeniu seminarium w rozmowie z zw.lt Elżbieta Kuzborska powiedziała, że takie seminaria mają sens, ponieważ ,,o zjawisku dyskryminacji warto mówić chociażby w kontekście równych możliwości”. „Niestety, i nie jest to wyłącznie moja opinia, zasadę niedyskryminacji w kontekście równych możliwości rozumieją eksperci, po części urzędnicy i w ogóle jej nie pojmują politycy” – podkreśliła ze smutkiem prawnik.

Kuzborska zaznaczyła, że na Litwie wiele osób nadal nie odróżnia równości formalnej od rzeczywistej. „Dlatego warto uświadamiać społeczeństwo, że równością nie jest traktowanie wszystkich jednakowo, że równość formalna może posiadać skutki dyskryminacyjne. Z kolei realizacja zasady rzeczywistej równości i niedyskryminacji zakłada m.in. używanie języków mniejszości w sferze publicznej państwa, w kontaktach z mieszkańcami. Język, to narzędzie, za pomocą którego władza może wyłączyć z życia publicznego znaczące segmenty społeczeństwa, pozbawić ich możliwości realizacji swoich praw. Dlatego tak ważne jest uświadomienie sobie, że integracją nie jest sytuacja, w której wszyscy mówią jednym językiem, lecz integracją jest wciągniecie mniejszości do procesów publicznych, społecznych i decyzyjnych w państwie” – wyjaśniła swój punkt widzenia Kuzborska.

PODCASTY I GALERIE