Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Rewolucja lektur czyli co i jak czytać we współczesnej szkole. Poloniści dyskutują

„Przed kształceniem polonistycznym stoi nie lada wyzwanie - jak dobrać teksty, żeby były atrakcyjne, jednocześnie motywowały ucznia i pomagały mu odnaleźć się w zglobalizowanym świecie, a z innej strony pomogły mu utwierdzać swoją tożsamość, która też jest bardzo wieloraka, różnorodna. Również takie, które pomogłyby odnaleźć się jak tutaj na Litwie, w sferze wielokulturowej, tak też w Polsce” - mówi Danuta Szejnicka z Centrum Rozwoju Edukacji. Jak zachęcić uczniów do czytania, które teksty odeszły do lamusa i czy gry komputerowe, filmy mogą być kluczem do literatury – dyskutowali o tym poloniści szkół polskich na Litwie podczas zajęć z dr Pawłem Sporkiem z Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie.

Spotkanie odbyło się w ramach trzyletniego projektu, który jest skierowany na doskonalenie kompetencji kluczowych i przedmiotowych nauczycieli. Prowadzony jest przez Centrum Rozwoju Edukacji, a wsparcie finansowe pochodzi z funduszy europejskich. Kontekstem tych działań jest szeroko zakrojona reforma oświatowa, do której Ministerstwo Oświaty i Nauki wraz z Centrum Rozwoju Edukacji przygotowuje się od kilku miesięcy.

„Myśląc o przyszłej reformie rozważamy, jaki model szkoły należałoby przyjąć, jak ma wyglądać szkoła początkowa, szkoła podstawowa, szkoła średnia, a jednocześnie jakie treści edukacyjne powinna zawierać. Od dawna mówi się o tym, żeby podstawa programowa była bardziej elastyczna i dawała więcej możliwości szybciej – tu i teraz – reagować na zmiany zachodzące w otaczającej rzeczywistości. Ważne, żeby te treści edukacyjne były skierowane nie tylko na odtwarzanie wiedzy, a formowanie umiejętności i kompetencji” – tłumaczy Danuta Szejnicka.

Trwające dwa dni seminaria z dr Pawłem Sporkiem były poświęcone kształceniu kulturowo-literackiemu. Wykładowca przedstawił założenia antropocentrycznej koncepcji kształcenia literacko-kulturowego oraz pokazał wszelkiego rodzaju narzędzia, którymi można się posługiwać, aby motywować ucznia do czytania, do odkrywania różnych dzieł literackich – jak literatury światowej, tak i polskiej.

W pierwszym seminarium wzięli udział nauczyciele języka litewskiego, polskiego, rosyjskiego, a nawet języków obcych, którzy zastanawiali się między innymi, co w tej koncepcji wydaje się atrakcyjne, co można byłoby przenieść na wileński grunt.

„Mieliśmy cel, żeby wywołać dyskusję wśród lituanistów, polonistów, rusycystów, jak mogłaby wyglądać integracja w kształceniu literacko-kulturowym pomiędzy tymi przedmiotami” – podkreśla Danuta Szejnicka. Z kolei drugiego dnia poloniści podczas spotkania zorganizowanego przez Stowarzyszenie Polonistów na Litwie dyskutowli nad obecnym kanonem lektur w klasach 1-12

Jak mówi dr Paweł Sporek, wileńscy nauczyciele aktywnie wciągnęli się w dyskusje nad wizją kształcenia.

Uczniowie nie czytają, żeby zdobywać wiedzę o literaturze, tylko wtedy, kiedy widzą, że mogą znaleźć w tej literaturze coś, co jest wartościowe dla nich

„Myśleć o literaturze w kategoriach historyczno-literackich, jako pewnej prezentacji procesu historycznego, przemian literatury, kultury, czy też myśleć o kulturze i literaturze jako miejscu, gdzie uczeń może realizować swoje pasje, szukać odpowiedzi na pytania o to, co go boli, co go dotyka, postrzegać literaturę jako przestrzeń szukania odpowiedzi na pytania egzystencjalne – kim jestem, jaki jestem, jaki jest świat, który mnie otacza? Jestem zwolennikiem tej drugiej opcji i muszę powiedzieć, że nauczyciele z dużym zainteresowaniem odnieśli się do takiego sposobu spojrzenia na literaturę. Mówili, że właśnie tak jest – uczniowie nie czytają, żeby zdobywać wiedzę o literaturze, tylko wtedy, kiedy widzą, że mogą znaleźć w tej literaturze coś, co jest wartościowe dla nich. Na tym fundamencie dyskutowaliśmy o doborze tekstów – które teksty powinni uczniowie czytać na jakim poziomie kształcenia, które już się ewidentnie do szkoły nie nadają, wytarły się. Mówiliśmy też o tekstach fundamentalnych, kanonicznych, z którymi uczniom trudno się mierzyć, ale mamy jakieś drogi, sposoby sięgania do przykładów współczesnych, żeby te teksty otwierać na nowo” – opowiada wykładowca.

„Pewnymi kluczami do otwierania tekstów, szczególnie trudnych, byłoby skierowanie swego spojrzenia na kulturę popularną, bo to ona nas przede wszystkim otacza i interesuje uczniów. Można znaleźć w niej takie kody, które pomagałyby lepiej rozumieć kulturę wysoką. Ale też odwrotnie, czasami teksty z tak zwanej wysokiej półki pojawiają się też w kulturze popularnej i są przez nią wykorzystywane. Wydaje mi się, że zadaniem nauczyciela byłoby pomóc uczniowi odnaleźć się w świecie kultury i być świadomym jej użytkownikiem” – wyjaśnia Danuta Szejnicka.

„Dr Sporek wskazał pewne kierunki – jak można pracować, wyposażył w materiały i poniekąd narzędzia. Było to korzystne i prowokacyjne, zmuszające do myślenia, że jednak coś trzeba zmieniać. Owszem, nie da się przenieść w całości polskich przykładów na nasz grunt, ale z wielu rzeczy naprawdę można skorzystać. Dyskusje będą trwały, poloniści w swoich kręgach będą o tym rozmawiali, temat pozostał otwarty. Czy dobierając listę lektur wskazywać kanon, czy zostawić propozycje i zalecenia – to wszystko jest do omówienia” – mówi Alicja Rosowska, nauczycielka języka polskiego ze Szkoły Podstawowej w Kiwiszkach.

Mimo różnic w programach nauczania w Polsce i na Litwie, uczestnicy seminarium zastanawiali się przede wszystkim nad samą wizją kształcenia.

„Jesteśmy w trudnej sytuacji – obecnie obowiązują nas dwie podstawy programowe, które ewidentnie zmierzają w różnych kierunkach. Przestrzeń rozmowy służyła wymianie doświadczeń – nauczyciele mówili, jak u nich funkcjonuje cała sprawa od strony instytucjonalnej, praktycznej, a ja starałem się wykorzystać to, co u nas zostało wypracowane, żeby wspólnie szukać jakichś rozwiązań, które dałoby się wykorzystać w uwarunkowaniach litewskich” – zaznacza dr Sporek.

Alicja Rosowska zauważa, że szukanie nowych sposobów podejścia do literatury jest konieczne w dzisiejszej szkole.

Kiedy któraś książka czy lektura jest opatrzona pieczątką „musisz”, koniecznie to trzeba przeczytać, to zniechęca na starcie

„Kiedy któraś książka czy lektura jest opatrzona pieczątką „musisz”, koniecznie to trzeba przeczytać, to zniechęca na starcie. Jednak jeżeli wspólnie się szuka książek i powieści, które będą poruszały problemy bardzo aktualne dla młodzieży, będzie to dodatkową zachętą. Co wcale nie znaczy, że należy odrzucać kanon literatury polskiej czy światowej. Można zacząć od tego, co jest aktualne współcześnie, żeby w pewnym momencie stwierdzić – zobaczcie, to samo było aktualne na przykład dwieście lat temu” – rozważa nauczycielka zainspirowana wykładem i dyskusjami polonistów.

Jak dodaje, nieraz wynikają jednak problemy natury praktycznej.

„Często nie mamy dostępu do lektur, zaopatrzenie biblioteki to jeden, dwa egzemplarze. Jest pewną trudnością, żeby wszyscy naraz mogli przeczytać na przykład Terakowską” – mówi Alicja Rosowska.

„Powinniśmy się pogodzić, że przestrzeń konfrontacji ucznia z kulturą nie odbywa się tylko na poziomie książki, literatury. Mamy filmy, mamy rzeźbę, mamy spektakle teatralne, mamy szeroko rozumianą sferę popkultury z grami komputerowymi na czele i nauczyciel języka ojczystego nie może wobec tego wszystkiego być obojętny. Te wszystkie zagadnienia nie tylko powinny, ale muszą znaleźć się na lekcji. Jest to podwójna droga – z jednej strony prowadzenie ucznia przez kulturę popularną, masową do kultury wysokiej, elitarnej, ale z drugiej strony wykształcanie pewnych narzędzi analizowania, wartościowania kultury popularnej samej w sobie” – uważa dr Paweł Sporek.

Kolejnym dylematem polonistów jest, czy powinni na swoich lekcjach przedstawiać wyłącznie literaturę polską, czy też zagraniczną, światową, skierowaną do szerszego kręgu odbiorców.

Mamy filmy, mamy rzeźbę, mamy spektakle teatralne, mamy szeroko rozumianą sferę popkultury z grami komputerowymi na czele i nauczyciel języka ojczystego nie może wobec tego wszystkiego być obojętny.

„Trafiają się czasami takie utwory, które znane są w świecie, cenione, nawet przez to, że poruszają tematy bardziej uniwersalne, niż nieraz literatura polska, która najczęściej wymaga znajomości kontekstu historycznego bardzo odległego uczniowi. Z tekstem literackim przychodzimy przede wszystkim do ucznia, czyli do człowieka, który ma swoje przeżycia, zainteresowania, jest osobą dorastającą, dopiero poznającą świat, a potem dopiero zastanawiamy się nad tym, jakim jest Polakiem, i oczywiście jakim jest Polakiem na Litwie” – mówi Danuta Szejnicka.

Jak podkreśla, pierwsze spotkanie polonistów z ekspertem miało „zasiać ziarno niepokoju w pozytywnym tego słowa znaczeniu”.

„Zacząć dokonywać pewnej rewizji myślowej, spojrzeć nieco inaczej na lekcje, na teksty, z którymi przychodzimy do uczniów, być może już teraz sięgnąć po nowe pozycje literackie, kulturowe i sprawdzić je w praktyce – taki był cel naszych spotkań” – podsumowuje Szejnicka.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!