Samorząd broni się przed krytyką rosyjskiego blogera

Dużą popularnością w litewskim internecie cieszy się opublikowany przed kilkoma dniami wpis znanego rosyjskiego blogera Ilji Warłamowa „Złe i dobre Wilno”, w którym opisuje on kontrasty litewskiej stolicy i ironicznie krytykuje mera miasta. Samorząd Miasta Wilna poczuł się urażony i w odpowiedzi wystosował oficjalne oświadczenie.

zw.lt
Samorząd broni się przed krytyką rosyjskiego blogera

Fot. Ilya Varlamov/zyalt.lifeyournal.com

Dobro i zło ciasno splotło się w Wilnie i rozdzielić je nie sposób. One po prostu nie mogą istnieć bez siebie nawzajem. Jak Chip i Dale, jak Bonnie i Clyde. Jeżeli widzicie czyste podwórko, to bądźcie pewni – sąsiednie podwórko będzie rozwalone, zastawione samochodami i brudne. Obok nowoczesnego drapacza chmur koniecznie będzie stała zgniła przekrzywiona chałupka. Do wagonu pierwszej klasy na pewno wsiądzie pijany dresiarz” – pisał Warłamow w swojej publikacji.

Wpis został bogato zilustrowany zdjęciami – jedne z nich przedstawiają reprezentacyjną twarz stolicy, wyremontowane aleje i budynki, na innych widać zaśmiecone podwórka, popękane chodniki i ogólny chaos. Dostało się także merowi Wilna Artūrasowi Zuokasowi.

„Już pod koniec zrozumiałem, że w Wilnie najprawdopodobniej pracują dwie ekipy: dobry i zły mer. Kiedy dobry mer kładzie kostkę na ulicy, drugi rozbija sąsiednią drogę. Dwie ekipy konkurują, która pierwsza zawładnie miastem. Nie znam się za bardzo na niuansach wileńskiej gospodarki, może mer jest tu jeden, tylko w dzień buduje, a nocą burzy“ – rozważał bloger.

Samorząd Miasta Wilna postanowił zareagować na wpis, wydając specjalne oświadczenie.

„Samorząd zwraca uwagę, że większość zaniedbanych, nieuporządkowanych terytoriów na zdjęciach należy do prywatnych właścicieli. Samorząd Miasta Wilna przygotował lub przygotowuje plany kompleksowego uporządkowania tych terytoriów, będzie to jednak możliwe tylko po osiągnięciu porozumienia z właścicielami.

Samorząd informuje w swoim oświadczeniu, że budynki znajdujące się na Śnipiszkach i ulicy Kalwaryjskiej są prywatne, a w latach 2014-2020 planowane są remonty dróg i ulic w tej dzielnicy. Opracowywane są także plany rekonstrukcji popadającego w ruinę i opuszczonego budynku Pałacu Sportu.

W piśmie znalazła się także reakcja na krytykę kultury parkowania wilnian.

„Samorząd ubolewa, że parkingi w tak zwanych dzielnicach sypialnych, zwłaszcza tych projektowanych w czasach sowieckich, ciągle są palącym problemem. Rzeczywiście brakuje tu miejsc, dlatego niemało ludzi stawia swoje samochody na trawie czy w innych niedozwolonych miejscach. Obecnie poszukiwane są efektywne sposoby rozwiązania problemu, rozważane są różne warianty: od prywatnego inwestora do budowania parkingów wspólnie z mieszkańcami” – czytamy na stronie samorządu.

PODCASTY I GALERIE