Samorząd Wilna: Dla Ministerstwa Kultury Góra Giedymina to formalność

Na posiedzenie samorządu nie przybył wiceminister kultury Renaldas Augustinavičius, który miał poinformować radnych o stanie Góry Giedymina.

zw.lt
Samorząd Wilna: Dla Ministerstwa Kultury Góra Giedymina to formalność

Fot. BNS/Vidmantas Balkūnas

Wiceminister odrzuca wszelkie zarzuty. „Mi się wydaje , że to mer wprowadził w błąd. Odpowiedzieliśmy, że nie mamy możliwości przybyć w tym tygodniu. Poinformowaliśmy, że z chęcią możemy spotkać się w następnym tygodniu” – powiedział BNS Augustinavičius.
Wiceminister dodał, że kwestia ratowania Góry Giedymina zostanie omówiona we środę na rządowym posiedzeniu.

Odpowiedź wiceministra nie spodobała się samorządowcom. „Wygląda, że dla Ministerstwa Kultury sytuacja ekstremalna jest zwykłą formalnością. Wiceminister kultury nie znalazł czasu przybyć i wyjaśnić radnym, jakie są prowadzone prace dotyczące osunięcia. Napisał tylko maila z lakoniczną odpowiedzią „nie ma możliwości”. Nie mam nic dodania” – powiedział doradca mera Aleksandras Zubriakovas.

W poniedziałek prezydent Dalia Grybauskaitė oświadczyła, że rząd powinien skorygować plany uporządkowania Góry Giedymina, ponieważ „przyroda dyktuje własne zasady”.

„Analizując obecną sytuacje klimatyczną, zbyt intensywne opady, musimy skorygować i zintensyfikować prace. Przyroda dyktuje własne zasady (…) Musimy zmienić plany i dostosować je do nowych problemów i wyzwań” – powiedziała w poniedziałek.

Premier Saulius Skvernelis poinformował dziennikarzy, że góra pozostanie zagrożona co najmniej do wiosny, kiedy rozpoczną się podstawowe prace.

W lipcu na ratowanie góry rząd z rezerwy budżetowej przeznaczył dodatkowych 3 mln euro.

W ubiegłą sobotę odnotowano kolejne osunięcie. Wstęp dla zwiedzających został zamknięty.

Specjaliści poinformowali, że osunięcie nastąpiło w miejscu zetknięcia południowego zbocza z zachodnim, w tym miejscu mogło znajdować się podziemne wyładowanie wody. Osunęło się 25 metrów kwadratowych gruntu.

Muzeum poinformowało, że podstawowe warstwy góry nie zostały naruszone. Wcześniej podczas oględzin zbocza w tym miejscu nie odnotowano deformacji gruntu.

Grunt, który się osunął, tymczasowo zostanie na miejscu jako bariera ochronna na wypadek, gdyby doszło do nowych osunięć. Teren poniżej osuwiska jest ogrodzony, toteż nie stanowi zagrożenia dla przechodniów. Nie ma także niebezpieczeństwa dla zwiedzających Górę Giedymina – zapewnia Muzeum Narodowe.
Góra Zamkowa, dawniej zwana Górą Turzą ma charakter antropogeniczny. Pierwsza wzmianka o Górze Giedymina pojawia się w 1323 roku, kiedy wzniesiono na niej Zamek Górny, który został zniszczony w 1660 w czasie wojny polsko-rosyjskiej. Od czasów Aleksandra Jagiellończyka w Zamku Górnym mieściła się ludwisarnia, a w lochach więzienie. Zygmunt II August odnowił zamek, w którym umieścił swoją bibliotekę. W roku 1655 zamek zdobyli Rosjanie. Z biegiem czasu popadł w ruinę. Do naszych czasów zachowała się jedynie wieża, zwaną Basztą Giedymina.

Od 1960 w Wieży Giedymina mieści się Muzeum Zamku Górnego. Na najwyższym piętrze mieści się taras obserwacyjny, z którego można podziwiać panoramę miasta, w tym śródmieście i Pohulankę oraz widok na Wilię z przedmieściami Śnipiszki i Tuskulanum.

PODCASTY I GALERIE