Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Rodowody muzyczne: Pokazaliśmy, że Polacy litewscy są młodą, żywą i ambitną społecznością

Wydaje mi się, że był to jednak duży krok w stronę odczarowania wizerunku Polonii i Polaków za Granicą. Udało nam się pokazać, że polskość może być i często jest wyrażana językiem współczesnym, że właśnie dzięki temu polskość za granicą jest żywa – powiedział zw.lt Piotr Oleksy, pracownik Instytutu Kultury Europejskiej im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz jeden z inicjatorów projektu „Rodowody muzyczne”.

W grudniu 2014 roku ukazała się pierwsza płyta „rodowody muzyczne. Litwa”, na której znalazły się młode zespoły i wykonawcy z Wileńszczyzny, którzy reprezentowali punk, metal, hip-hop, rock, ska, jazz oraz folk-rock. Na płycie m.in. znaleźli się Will’N’Ska, Kite Art, Black Biceps, Filmik Rob B Colton, Stara Nowa, Saint Oil Sand, Berserker, Jańka z Wilni czy Jan Maksymowicz. Wydawca płyty było INC East&West.

Gitary i piece w Sejmie

„Dla mnie osobiście to była najważniejsza płyta ze wszystkich trzech. Przede wszystkim dlatego, że od lat sprawy Wileńszczyzny i Polaków litewskich są mi bliskie, a ta płyta była wydarzaniem nie tylko muzycznym, ale społeczno-kulturowym. Pokazaliśmy tą płytą, że Polacy litewscy są młodą, żywą i ambitną społecznością. Że muzyka rockowa czy hip-hop to język, którym niezwykle trafnie potrafią opisywać swoją rzeczywistość. Dlatego właśnie odbiór płyty był tak dobry. Udało nam się zainteresować nią znaczące polskie media, takie jak Program 1 Polskiego Radia czy Gazeta Wyborcza. Udało nam się zorganizować koncert w legendarnym gdyńskim klubie Ucho, kilku muzyków (Filmik, Black Biceps) było zaproszonych również na inne festiwale. A przede wszystkim udało nam się zrobić coś niezwykłego – zorganizować koncert polskich muzyków z Litwy w Sejmie RP. Wystąpili tam Jańka z Wilna, Kite Art i Jan Maksymowicz. Po raz pierwszy w Sejmie pojawiły się gitary, piece i cały ten sprzęt. Myśleliśmy, że Straż Marszałkowska oszaleje. W otwarciu koncertu wzięło udział prawie całe ówczesne prezydium Sejmu. Myślę, że w ten sposób przełamaliśmy wizerunek Polaków litewskich w „kręgach decyzyjnych” – w Sejmie, w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, które było współwydawcą płyty. Oczywiście śledzę dalsze losy muzyków, widzę że wiele z tych karier bardzo ciekawie się rozwija. Mam nadzieję, że za kilka lat wciąż pozytywnie będą wspominać przygodę pt. „Muzyczne Rodowody” – powiedział zw.lt Oleksy.

Wyspy i Chicago

W latach następnych ukazały się kolejne dwie płyty reprezentujące dorobek muzyczny Polaków z Wielkiej Brytanii i Chicago.

„Te płyty były bardzo różne. W przypadku WB, w większości są to przedstawiciele tzw. „nowej emigracji”, w przypadku Chicago większość stanowili ludzie, którzy mieszkają tam często od kilku dekad. Płyta „Chicago” jest bardzo dojrzała, znalazło się tam wielu muzyków z ogromnym doświadczeniem. Sporo tam gitar, jazz-rocka, jazzu. Ogromnym, pozytywnym zaskoczeniem była Karolina Baran, która wtedy miała 14 lat, a śpiewała jak dojrzała, popowa i soulująca wokalistka. Płyta WB jest bardziej „młoda”, muzycznie różnorodna, sporo jest tam muzyki niszowej, takiej kontrkultury. Znakomicie oddaje to charakter polskiej emigracji w WB. Dotarcie do muzyków, do jak najszerszego ich grona było oczywiście wyzwaniem. W obu przypadkach nieocenione okazały się kontakty muzyczne Gosi Kaczmarek, prezes FZ Group SA i wydawcy portalu Fabryka Zespołów, który był partnerem wszystkich projektów” – wyjaśnił Oleksy.

Polska nuta w angielskim tekście

Wszystkie trzy płyty były różne. „Dominują różnice i o to właśnie nam chodziło. Tymi płytami chcieliśmy pokazać jak różnorodnie może rozwijać się polska kultura w zetknięciu z kulturą kraju, w którym żyją Polacy. Wszystkie te płyty łączy więc nawiązanie do polskości oraz wyrażanie jej poprzez muzykę popularną, a nie klasyczną czy ludową. Ta „polska nuta” jest wyraźnie słyszalna na każdym z albumów, nawet jeśli utwór nie jest śpiewany po polsku. Przede wszystkim widać jednak jakie oblicza przyjmuje ta polskość pod wpływem niezwykłej chicagowskiej sceny jazz-owej i rockowej, brit-popu i brytyjskiej kontrkultury, czy wychowania na Wileńszczyźnie, która jest miejscem gdzie nieustannie oddziałują na siebie kultura polska, litewska i rosyjska” – powiedział Oleksy.

Od kilku lat artyści, których utwory ukazały się na litewskiej edycji płyty, starają się robić karierę. Raper Filmik wystąpi na tegorocznym festiwalu Mazury Hip-Hop Festiwal. Black Biceps, w którym na basie gra teraz Rob B Colton, robi furorę w litewskim show-telewizyjnym „Lietuvos Talentai”. Berserker miał trasy po całej Europie. Will’N’Ska oraz Saint Oil Sand niejednokrotnie koncertowali w Polsce. Wykonawcy z innych płyt również czasami zjawiają się w Polsce.

„Choć oczywiście nie tak często. W Wielkiej Brytanii wytworzyła się obecnie prawdziwa polska scena muzyczna, więc tamtejsi wykonawcy bez problemu zapełniają kluby dzięki Polakom z Wysp. Choć przedstawiciele innych narodowości również na tych koncertach bywają. Nie jest też tajemnica, że czołowe polskie zespoły rockowe i hiphopowe regularnie odwiedzają wyspy. Powstał tam więc polski muzyczny świat. Muzycy z Chicago mają oczywiście do pokonania dużo większą odległość. Z resztą ich celem jest przede wszystkim zaistnienie na amerykańskim czy też chicagowskim rynku a nie podbijanie Polski. Choć zdarza się, że przyjeżdżają również by pograć u nas” – wytłumaczył Oleksy.

Tajemnicza następna płyta

Ludzie z Rodowodów teraz zastanawiają się nad wydaniem kolejnej płyty. „Projekt był i jest nieco szalony. To było naprawdę niezwykłe, ze udało nam się przekonać Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP, że warto. Wydaje mi się, że był to jednak duży krok w stronę odczarowania wizerunku Polonii i Polaków za Granicą. Udało nam się pokazać, że polskość może być i często jest wyrażana językiem współczesnym, że właśnie dzięki temu polskość za granicą jest żywa. Żałujemy, że mamy tak dużą przerwę, że do tej pory nie pojawił się czwarty album. Jest jednak wyraźne światło w tunelu i niewykluczone, że wkrótce znów zaskoczymy odbiorców! Na razie nie powiem jednak jaka będzie to płyta – niech będzie to niespodzianka” – podkreślił Oleksy.

Projekt „Rodowody muzyczne” był współfinansowany w ramach środków polonijnych Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Link do strony.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!