Sala Narodowego Instytutu Raka w Wilnie otrzymała imię prof. Kazimierza Pelczara: To bojownik krucjaty przeciwko nowotworom

W Narodowym Instytucie Raka w Wilnie został uwieczniony prof. Kazimierz Pelczar - założyciel placówki, badacz chorób nowotworowych. Duża Sala Instytutu otrzymała nazwę prof. Pelczara, a także została odsłonięta tablica poświęcona naukowcowi autorstwa Mariusa Zavadskisa.

Ewelina Knutowicz
Sala Narodowego Instytutu Raka w Wilnie otrzymała imię prof. Kazimierza Pelczara: To bojownik krucjaty przeciwko nowotworom

Fot. Roman Niedźwiecki

Pierwsza Dama Litwy Diana Nausėdienė w czasie uroczystej ceremonii otwarcia podkreśliła, że lekarz – to nie tylko zawód, ale również powołanie. „Praca każdej wybitnej osobowości staje się ważna dopiero wtedy, gdy jest kontynuowana. Tylko lekarze tak naprawdę wiedzą, czym są bezsenne noce. Medycy muszą oddać ogromną ilość sił, aby chorzy mogli otrzymać nadzieję. Często znajdujecie się w obliczu złożonych problemów, tu i teraz mimo trudności przyjmujecie odpowiedzialność. Gdy nauka nie jest w stanie pomóc, dajecie ludzkie ciepło. To lekarze stają się flagmanem ludzkości, jej życzliwości” – zwróciła się do lekarzy.

„Mamy tradycję walki z onkologią rozpoczętą kilka wieków temu, gdy został powołany Uniwersytet Wileński. Progres naukowy pozwala na odkrycie nowych możliwości walki z rakiem. Każdy z was, niezależnie od tego, gdzie pracuje, musi walczyć o życie” – dodała Nausėdienė.

Diana Nausėdienė/ Fot. Roman Niedźwiecki

Ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska powiedziała, że dzisiaj jest ważny dzień, bo możemy przypomnieć o prawdziwym bohaterze dwóch narodów. „Jest to również ważny dzień dla historii medycyny i współpracy międzynarodowej” – powiedziała Doroszewska.

Ambasador odczytała również życzenia wysłane przez Pierwszą Damę Polski Agatę Kornhauser-Dudę. „Postać Profesora Kazimierza Pelczara jest  w moim kraju powszechnie znana, odegrał on kluczową rolę w rozwoju onkologii przed wojną. Jego owocną pracę nad zwalczaniem raka przerwała egzekucja, a jego prochy spoczywają na podwileńskich Ponarach. Kazimierz Pelczar był założycielem pierwszego centrum onkologii – Miejskiego Zakładu Badawczo-Leczniczego Wileńskiego Komitetu do Zwalczania Raka, do którego tradycji wprost nawiązuje Państwa Instytut. Jak widać mamy wspaniałą wspólną historię kształtowania i rozwoju nauk medycznych, szczególnie z zakresu onkologii. Jestem pewna, że nasze dalsze wysiłki i współpraca w zakresie badań nad leczeniem chorób nowotworowych przyniosą same korzyści dla stosunków dwustronnych i pogłębią naturalną przyjaźń między Litwinami i Polakami. Ta współpraca jest szczególnie ważna dla mnie osobiście, gdyż jestem Ambasadorką Walki z Rakiem Piersi w Polsce. Wszyscy zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że dobre i gruntowne wykształcenie jest najlepszą inwestycją w przyszłość i rozwój każdego kraju. Cieszę się zatem bardzo, że dzięki niedawnemu odnowieniu polsko-litewskiej umowy o wzajemnym uznawaniu dokumentów, m.in. uprawniających do podejmowania studiów oraz uznawaniu tytułów zawodowych i stopni naukowych, pogłębi się i zacieśni dalsza współpraca badawcza i naukowa między Litwą i Polską” – czytamy w liście Kornhauser-Dudy.

Urszula Doroszewska/Fot. Roman Niedźwiecki

Prof. Rimvydas Petrauskas, rektor Uniwersytetu Wileńskiego, cieszy się z decyzji nazwania Dużej Sali Narodowego Instytutu Raka imieniem prof. Pelczara. „Na szczęście, w ciągu ostatnich lat przestaliśmy dzielić bohaterów kraju na Polaków, Litwinów, Białorusinów i innych. Jeszcze 20 lat temu było to praktycznie niemożliwe. Cieszę się, że możemy docenić zasługi osoby, która poświęciła swoje życie dla Wilna” – powiedział rektor.

Rimvydas Petrauskas/ Fot. Roman Niedźwiecki

Swoje życzenia w formie wideo wysłał prezes spółki „Polfa Tarchomin“ Jarosław Król. Firma jest jednym z głównych mecenasów wspierających projekt. „To wielki honor, że „Polfa Tarchomin“ może być fundatorem tablicy upamiętniającej wybitnego naukowca. Miejsce tej kaplicy jest szczególne – to Narodowy Instytut Raka w Wilnie. Tutaj prof. Pelczar jest przez cały czas obecny. Jego dorobek jest niezwykły. Prof. Pelczar uważał, iż nowotwory złośliwe są uleczalne. To on założył miejski zakład badawczo-leczniczy w Wilnie. Dawno temu wyznaczył drogę, którą trzeba podążać” – oznajmił w wideo Król.

Prezes Narodowego Instytutu Raka w Wilnie, prof. Sonata Jarmalaitė, stwierdziła, że jest ważne, że inicjatorzy projektu postanowili nie tylko odnowić salę, ale również oddać hołd historii. „Cieszę się, że rozumiemy wyjątkowość tej instytucji oraz jej wagę dla Litwy. Cieszę się też, że razem z Uniwersytetem Wileńskim tworzymy wspólną wizję. W trakcie setek lat placówka dzieliła się pomysłami i nadzieją, przejęła tradycje poprzednich pokoleń. Narodowy Instytut Raka – to jedyna placówka naukowa na Litwie, która oprócz badań naukowych ma własny szpital i leczy chorych” – poinformowała prezes.

Fot. Roman Niedźwiecki

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy, członek Rady Uniwersytetu Wileńskiego, a także jeden z głównych mecenasów projektu Czesław Okińczyc podkreślił, że prof. Pelczar był naukowcem znanym na całym świecie. „Profesor Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie był bojownikiem walczącym w krucjacie przeciwko takiej chorobie jak rak. Był zapraszany do objęcia stanowisk na największych placówkach badawczych w Londynie, Berlinie, Nowym Jorku czy Rzymie. Odmówił jednak wyjazdu i pozostał na zawsze w kochanym Wilnie” – powiedział Okińczyc.

Jak dodaje, inicjatywa takiego aktu pamięci powstała dzięki pomysłowi lekarki Narodowego Instytutu Raka w Wilnie Krystyny Rotkiewicz. „Jest dla mnie wielkim zaszczytem brać udział w zebraniach poświęconych omówieniu pracy nad projektem. Myślę, że nasza współpraca była owocna i sukcesywna, za co należy podziękować dla onkologa dr Albertasa Ulysa – zarządzającego wydziałem onkourologii w Narodowym Instytucie Raka oraz wszystkim uczestnikom grupy roboczej” – podziękował mecenas.

Jednym z ważnych punktów programowych jest założenie stypendium im. prof. Pelczara dla młodych naukowców i rezydentów, którzy sławią imię Insytutu. Takie stypendia zostały przyznane w tym roku już po raz drugi. „Jesteśmy dumni, że młodzi lekarzy nie tylko podejmują własną inicjatywę, ale też rozumieją, że nie można zapomnieć o historii” – powiedział Okińczyc.

Inicjatorzy projektu planują również urządzenie skweru prof. Pelczara. Jest pomysł, aby została utworzona wizualizacja pokazująca innych zasłużonych naukowców, którzy badali nowotwory na Litwie. „Jestem gotowy zrobić wszystko, aby ten skwer powstał. Teraz zrobiliśmy mało, ale wszystkie nasze czyny mają sens” – uważa sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy.

Okińczyc podziękował również dla prezesa Polskiego Stowarzyszenia Medycznego na Litwie Dariusza Żyborta, który koordynował prace nad projektem, a także prezesowi spółki „Polfa Tarchomin“ Jarosławowi Królowi oraz Wojciechowi Wróblewskiemu. Wróblewski wcześniej był dyplomatą i pierwszym dyrektorem Instytutu Polskiego na Litwie. „Te osoby ani minuty się nie zastanawiały nad propozycją finansowania” – oznajmił Okińczyc.

Czesław Okińczyc/ Fot. Roman Niedźwiecki

Z kolei Dariusz Żybort podkreślił dziennikarzom, że w dzisiejszych czasach prewencja raka jest na bardzo dobrym poziomie. „Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy mieli nie 50, ale o wiele mniej przypadków diagnozy chorób onkologivznych dziennie” – powiedział Żybort.

„Otwarcie tablicy i sali im. prof. Pelczara nie jest wydarzeniem, o którym słyszymy codziennie. Jest to duże wydarzenie z punktu widzenia historii medycyny. Mamy salę imienia profesora Polaka. Nie dzielimy pacjentów na narodowości. Pewnie dlatego powołanie takiej inicjatywy nie było takie trudne, a narodowość nie ma w danym wypadku żadnego znaczenia” – uważa prezes Polskiego Stowarzyszenia Medycznego na Litwie.

PODCASTY I GALERIE